Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Polskie gniazda literackie - Marek Borucki

Mam brzydki nawyk zaglądania ludziom do okien. Ciekawam bardzo – jak się zachowują w swoim gronie, jak mieszkają, jakie mają meble i co na nich stoi. Nie powiem, wielkie wrażenie robią na mnie zawsze półki wypełnione książkami. To takie moje skrzywienie hobbystyczne. Zajrzeć do czterech ścian sław literackich? Nie mogłam oprzeć się pokusie. Książkę zaczął czytać najpierw M. Może pożyczymy teściowi – zaproponowałam. Tata lubi takie klimaty. Obok jego łóżka zawsze leży KTOŚ wielki – Conrad, Dąbrowska, Słowacki. Usłyszałam cichy pomruk przyzwolenia. Po dłuższej chwili z kolei usłyszałam zdecydowane Michałowe – Nie, nie pożyczymy!  Tata dostałby zawału!

Marek Borucki napisał książkę o miejscach związanych ze znanymi postaciami literatury polskiej. Nie omieszkał przy tym okrasić jej różnymi ciekawostkami z życia prywatnego, tajemnicami, które wyszły na jaw po latach, rzeczami, o których nie wypadało kiedyś mówić. Nie stanowią one istoty i celu tej książki – ale dodają pewnego smaczku i atrakcyjności. Sama lektura jest ciekawą wycieczką do miejsc pachnących książkami, z mnóstwem zdjęć – samych literatów, ich miejsc pracy, bibliotek, pamiątek rodzinnych, wydanych książek. Wrażenie robią stare maszyny do pisania, na których wystukano tyle literek, rękopisy. Na końcu każdego rozdziału jest Kalendarium Twórczości i praktyczne informacje dotyczące muzeów. Dwory, pałace, zwykłe mieszkania. Swoje, własne, ale też dary od narodu. Całoroczne, sezonowe – bo zimą nie szło dogrzać. Książka odbrązowiła niektóre postaci, przedstawiła ich jako zwykłych ludzi z krwi i kości, z marzeniami i słabościami. W niektórych gniazdach literackich czas jakby się zatrzymał, jakby pisarz na chwilę opuścił to miejsce, ale bez obaw – za chwilę wróci. W innych z kolei niewiele oryginalnych pamiątek po pisarzach – tak jest w przypadku ojców literatury polskiej- Jana Kochanowskiego i Mikołaja Reja. Niewiele z tych miejsc widziałam.

W 2004 raku byłam w Kazimierzu Dolnym. Poszliśmy również zobaczyć słynną Kuncewiczówkę. Przewodnik powiedział kilka słów na temat nieprzyjemnych historii związanych z tym domem. Nie było mi dane wtedy zajrzeć do środka, czego bardzo żałowałam. Dzięki tej książce nadrobiłam zaległości sprzed lat. Chętnie wybiorę się też z dziećmi do muzeum Arkadego Fiedlera, które jest najbliżej nas spośród wszystkich opisanych miejsc. Należę do pokolenia nie tak konserwatywnego jak to, mojego szacownego teścia – więc to, że Żeromski odszedł od żony i związał się z 18-latką nie robi już takiego wrażenia. Albo że lekarz Reymonta popełnił fałszerstwo w obdukcji pana Reymonta, ten z kolei za kontuzje ciała, rzekomo odniesione w wyniku zderzenia się dwóch pociągów, dostał arcywielkie odszkodowanie. Takie i inne informacje mogłyby zakłócić literacki spokój mojego Teścia. Stąd zdecydowany sprzeciw M. Tato potrafi tak nakierować rozmowę, że zawsze coś wtrąci to o Iwaszkiewiczu, to zacytuje Słowackiego, opowie co wyczytał w Dziennikach Dąbrowskiej. Od ogrodu, przez politykę do książek. Jest to dla nas bardzo cenne. Książka spodoba się na pewno młodszemu pokoleniu, otwartemu na wszystkie nowinki. Na koniec pytanie – czy potraficie powiedzieć coś na temat Pawła Hulki – Laskowskiego? Przyznaję, że przeczytałam o nim dopiero w tej książce. A myślałam, że dobrze orientuję się, co w naszej literaturze piszczy. A tu proszę taka niespodzianka…..

Wydawnictwo Muza

sobota, 11 lipca 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/07/11 11:20:05
Opisałaś książkę interesująco, aż chce się złapać i czytać. Mam jedank wrażenie, że wpisuje się idealnie w naszą współczesność, gdzie poszukuje się wszędzie sensacji. Chociaż może czasem warto się przekonać, że ten cudowny człowiek to zwykły śmiertelnik.
-
2009/07/11 22:03:00
świetna recenzja. ja też mam nawyk - patrzę w okna. Od dziecka. Uwielbiam podglądactwo, ale takie zdrowe, oczywiście. Książkę chętnie bym przeczytała. I te zdjęcia..
-
2009/07/12 07:53:50
Książka - tak jak napisałam - bardzo ciekawa. Zawiera wiele cennych informacji biograficznych, nie tylko sensacyjnych. Szybko się czyta. Do tego ładnie wydana. Sensacja weszła już w naszą codzienność. Do tej książki również. Ale naprawdę warto!
-
2009/07/13 11:55:34
Mi również ta książka ogromnie się podobała. Jest niezwykła, bo pozwala wejrzeć nam w życie twórców, z których dziełami jesteśmy za pan brat. Poza tym w znakomity sposób utrwala dziedzictwo naszej kultury. Domy-muzea to prawdziwe skarby :)
-
2009/07/16 21:53:08
Czytałam fajną recenzję u Ciebiei i się połakomiłam:)
-
2009/07/20 11:36:53
Paweł Hulka-Laskowski mieszkał i tworzył w Żyrardowie. Popełnił kilka książek zaangażowanych we wiadomy ustrój polityczny, oraz - chyba najbardziej znany - wspominkowy "Mój Żyrardów" :)