Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Grecki skarb- Irving Stone

- Zofio! Przyjechał Amerykanin! Twój konkurent, pan Schliemann!

Tak zaczyna się powieść Irwinga Stone'a Grecki skarb - o życiu małżeństwa Schliemannów - miłośników Homera i Troi, odkrywców tego starożytnego miasta.

Gdy Zofia po raz pierwszy zobaczyła swojego przyszłego męża miała zaledwie 17 lat. On, 47- letni mężczyzna po przejściach, Niemiec z urodzenia, poddany cara w międzyczasie, Amerykanin z wyboru - bogacz, który zarobił fortunę na wojnie krymskiej.

Sofia Engastromenos (1852- 1932) była córką zamożnego kupca. To jej wuja- biskupa Wimposa- zagorzały archeolog- hobbysta poprosił o znalezienie kandydatki na żonę. W końcu, czyż to nie greckie stare przysłowie mówi- że swatane małżeństwa są najlepsze? Wykształcona, uwielbiająca Homera, o czarnych włosach i dużej typowej greckiej urodzie, dobra i kochająca- szybko zawładnęła sercem i duszą Henryka. Grecki skarb, Sofidion- tak zwykł mówić o żonie. Grecka żona miała być dla Schliemanna dłonią Opatrzności na ramieniu, miała przynieść szczęście w życiu- Zofia spełniła to marzenie. Stała wiernie przy jego boku, rodziła mu dzieci, pomagała w pracach wykopaliskowych, broniła przed innymi. To kobieta na miarę naszych czasów- niezależna, ambitna, wykształcona. Łączyła obowiązki matki i żony ze swoimi marzeniami- czasem wychodziło jej to lepiej czasem gorzej. Przeżyła swojego męża o blisko 42 lata. Stone przerywa swoją powieść w momencie śmierci Henryka. Trochę to moim zdaniem niesprawiedliwie. Co działo się potem? W Internecie nie znalazłam żadnych istotnych wiadomości na ten temat, oprócz krótkiej wzmianki na stronie niemieckiej Wikipedii o jej aktywnym życiu, wykładach na temat prowadzonych prac,  szacunku i powszechnym uznaniu jej osoby do końca swoich dni. Podano też kilka ciekawych tytułów, do których chętnie bym zajrzała w celu odnalezienia odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

Powieść opisuje bardzo szczegółowo przygotowania do prac wykopaliskowych na wzgórzu Hissarlik w Turcji, sam ich przebieg, nastawienie najbliższych i opinii publicznej, świata naukowego do tego przedsięwzięcia, bo przecież świętej Troi i wojny trojańskiej tak naprawdę miało nie być, stanowiła ponoć tylko i wyłącznie kaprys poetyckiej wyobraźni. Poznajemy szczegóły z życia małżonków, ich relacji z grecką rodziną- autor przy pisaniu powieści korzystał z wielu materiałów, z archiwum Henryka Schliemanna, uzyskał zgodę na wykorzystywanie i cytowanie dokumentów, a co najciekawsze- korzystał z prywatnej korespondencji między Zofią i Henrykiem oraz między małżeństwem a resztą rodziny Engastromenosów. Nie zapominajmy jednak, że jest to zbeletryzowana biografia- a ten gatunek rządzi się w końcu swoimi prawami.

Henryk Schliemann zainteresował mnie podczas studiów. W Monachium przed jedną z bibliotek zobaczyłam karton z napisem- Diese Bücher sind für dich. [Te książki są dla ciebie] Tak więc mogę powiedzieć, że książkę Götter Gräber und Gelehrte C.W. Cerama [Bogowie groby uczeni] znalazłam właściwie na ulicy.  Ach co to za książka- zasługuje na osobny wpis. Czwarty rozdział nosi tytuł- Das Märchen vom armen Jungen, der einen Schatz fand. [Bajka o biednym chłopcu, który znalazł skarb] Ojciec Schliemanna opowiadał chłopcu legendy, bajki, legendy. Jako humanista snuł opowieści o bohaterach Homera, o Parysie i Helenie, Achillesie i Hektorze. Henryk zaczytywał się w Ilustrowanej historii świata. Jedna z rycin przedstawiająca Troję tak podziałała na wyobraźnię chłopca, że sięgnął po Iliadę i Odyseję, zaczął się dokładnie wczytywać w tekst i zapragnął kiedyś sam przekonać się, że Troja istniała naprawdę.

Gdy będę duży, znajdę Troję. I skarb króla! - Ojciec roześmiał się tylko na te słowa.

Schliemann był wybitnym człowiekiem- niesamowicie uzdolnionym, ambitnym, marzycielem, pasjonatem i miał tylko jeden cel w życiu- odkryć  Troję. Miał trudny charakter- obrażał się, raz skąpy, a niekiedy rozrzutny do bólu, egocentryczny dziwak. Człowiek, który działał z niemiecką skrupulatnością i z amerykańską energią. W jednej z blogowych recenzji przeczytałam, jakoby w powieści czuć niechęć autora do tej postaci- nie zgadzam się z tym. Stone chciał jak najlepiej przedstawić prawdę o uczonym- z pewnością nie było to zadanie łatwe. Warto też pamiętać o tym, że Wielcy Tego Świata, jak pokazują biografie, mają swoje humory i fantazje- a my maluczcy- za ich dokonania jesteśmy w stanie wszystko im wybaczyć.

Grecki skarb Stone'a- to piękna powieść o tym, że marzenia się spełniają i że warto je mieć.  

Henryk Schliemann przy Bramie Lwów w Mykenach- ok.1885

 

Żródło zdjęć- Wikipedia

niedziela, 08 marca 2009, be.el

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/03/09 18:11:35
W czerwcu zeszłego roku udało mi się zupełnie przypadkiem obejrzeć w niemieckiej telewizji super film (dok.) o pasji poszukiwawczej Henryka Schliemanna i o tym w jaki sposób zdobywał materiały i podążał ich śladem, jak interpretował dzieła Homera, jak porównywał topografię badanych terenów z opisami literackimi. Film obejrzałam z dużym zainteresowaniem, a książka jak widzę z gatunku moich ulubionych:-)
-
2009/03/09 19:04:34
Uwielbiam Stona za jego powieści biograficzne, Udręka i ekstaza powaliła mnie jak czytałam po raz pierwszy, inne też bardzo mi się podobały ale "skarbu" jeszcze nie czytałam, w planach ....
-
2009/03/10 22:05:00
Marzy mi sie ta książka :)
-
2009/03/11 16:22:30
porwała mnie ta powieść i pochłonęłam ją bardzo szybko, nie mogąc się oderwać od opowieści o niezwykłym człowieku napisanej w niezwykły sposób...
-
2009/03/12 19:26:40
Dawno temu, jako szczaw marzący o karierze archeologa, hehe, czytałam Cerama - świetna książka. Historia Schliemanna zapadła mi głęboko w pamięć. "Skarb" dopisuję do listy życzeniowej ;)

Wspomina autor cokolwiek o plotkach, jakoby Schliemannowie sami podrzucili skarb w ruiny Troi, a później go odkryli? Ustosunkowali się jakoś do podobnych pogłosek?
-
2009/03/16 14:14:59
Katja- Książka- wiesz gdzie jest , prawda?

Larysan- książki Stone'a faktycznie ciekawe i na dlugo zapadją w pamięć. Ale też strrrrasznie długaśne. Takie, jakie lubię:)

Lilithin- trzymam kciuki, by marzenie się spełniło:))))

Chiara- Książka bardzo ciekawa. Muszę przyznać, że to Ty Twoją recenzją mnie do niej przekonałaś:)

Ewko77- Oczywiście Stone pisze o wszystkich nieprzyjemnościach, jakich doświadczyło małzeństwo Schliemannów. Również o tym. Miedzy innymi ze względu na zachowanie Greków skarb trafił do muzeum w Berlinie- gdzie wraz z nadejsciem Rosjan słuch o nim zaginął:(







-
2009/03/17 20:24:33
Tia, to tak jak u nas: czego nie wywieźli/zniszczyli Niemcy, ginęło wraz z postępami Armii Czerwonej...
Przyjemnie czyta się również Ivara Lissnera "Zagadki wielkich kultur" . Polecam miłośnikom historii :)