Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Deszczowa noc - Jodi Picoult

O Jodi Picoult naczytałam się tyle dobrego, że w końcu sama również postanowiłam sięgnąć po jej książkę. Dziewczyny piszą w swoich recenzjach o bulgoczących w nieskończoność zupach, przypalonych obiadach, niemożności oderwania się od lektury. Po takich recenzjach nie sposób się nie skusić. I faktycznie – moje pierwsze spotkanie z tą pisarką oceniam pozytywnie. Powieść grubaśna i wielowarstwowa. Łączy w sobie elementy lektury obyczajowej, kryminalnej, romansu. Dotyka kontrowersyjnych tematów- eutanazji, zdrady, kłamstwa. Pojawiają się liczne dylematy i znaki zapytania – co ja bym zrobił/a w danym momencie? Jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, ze łatwo jest oceniać postępowanie innych z perspektywy wygodnego fotela stojącego na ocienionym tarasie. No tak - zawsze lepiej jest komuś doradzać, niźli samemu podjąć trudną decyzję. Bo książka zmusza do takich refleksji, zmusza do myślenia i wejrzenia w głąb siebie. A i tak życie może kiedyś zweryfikować nasze obecne deklaracje. Choć przyznaję osobiście – raczej nie chciałabym być postawiona pod ścianą tak, jak główny bohater i sprawca całego zamieszania – Jamie. Bo czy można mówić o morderstwie spowodowanym miłosierdziem? Czy to grzech, zasługujący na potępienie? Nie odpowiem. Nie mam odwagi do takich publicznych wyznań w kwestii tak delikatnej.

Autorka umiejętnie przenosi nas z miejsca na miejsce, zmienia co rusz bohaterów, akcja toczy się wartko – i ani się spostrzeżemy jak dobrniemy do końca. Mimo ciekawej i kontrowersyjnej warstwy moralnej w tej powieści najbardziej wciągnęła mnie małżeńska historia szefa policji Cama MacDonalda i jego drugiej połowy - Allie. Na tle tragicznych wydarzeń Jodi Picoult pokazuje typową amerykańską parę, z kilkuletnim stażem, ze swoimi mniejszymi i większymi dramatami. Od samego początku sekundowałam Allie – kobiecie, która kochała za bardzo. Dużo na tym straciła. Jak wiele? Też nie odpowiem.

I jeszcze jedna kwestia. Senne miasteczko Wheelock. Prowincja. Małomiasteczkowa społeczność, przywiązana do tradycji, co tydzień spowiadająca się ze swoich grzechów w malutkim kościele. Mimo woli wciągnięta w dramatyczne wydarzenia. Jak oceni, jak zareaguje? Też nie odpowiem. Sami możecie poszukać odpowiedzi, do czego zachęcam. Książka wciąga - faktycznie można obiad przypalić:)

 

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

czwartek, 30 lipca 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/31 11:56:12
Bardzo fajna recenzja :-) Ale mnie wciąż i nadal mimo wszystko Picoult nie kusi, przeraża mnie jej płodność pisarska... Choć nie mówię nie jeśli sama wpadnie mi w ręce, albo ktoś mi ją wepchnie w ręce.
-
2009/07/31 13:24:42
Do tej pory czytałam tylko "Zagubioną przeszłość". Podobało mi się, ale nie tak, zebym biegła do ksiegarni po inną powieść Picoult. Może kiedyś się skuszę.
-
2009/07/31 19:00:42
dobrze zatem że ją mam. Za to 'jak z obrazka" nie polecam. Banały totalne.
-
2009/07/31 22:29:18
Skoro takie skutki przynoszą lektury tej Pani, to ja może w najbliższym czasie będę ją czytać, obiady w domu głównie gotuje mama (poza drobnymi wyjątkami), więc nic raczej nie przypale, a raczej moja porcja mi ostygnie.
-
2009/08/04 23:13:51
Zosik - miałam ochotę coś przeczytać po tylu dobrych recenzjach na blogach. A faktycznie - jest bardzo płodna. Nie zawsze ilość idzie w jakość

Joanna_Czytelnik - nie znam tej książki.Moęe tez się kiedyś skuszę:)

2lewastrona - dzięki za wskazówkę:)

Ktrya - miłej lektury zatem:)