Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Bociany przylatują zimą - Iwona Jurczenko - Topolska

 

Kupiłam przed kilkoma tygodniami w Taniej Książce w Poznaniu. Zaintrygował mnie jej przekorny tytuł, jakoby bociany miały przylatywać zimą. Bo też tak się stało- do autorki klekoczące stworzenia przyleciały faktycznie w mroźny dzień i to nie same, ale z trójką dzieci. Czytając o losach rodziny adopcyjnej, o jej trudnościach, radościach i smutkach, wzajemnym oswajaniu się,  narodzinach miłości, wiele razy głośno śmiałam się do siebie, czasem (po cichu) przeklinałam - to na polskie sądy (niestety) i wzruszałam do łez. Bo dziecko przygarnięte z domu dziecka jest substancją (nie wiem czy mogę tak napisać) najbardziej delikatną, najwrażliwszą, podatną na najdrobniejsze stłuczenia, siniaki, ból.  Tak łatwo okaleczyć jego delikatną i skrzywdzoną duszę. Autorka pisze o sobie, swoim życiu, dzieciach, relacjach z mężem- tak po prostu, bez wielkich słów, nie wstydzi się swoich słabości i niepowodzeń, pokazuje, że najmniejsza rzecz, drobiazg, może wywołać największą radość. Jednocześnie praca z dzieckiem , jego wychowanie należy do najtrudniejszych i najbardziej odpowiedzialnych zadań, jakie stoją przed człowiekiem. Jakże prawdziwa wydaje się być ludowa mądrość, że prawdziwą matką nie jest ta, która urodziła, ale ta, która wychowuje. Autorka obnaża bezduszność sądów, urzędów, ukazuje całą prawdę o domach dziecka - instytucjach, które nie powinny istnieć w takiej formie, w jakiej istnieją. Niech wreszcie ktoś coś z tym zrobi!!! Tak pomyśli każdy, kto przeczyta tę książkę. Jednocześnie pisze o wielu dobrych ludziach, pedagogach, wychowawcach niosących pomoc i pociechę na każdym kroku. Niezwykle mądra lektura, na długi wieczór- bo oderwać się nie sposób. Książka ukazała się w 2005 roku. Ciekawam bardzo jak potoczyły się dalsze losy tej rodziny. Polecam bardzo wszystkim mamom - ku pokrzepieniu serc i ducha.

Autorka przytacza wzruszający i jakże smutny wiersz Ewy Lipskiej - Dom Dziecka

Trzydzieści par pantofelków filcowych

z wyszytym na środku kwiatem tulipana.

Trzydzieści fartuszków poplamionych sokiem

z czarnej porzeczki. Trzydzieści nieruchomych kotów

wyhaftowanych ściegiem płaskim.

Trzydzieści par wyciągniętych rączek

Ale tylko po łyżki do zupy mlecznej.

Trzydzieści par oczu otwieranych we śnie

Aby dojrzeć rodziców na wzgórzach cukierków.

Gdyby moja mamusia chciała

Mogłaby być królowa.

Ale musiała umrzeć bo tatuś zamienił się w wilka.

Moja mamusia była chuda

I dlatego nie mogła mnie kochać.

Ale jak tylko będzie chuda mniej

To kupi mnie na zawsze.

Moja mamusia jest piękna. Mój tatuś jest silny.

Moja mamusia jest bogata.

Mogłaby kupić Amerykę Północną i złoto.

A tatuś potrafi strzelać z prawdziwego karabinu.

Trzydzieści par nóżek

stoi przed nieczynną zwrotnicą

I oczekuje na wjazd

domu.

piątek, 24 kwietnia 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/04/29 07:22:39
Wczoraj w TVP widziałam czteroletnią dziewczynkę, która już jest zdrowa i mogłaby ze szpitala wyjść, ale nie ma dokąd... Skojarzyło mi się z Twoją recenzją.
-
2009/04/29 12:49:18
Też widziałam . pewnie chodzi o Zwrotkę, prawda - smutny to obrazek i wzruszający:(
-
2011/01/05 12:12:42
-
2011/02/09 13:25:04
tu można znaleźć ostatni wpis Iwony: [a=www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=32&t=70068&p=4276291#p4276291] Bocian [/a]

Niestety więcej wpisów nie będzie.

W środę, 2 lutego, po długiej i ciężkiej chorobie zmarła Iwona Jurczenko-Topolska, autorka książki "Bociany przylatują zimą".

Iwonko [*]
-
Gość: Darek, *.dynamic.chello.pl
2014/01/29 13:04:43
Będzie nowa, ostatnia książka Iwony
muza.com.pl/produkty/1653-podroza-kazda-milosc-jest-9788377586440.html
Czyli co było przed Bocianami i po bocianach. Gorąco polecam