Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Trzynastu wspaniałych. Powstanie Wielkopolskie w życiu i losach powstańców i ich rodzin - Daina Kolbuszewska

W rodzinie mojego męża był pewien epizod związany z Powstaniem Wielkopolskim. Mąż dowiedział się o tym niedawno i przypadkiem. Podczas projekcji filmu, który nakręcono z udziałem mieszkańców naszego miasteczka z okazji 90 rocznicy jego wybuchu. Padło nazwisko pradziada. Nigdy o tym w rodzinie nie było mowy, pradziad nigdy nie opowiadał, nie chełpił się tym, że miał jakikolwiek związek z tym jedynym udanym zrywem wyzwoleńczym w historii naszego uciemiężonego narodu. Zrobił swoje, spełnił swój obowiązek wobec ojczyzny, następnie przeszedł szybko do porządku dziennego i pracował sumiennie dla rozkwitu nowej Polski. Tak samo zresztą jak trzynastu bohaterów niezwykłej książki Dainy Kolbuszowskiej - uczestników Powstania Wielkopolskiego. Jak się okazuje - podobnież było w wielu wielkopolskich rodzinach. Byli powstańcy często nie chcieli wracać do przeszłości, zatajali swoje życiorysy, niekiedy w tajemnicy spisywali swoje wspomnienia, by potem już zza grobu z uśmiechem kolejnego, tym razem bardzo osobistego zwycięstwa, spoglądać na zdumione odkryciem twarze swych wnuków i prawnuków. Jakże inna sytuacja - choćby w porównaniu z uczestnikami Powstania Warszawskiego. Przez kilka lat mieszkałam w stolicy, mam tam kilkoro dobrych znajomych. Rodzice koleżanki brali udział w walkach w 1944 roku. Żyją tym do dziś, opowiadają, przeżywają kolejne rocznice. Ja sama widzę, jak dopiero teraz odkrywa się na nowo naszą wielkopolską przeszłość. W parku miejskim stoi wielki głaz z tablicą upamiętniającą tamte wydarzenia z 27 XII 1918 roku, kiedy to mieszkańcy wyruszyli walczyć o niepodległość. Głaz stoi- od zawsze. Kilkanaście lat temu w uroczystościach miejskich uczestniczyli jeszcze byli powstańcy - nobliwi staruszkowie w mundurach, w charakterystycznych szarych czapkach. A mimo wszystko- była to historia , o której mówiło się wyłącznie w okolicach grudnia. Na szczęście wszystko zmienia się na lepsze. Ludzie odkurzają stare fotografie, wyciągają z szuflad listy, dokumenty, spisane wspomnienia. Wyłania się z nich obraz dawnego życia, najpierw  w zaborze pruskim, potem walki, układanie swojego życia prywatnego już w wolnej Polsce. Taka jest właśnie książka Trzynastu Wspaniałych. Trzynaście zwykłych - a jednak niezwykłych życiorysów. Autorka opisuje korzenie każdego z uczestników, wśród nich także spolszczonych Niemców. Chłopi, robotnicy, arystokraci, inteligencja, zawodowi wojskowi. W krótkich akapitach opowiada historię ich życia podczas pierwszej wojny światowej, następnie podczas powstania, cytuje wspomnienia, dokumenty, ówczesną prasę, sięga po anegdoty z ich życia, Jak pisze w przedmowie Lech Trzeciakowski (znawca tematu, chylę czoła- za wstęp do Marianny i róże także) autorka wykonała mrówczą pracę, odbyła rozmowy z potomkami powstańców, przejrzała masę dokumentów, artykułów prasowych. Do tego mnóstwo zdjęć, kalendarium Powstania Wielkopolskiego, kopie dokumentów, listów, pocztówek. Wszystko starannie opracowane, pięknie wydane - dla mnie osobiście to perełka wśród moich książek. Książka o świecie, jakiego już nie ma. Ludziach, dla których Bóg, honor, ojczyzna były wartościami najważniejszymi i najcenniejszymi. Warto wchodzić do tego świata, warto o nim rozmawiać, wzruszać się, uśmiechać - czytając o „polskiej chorobie", nocie zrozumiałej dla Niemców, pomniku Wilhelma I-szego przyozdobionym dla żartu w naczynie nocne. W tle Wielkopolska  i jej mieszkańcy - pracowici, wytrwali, oszczędni, zdolni do żartów, karni, twardzi , pragmatyczni ale i romantyczni.

wtorek, 21 kwietnia 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: