Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Moja Kuba

Kilka tygodni temu z Dziennikiem  kupiłam Buena Vista Social Club(1999) . To film dokumentalny o kubańskich muzykach, których odkrył na nowo amerykański gitarzysta Ry Cooder. Wiekowi już- Ibrahim Ferrer, Ruben Gonzalez, Omara Portuondo śpiewają o miłości, przyjaźni, pocałunkach- kamera W. Wendersa szuka lokalu, w którym kiedyś występowali muzycy. Reżyser pokazuje, jak żyją dziś jego bohaterowie, ci opowiadają o swoim życiu, miłości do muzyki i kobiet- w tle widać Hawanę. Cały czas towarzyszy nam muzyka w kubańskich rytmach- niesamowita, ciepła i chwytająca za serce. Z ogromną siłą- po blisko 40 latach muzycznego niebytu, przemawiają do widzów i słuchaczy. Płyta. która była uwieńczeniem spotkania amerykańskiego muzyka z hawańskimi dinozaurami odniosła ogromny sukces, a film na długo pozostaje w pamięci...

 

Wszystkim, którzy marzą tak jak ja o podróży na Kubę, chciałabym polecić książkę-Opowiedz mi o Kubie. Opowiada losy Stalina Martineza- dentysty, życiowego niezdary i pechowca. Psuje mu się wentylator (na Kubie na wagę złota!!!), zdradza go żona, a on przypadkiem dostaje się na łódź z muzykami, których celem jest ucieczka do USA. W Miami nasz bohater spotyka się ze swoim bratem uciekinierem Leninem- teraz Leo (zawód clown:), a następnie wraca na Kubę- jako bohater narodowy, bo w końcu któż wraca sam dobrowolnie na Kubę:) W nagrodę od państwa dostaje... rower, który wkrótce ktoś mu kradnie....Mając w pamięci inne życie- Stalin znów podejmuje próbę ucieczki z Kuby- tym razem świadomie. Czy mu się uda? Nie zdradzę tego. Książka jest napisana z humorem i dużym polotem, wprost nie można się oderwać, a wokół czuje się tę prawdziwą Kubę. Gorąco i  egzotycznie- tak jak gorąca i egzotyczna jest Kuba- polecam!!!

środa, 20 sierpnia 2008, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/08/20 09:43:56
Tak, film BVSC jest tak ciepły i sympatyczny w odbiorze, jak muzyka tych fajnych starszych panów. A Kuba, pomimo dyktatury Fidela, wydaje się krajem lekko zwariowanym. Takie mam wrażenie, że tam magiczność, nawet powiedziałabym infantylność pewnych zjawisk, jest jakby cechą narodową. Może to przez słońce, muzykę i mentalność mieszkańców tej wyspy. Nie wiem .. ;)
-
2008/08/20 10:42:14
Już dawno chciałam zobaczyć film, ale niestety nie miałam jeszcze okazji. Kuba sama w sobie też mnie pociągała, ale liczni znajomi, którzy odwiedzili to miejscie bardzo mi wyjazd odradzali....
-
2008/08/20 11:34:39
dla mnie to kultowy film....bardzo mi się podobał. Podobnie zresztą, jak "Lisbon Story", chociaż to dwa różne światy, dwie różne opowieści...soundtrack wielce przyjemny dla ucha.
-
2008/08/20 18:02:44
Uwielbiam Buena Vista i Ibrahima Ferrera. W ich muzyce jest prawdziwy urok i niekopiowalny styl. Od lat jestem oczarowana ich muzyką.
-
2008/08/20 21:52:52
To ja jeszcze do kubańskich opowieści dodałabym 'Gorączkę latynoamerykańską' Artura Domosławskiego. Aj Cuba, mi Amore :)
-
2008/08/21 09:15:25
Aż nabrałam ochoty na tę książkę :)
-
2008/08/21 17:02:38
Film widzialam kilka lat temu i zawsze bede o nim myslalam z wielkim sentymentem. Ksiazke zas mam na polce i zamierzam przeczytac, nie wiem jeszcze tylko kiedy. Dobrze wiedziec, ze Ci sie podobala i polecasz :)
-
2008/08/22 07:42:57
Matylda- pierwszy raz słyszę taką opinię o Kubię i Kubanczykach, ale coś w tym jest. Po przeczytaniu książki Opowiedz mi o Kubie jestem skłonna przyznać Ci rację.

Abiela- film polecam, a na Kubę i tak się rwie dusza moja:)))

Chiara- nie znam filmu Lisbon story- jeśli pisałaś może kiedyś o nim na swoim blogu - to proszę o linka:)


Normalniejsza- film faktycznie ma już trochę lat- mi udało obejrzeć się go dopiero teraz- no tak- lepiej później niż wcale. Na szczęście muzyka towarzyszy mi już od kilku lat. Trzeba jednak przyznać, ze połączenie obrazu- tej starej biednej odrapanej Kuby z TĄ muzyką w tle to dopiero efekt

Anahstasia- dziękuję - poszukam w internecie, bo nie też nie znam


Kalarepa- książka jest oryginalna- trochę zwariowana- jak napisała Matylda o Kubańczykach- to prawda- i książka właśnie to ukazuje-naprawdę polecam

Judytta- czytałaś może- Czekając naśnieg w Hawanie?- mam na półce już jakiś czas i nie mogę się zabrać

Chihiro-książkę naprawdę warto przeczytać
-
2008/08/22 09:39:34
oj, chyba nie pisałam na blogu nic poza tym, że mi się podobało...to dość specyficzny film, ale ze względu na moją wielką fascynację cudowną Lizboną, dla mnie obowiązkowy i jeden z ulubionych;)
-
2008/08/22 10:12:01
Ok- dodam do moich ulubionych i będę polować:)
-
2008/08/22 17:11:33
Nic z nich nie czytałam , e bibliotece mojej jest tylko :

"Kuba, daleka piękna wyspa"

Tamte musiałbym kupić i o nich kompletnie zapomniałam wi.ęc moze kupię któr.ą
-
2008/08/27 20:22:17
na pewno zajrze do ksiazki, mam fiksa na punkcie kuby:)
-
2008/08/28 07:45:36
Iceberg- Jak wielu z nas:) a jest z czego wybierać, bo podane propozycje też zapowiadają się ciekawie