Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Ostatnie lato - Catrin Collier

Ostatnie lato to opowieść, w której teraźniejszość miesza się z przeszłością. 86-letnia Charlotte, mieszkająca w Ameryce postanawia odwiedzić przed śmiercią swoje rodzinne strony koło Olsztyna. Wybiera się tam ze swoją zbuntowaną wnuczką Laurą. Runął Mur, Niemcy zjednoczyły się, zmieniła się Polska. Przeszłość- to stare pamiętniki młodziutkiej Lottie, która właśnie skończyła 18 lat i wchodzi w dorosłe życie. To opis życia w majątku w Prusach Wschodnich, wojny,  ucieczki i nowego życia w powojennych Niemczech.

Książkę dosłownie połknęłam. I choć nie brak w niej kilku naiwnych elementów, było dużo miejsc, które ciekawie oddają tło społeczne i historyczne tamtych czasów, miejsc, przy których się najnormalniej w świecie po babsku wzruszałam. W interesujący sposób przedstawione zostały też rysy postaci. Rodzina młodej Charlotte była podzielona na przeciwników Hitlera i fanatycznych wyznawców.

Sama autorka jest potomkinią Marthy Gertrude Salewski, z domu Plewe, która podczas ostatniej wojny utraciła ukochane osoby i dom w Prusach. To właśnie wizyta Catrin Collier w rodzinnych stronach swojej babki była inspiracją do napisania tej powieści, która jest swego rodzaju manifestem kobiet przeciwko wojnie. Wydawać by się mogło, że trudniej mają mężczyźni- na froncie, w okopach. Nic bardziej mylnego. Na kobietę podczas wojny spadał obowiązek walki o utrzymanie domu, uprawa ziemi, wykarmienie dzieci i starców. Gdy czytałam, przemknęło mi przez myśl, że Charlotte z czasów wojny bardzo przypomina mi Scarlet O’Hara z Przeminęło z wiatrem. Ta sama determinacja, ten sam upór.

Kiedy kilka lat temu byłam w Monachium jako au-pair, zamieszkałam u rodziny o bardzo bogatej  i ciekawej historii. Hugenoci, którzy po słynnej Nocy św. Bartłomieja musieli uciekać z Francji, zostali przyjęci przez Prusy Wschodnie. Każdy pierwszy chłopiec nowego pokolenia nosił imię Louis - na cześć króla francuskiego. Mały trzylatek, którym się opiekowałam, był faktycznie imiennym dziwolągiem wsród tych wszystkich Peterów, Philipów i Oskarów. Rodzinne opowieści dotyczące mieszkania w majątku koło Königsbergu pojawiały się dość często. Stare fotografie, zrazy królewieckie przygotowywane przez babkę, bajki czytane po rosyjsku dzieciom, których i tak nikt nie rozumiał, czy kolorowy łubin, którego dopatrzyli się moim zdjęciu z rodzinnych stron, a który, taki sam, ponoć rósł w ich ogródku. W końcu pojawiły się też i te dotyczące wojny, wyzwolenia przez Rosjan i ucieczki. Wspomnienia, do których mieli prawo. Opowiadali, bo na to pozwalałam, bo byłam ciekawa, jak na wojnę patrzy ta druga strona. Były to opowieści bez jakiejkolwiek nachalności, poczucia krzywdy. Tak mi się wtedy przynajmniej wydawało. Po książce Ostatnie lato zdaję sobie sprawę  z tego, że takie były tylko moje odczucia. Bo samo pojęcie Ostpreußen siedzi głęboko w tych ludziach, jest ikoną, świętością. Nawet, jeśli pogodzili się już z historią i przestali analizować powojenne atlasy z mapami, na których Prusy Wschodnie były zaznaczone jako: Zur Zeit unter der russischen/ polnischen Besatzung (obecnie pod okupacją rosyjską/ polską). 

W książce Catrin Collier brak jakiejkolwiek megalomanii, pretensji. Bez obaw - nikt nie domaga się rewizji granic. To próba zrozumienia i odtworzenia strasznej historii, która niestety jest naszym wspólnym dziedzictwem, czy tego chcemy, czy nie.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka 

sobota, 29 sierpnia 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/08/29 10:14:50
Kolejna książka, którą chcę przeczytać! Już dodałam do schowka. :)
-
2009/08/31 10:05:29
Warto! Świetna książka:)
-
Gość: Kinga, *.wroclaw.dialog.net.pl
2012/01/15 11:00:33
ksiązka Ostatnie lato zrobila na mnie ogromne wrażenie. To pełna refleksji powieść podejmująca jakże trudny temat,wojny,jej wpływu na nasze wybory,na psychikę ,na nas samych.cierpienie i wiarę w lepsze jutro.akcja powięści jest bardzo wartka. niesamowite sploty zdarzen,ciekawe dialogi.Piękna,wzruszająca powieść.Na długo pozostaje w pamięci.
-
Gość: Ziuta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/08/08 14:48:16
Ostatnie lato to piękna książka! Dawno nie wpadło mi w ręce nic tak prostego i zmuszającego do myślenia zarazem. Wzięłam ją ze sobą w podróż pociągiem. W trakcie jazdy czytając śmiałam się i płakałam. Pasażerowie patrzyli z przymrużeniem oka :)
Nie zostawiłam jej ani na chwilę od momentu rozpoczęcia aż do ostatniej strony. Warto do niej zajrzeć.
-
Gość: , *.net.lasnet.pl
2013/01/28 18:46:25
Bardzo polecam.Świetna książka,nie mogłam się od niej oderwać.
-
2013/01/28 21:02:27
Ja też dobrze wspominam. Krąży po rodzinie i ciągle się podoba:)