Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Archiwista z Łubianki- Travis Holland

Ta książka spodoba się tym, którzy lubią książki z historią w tle. To podróż w czasie do Związku Radzieckiego w 1939. Na pierwszym planie losy Pawła Dubrowa, archiwisty z Łubianki. Na drugim - komunistyczna utopia realizowana z niewyobrażalnym okrucieństwem przez sowiecki aparat przemocy i ucisku.

Paweł Dubrow jest ofiarą systemu. W przeszłości dał się wciągnąć w dość nieprzyjemną historię, co skończyło się dla niego życiową katastrofą. Musi porzucić kochany przez siebie zawód nauczyciela, musi zacząć nowe życie, musi przyjąć w końcu propozycję pracy na Łubiance. Ciągle coś MUSI. Przekonuje się jak bardzo reżim ingeruje w jego życie prywatne, jego decyzje, jego wolę- czy właściwie jej brak, bezsilność. Jako były wykładowca literatury rosyjskiej umie docenić wartość słowa pisanego, ton rękopisów znanych i mniej znanych pisarzy przetrzymywanych na Łubiance. Pewnego dnia decyduje się ocalić opowiadanie Babla, pisarza oskarżonego o wrogie nastawienie do władzy. Od tego czasu jego życie, myślenie ulegają zmianie.

Czytając tę książkę ogarniało mnie często uczucie dziwnej złości. Pojawia się to u mnie, gdy nie mogę mieć wpływu na pewne rzeczy. Rosja Sowiecka ze wszystkimi swoimi absurdami, aparatczycy, karierowicze, czystki, prześladowania, cierpienie. Człowiek czytając taką książkę zachodzi w głowę, jak to wszystko było możliwe, miliony ludzi przyzwalało na coś takiego, na takie nieludzkie traktowanie. Tak- to jest możliwe i być może to jest źródłem tej mojej złości- ludzka niemoc mimo wszystko.

Autor książki wykazał się dużą wiedzą na temat realiów TAMTEJ Rosji, wplótł w fabułę powieści wiele ciekawych informacji. Troszkę brak mi było w niej pazura- ale to w końcu debiut, poczekajmy na ciąg dalszy kariery pisarskiej T.H. Mnie po tej lekturze nie opuszcza myśl, że chciałabym podobną książkę przeczytać raz jeszcze, tyle, że napisaną przez Rosjanina.  Łubianka, łagry, tamta Rosja - nie są chyba tematem zbyt mile widzianym wśród pisarzy zza wschodniej granicy. A szkoda- mogłoby być ciekawie. Archiwistę z Łubianki- polecam!

sobota, 04 kwietnia 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/04/05 21:11:53
Tematyka bardzo "moja", już jestem pewna, że będzie to lektura dla mnie, a muszę przeczytać jakąś normalną książkę po skończonej właśnie Kosmofobii, książce o niczym...
U mnie też pojawia się uczucie złości wobec przyzwolenia ludzi na krzywdę innych, złości na te kolosalne absurdy brane przez większość za normalność, ale tamte czasy w tamtej Rosji nie pozostały przecież bez wpływu na nasz kraj i nasze losy. Z chęcią po tę pozycję sięgnę.
-
2009/04/07 07:42:30
Witam! Nareszcie powróciłaś na blogowe łono. Ksiązka do dostania - u mnie na półce:)