Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Daleko stąd - Amy Bloom

Lilian Lejb, Rosjanka, przeżyła rodzinną tragedię – na jej oczach zginęła prawie cała rodzina, w tym ukochana córeczka Sonia. Ofiara pogromów, jakich były tysiące w tej części Europy. Chrześcijańscy sąsiedzi, z dziada pradziada obok siebie, ze sobą. Zjawiali się nagle – najczęściej pod osłoną nocy - podpalali, zabijali, kradli, gwałcili. Wszystko w imię lepszego świata, lepszego jutra bez parszywych żydów. Mocne słowa. Ale takie były czasy i takie myśli ludzi. Lilian – z okaleczoną duszą, emigruje w 1924 roku do Stanów Zjednoczonych, mitycznej krainy, gdzie mają wszyscy być szczęśliwi, i gdzie złoto ponoć leży na ulicy. I gdy jakoś układa sobie życie, od swojej kuzynki dowiaduje się, że jej córka Sonia żyje gdzieś na dalekiej Syberii. Budzi się jakby z długiego snu, z wielkiej pustki. Życie znów nabiera sensu. Czeka ją daleka i trudna podróż, taka, na którą może zdobyć się tylko i wyłącznie matka…

Daleko stąd to świetny portret młodej kobiety, gotowej zrobić dla swojego dziecka wszystko, zapłacić każdą cenę. Człowiek do końca nie zna siebie, nie zna drzemiących w nim sił i pomysłów, które czasem budzą się tylko pod wpływem życiowego wstrząsu. Lilian kojarzy mi się z matką z andersenowskiej baśni, idącej do Śmierci, by wydrzeć z jej szponów swoje niemowlę. Syberia to też miejsce naznaczone. Wzbudza uczucia nieprzyjemne, mroczne i zimne. Pierwsza myśl – to miejsce nie dla dziecka. I tylko matka gotowa jest udać się na koniec świata, daleko stąd. Skąd? Tytuł jest wymowny, bo punktem odniesienia może być zarówno Rosja jak i Ameryka. Gdziekolwiek Lilian się znajdzie i tak będzie tęsknić. I tak będzie żyć przeszłością – dawną i tą bliższą. Książka amerykańskiej pisarki to też bardzo ciekawy obraz epoki – Ameryki początków lat 20-stych - obraz żydowskiej dzielnicy w Nowym Jorku, środowisko prostytutek w Seattle, droga na Alaskę, ludzie jakich spotykała Lilian na swojej drodze – typy spod ciemnej gwiazdy i zwykli, prości, którzy chcieli pomóc. Finezyjnie napisana powieść, z której biją wiara w człowieka i jego siła. Budzi w czytelniku niesamowitą ciekawość – najpierw zadajemy sobie pytanie jak ułoży się życie młodej emigrantki w dalekim kraju za oceanem, potem – czy kobieta dotrze do celu podróży, czy jej się uda. Pozwólcie zatem, że w takiej niepewności utrzymam Was i zachęcę do samodzielnych poszukiwań, bo warto! Książka zaskakująca, nieprzewidywalna. Żadne z moich oczekiwań się nie spełniło. Dostałam od Amy Bloom coś w rodzaju prztyczka w nos – ty sobie kobieto myśl, a ja i tak inaczej ułożę życiorys Lilian. Jak ja lubię coś takiego w literaturze – dla takich chwytów jestem gotowa znieść każdy policzek. Polecam!

Wydawnictwo Muza

środa, 08 lipca 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/08 11:06:28
ciekawie napisana recenzja...
-
2009/07/08 20:17:53
Kurczę , ale mnie zaciekawiłaś:) Chyba poszukam jej w księgarniach. dzięki:) pozdrawiam