Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

KrUlewna Śnieżka- Bohdan Butenko

Z pewnych rzeczy po prostu się nie wyrasta. W moim przypadku stwierdzenie to dotyczy między innymi krówek - ciągutek i ... bajek. Czytam dzieciom dużo, chętnie, wręcz namiętnie, a ostatnio też - tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności. Moje odkrycie miesiąca to bajki napisane i zilustrowane przez Bohdana Butenkę, kojarzącego mi się z baaaaardzo odległym etapem mojego życia - gdzie bajek było że ho ho, a i książek z obrazkami pana B.B. całe mnóstwo.

KrUlewna Śnieżka to rewelacja i ... rewolucja zarazem! Znane i lubiane bajki dla dzieci- na opak. Świat wywrócony do góry nogami. A zapowiedź tego bajkowego buntu, przekory, bałaganu i niezłej zabawy widzimy już w samym tytule. Biedny komputer - uparcie poprawiał mi „u" otwarte na kreskowane:) Butenko - napisał cztery kultowe bajki na nowo - odbrązowił słodkie i wzorowe postacie, zamienił charaktery na charakterki, tam coś wyrzucił, tu coś dodał, a wszystko to okrasił swoimi rysunkami - i wyszło cudnie. Czyli Butenko jako bajkowy rebeliant.

Czerwony Kapturek ( bajka myśliwska), Kopciuszek (bajka obuwnicza), Jaś i Małgosia (bajka wędrownicka) i KrUlewna Śnieżka (bajka domyślna-niedomyślna).

Postacie bajkowe żyją swoim życiem i CODZIENNIE na nowo - specjalnie dla nas - odgrywają swoje role. I tak - panienka w czerwonej czapeczce CODZIENNIE daje pożreć się wilkowi, Kopciuszek CODZIENNIE tańcuje w ramionach księcia, Jaś z Małgosią CODZIENNIE gubią się w lesie, a krasnale CODZIENNIE zdzierają sobie gardła przy wyśpiewywaniu Hej ho! Hej ho! I tak już od wieków kilku. W bajkach Butenki zrobił się jednak niezły galimatias...... Nikt nie wykonuje swojej roli według scenariusza, wszystko się wali, postacie błądzą po innych bajkach,  zapominają kwestii, przeinaczają wyrazy. Od czasu do czasu ktoś próbuje ratować sytuację, by doprowadzić do bajkowego happyendu.

I tak- Czerwony Kapturek to niezły pyskol, któremu koszyczek się nie podoba, a do Babci wcale tak chętnie domowych wiktuałów nie nosi. Kopciuszek ma nogę jak poleski złodziej i z braku eleganckiego obuwia o numerze 50 (!!!) musi udać się na bal w bamboszach. Jaś i Małgosia - są wielkimi miłośnikami kurzych nóżek i ani myślą kosztować piernikowych pyszności- łakomie rzucają się od razu na konkreta, co jest niestety brzemienne w skutkach. Nie napiszę nic więcej, by nie zdradzać kolejnych bajkowych wywijasów - zakrętasów i nie psuć pysznej zabawy.

Książka pokazała po raz kolejny, że autor nie tylko po mistrzowsku włada ołówkiem, ale i przysłowiowym piórem. Butenko bawi się słowem, parodiuje, raz używa rubasznych wyrażeń, innym razem daje się poznać jako rasowy erudyta. Humor językowy, sytuacyjny, rysunkowy wywołują co rusz salwę śmiechu, wzbudzając niemałe zainteresowanie ciekawskiego otoczenia.  Do tego jest bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie. Każda bajka ma swój kolor, dla wielbicieli talentu Mistrza - rysunek na każdej stronie, a nawet dwa i więcej. Zdecydowanie dla dzieci starszych, młodzieży no i hm hm....dla nas, rodziców. Zrobiłam eksperyment z moim Tomkiem (lat 4 - na jego wyraźne życzenie) - jednak Babcia goniąca z pogrzebaczem wilka i Leśniczego wywołała całkiem niezły misz-masz w jego wyobraźni. Aby więc nie psuć jego słodkich cukierkowo - lukrowanych wspomnień  z dzieciństwa, książkę odłożyłam na górną półkę, na potem...

KrUlewna Śnieżka baaaardzo ucieszyła dziecko schowane gdzieś we mnie. Poczułam się usatysfakcjonowana- po tylu latach znów mam swoje bajki. Po pracy, na koniec dnia, na dobry sen, na osłodę i dobry humor - zamiast tuczących krówek - ciągutek. A Butenko ( rocznik 1931!!!), no cóż, jest jak wino - im starszy tym lepszy.

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

niedziela, 15 marca 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/03/15 13:20:40
Kryminały, horrory itp. na stałe zagościły w literaturze i właśnie brakuje jeszcze komedii, pastiszów. Właśnie zauważyłem, że i one coraz śmielej pojawiają się na rynku... Mnie osobiście to odpowiada, bo jednak literatura chyba czasami za bardzo kojarzy się z "poważną" twórczością.
-
2009/03/15 16:38:17
Ale się naśmiałam - świetna i bardzo zabawna, a do tego rzeczowa recenzja. Przeczytałyśmy ją z Wiktorią i stwierdziłyśmy, że musimy tę książkę koniecznie natychmiast przeczytać ... zaraz wsiadamy do auta i przyjeżdżamy "w pożyczkę" (przy okazji podrzucę Ci kubeczek-niekapek Mikołajka). Jedziemy!!!
-
2009/03/15 20:03:34
Cholewka! Poczytałbym coś z "jajem", ale niestety choć Barti, to rozgarnięty 3-latek, to "jajo" w naszym przypadku to Mama Mu i Findus :)
PS. Ale zapisuję Butenkę w zeszyciku.
-
2009/03/21 11:55:51
Krzysztof_Uw
Bardzo lubię lteraturę niepoważną i Bogu dięki, ze takowa jest coraz cześciej dostępna. Magdalena Samozwaniec, gdy chciala wydać pastisz Trędowatej- musiala zrobić to za swoje pieniądze:)))

Katja- wiesz, gdzie nas znaleźć

Bazyl- Butenkę polecam. A my uwielbiamy Findusa. bardzo bardzo. Mamy Mu nie znamy :(((
-
Gość: Bohdam, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2013/02/22 15:24:24
Ta bajka jest super super!!!!!!!!!!!!!!