Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Zanim wybaczę - Elżbieta Anna Szczepanska

 

Ta lektura zainteresuje niewątpliwie tych, którzy lubią zagłębić się nie tylko w historię Polski powojennej, ale też w życiorysy zwykłych ludzi. Książka Elżbiety Anny Szczepańskiej to zapis niezwykle osobisty i bolesny. To próba - nawet nie rozrachunku z czasem minionym, czy szukania sprawiedliwości - to raczej próba zrozumienia tamtych czasów, wraz ze wszystkimi swoimi absurdami, może próba osiągnięcia pewnego katharsis - dla wielu pisanie to przecież swego rodzaju terapia, droga do samego siebie.

Zastanawia już pierwszy krótki akapit tej książki:

Gdybym w dniu swojego urodzenia wiedziała, jakie będą koleje mojego losu, wszystkimi siłami drzemiącymi w dwukilogramowym ciałku przedwcześnie rodzącego się noworodka wczepiłabym się w ścianki macicy mojej matki, kategorycznie odmawiając wyjścia na ten świat.

Bo jakże smutne to życie - liczne dramaty i tragedie osobiste, zdrady, prześladowania, bolesne rozczarowania, poniżenia. Książka o tyle ciekawa, że traktująca nie o chlubnym życiorysie któregoś ze znanych działaczy opozycyjnych, lecz o zwykłej kobiecie, która chciała normalnie żyć, w normalnym kraju. Tylko, że nie było jej to dane. E.A. Szczepańska urodziła się w 1951 roku w Sosnowcu, stolicy Czerwonego Zagłębia. Osoba niepokorna, odważna, potrafiąca powiedzieć nie, zbuntowana, o nieposkromionej ciekawości. Nie dała się zastraszyć, skorumpować, przekupić; zakochana w Solidarności.

Wiele w tej książce wzruszających momentów. Utrata drugiego dziecka, niemożność pochowania go, bolesne rozstanie z ojczyzną. Szczegółowo, krok po kroku, opisuje etapy swojego życia, ze szczegółami.

Proszę wybaczyć, moi państwo, ale z coraz większym rozbawieniem i niesmakiem przyglądam się całemu zamieszaniu związanym z obchodami wydarzeń czerwcowych w Gdańsku. Po takiej książce zastanawiam się, na ile będzie to uroczystość dla prominentów, a na ile dla zwykłych ludzi, którzy byli sercem i duszą zaangażowani w walkę o godne życie. Kto, z kim, gdzie - czy Gdańsk, czy Kraków, te kłótnie - nie, no - ani Gombrowicz ani  Mrożek nie byliby w stanie czegoś takiego wymyślić.

Książka zmusza do refleksji i każe wręcz spojrzeć na tamten okres w zupełnie innym klimacie, niż ten, jaki znajdziemy choćby w filmach Stanisława Barei. Dla wielu to taki śmiech przez łzy.

Wydawnictwo Replika

niedziela, 10 maja 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: