Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Wyznania - Anita Shreve

W pewnej renomowanej szkole w Nowej Anglii do rąk dyrektora trafia kaseta z nagraniem. Główni bohaterowie filmu to trzej uczniowie szkoły, którzy w najlepsze bawią się w seks z pierwszoklasistką. Film wywołuje obrzydzenie, ale też dużą konsternację, bo uczestnicy tej imprezy to dobrzy uczniowie, pochodzący z porządnych rodzin. Pojawia się pytanie, – dlaczego? I nie jest to już tylko pytanie, które postawił sobie dyrektor szkoły, ale nasuwa nam się ono automatycznie podczas lektury. Powoli poznajemy tło całego zdarzenia z perspektywy wielu osób – uczestników, rodziców, nauczycieli, kolegów ze szkoły i internatu, ale też zupełnie postronnych – sklepikarki, dziennikarza, policjanta. Niektóre wypowiedzi bardzo rozbudowane, inne króciutkie. Większość z nich to rozmowa z J. Barnard z Uniwersytetu Vermont, która po latach bada kulisy zdarzenia i pisze pracę o zjawisku nadużywania alkoholu przez chłopców w szkołach średnich. Inne to próba rekonstrukcji niektórych życiorysów osób, które jak się później, okazało, z przyczyn osobistych chcą zapomnieć o całym zdarzeniu. Czy to możliwe? Książka wyraźnie pokazuje, jak jeden nieprzemyślany krok, może zrujnować plany na przyszłość, jak może zmienić życie, niestety - nieodwracalnie. Uświadamia czytelnikowi jednocześnie, że i wina może mieć wiele twarzy, bo im bliżej końca, tym większa moja niepewność, czy właściwie oceniam bohaterów zdarzenia. Nic tu nie jest proste, wszystko się przeplata ze sobą, wywołując niezły miszmasz emocjonalny: ciekawość, złość, zemsta, nienawiść, obrzydzenie z miłością, subtelnością, pięknem. Książka pokazują jedną z prawd o człowieku, – że tak naprawdę nigdy nie wiadomo, jaka mroczna istota w nas siedzi. Po lekturze książka siedzi w głowie. Długo i nie może wyjść. Tak po prostu. Cieszę się, że przeczytałam ją jako mama. Bo myśli, – jakie będą moje dzieci, ich życie, nasuwają się same. Wręcz przytłaczają. I rodzą strach, bo tak wiele rzeczy dzieje się niezależnie od nas, naszych planów, marzeń, oczekiwań. Z dużą ciekawością śledziłam wypowiedzi i losy rodziców chłopców, ich reakcje. Jakże jedno zdarzenie, głupi wybryk, może zepsuć pracę życia - wychowanie, więzi, które wydawać by się mogło, są mocne i nierozerwalne. I tak jak nie lubię dalszych ciągów powieści pisanych naprędce, tak w tym przypadku zajrzałabym z ogromną ciekawością do czterech ścian tych osób, by się przekonać, jak ułożyło się ich życie później. Czy zdarzyło się coś dobrego – w myśl zasady, że nic w naszym życiu nie dzieje się przypadkowo i czasem jest trudno, by potem było łatwiej i lepiej.

 

Książka, którą można dopisać do listy tych, które, gdy już zacznie się czytać, trudno wypuścić z ręki. Dosłownie. Temat z życia wzięty, ciekawy pomysł narracyjny, zaskakujące zakończenie. To jedna z lepszych powieści obyczajowych, jakie ostatnio przeczytałam.

 

Moja ocena 6/6

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

poniedziałek, 21 września 2009, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/09/21 17:24:58
O super, że Shreve ma wciąż świetne pomysły. Książkę muszę przeczytać. Dzięki za super recenzję :)
-
2009/09/21 18:46:55
Fascynujące jest, że książki pisane na takie wciągające, frapujące tematy czerpią tak naprawdę z oczywistości - takie rzeczy się zdarzają i rzadko bywają czarno-białe! Jak to często z dobrymi pomysłami bywa - najlepsze są te, na które mógł wpaść każdy a jednak nie wpadł. Kolejna już dzisiaj książka trafia na moją wish listę. Pozdrawiam!
-
2009/09/23 07:38:37
A ja muszę dotrzeć do innych ksiązek tej pisarki. Swego czasu czytałam dobre recenzje Żony pilota. Książkę Wyznania już puścilam w obieg i moje zdanie znajduje potwierdzenie.
-
2009/09/23 18:19:34
No proszę jaki zbieg okoliczności, ja tę książkę wczoraj zaczęłam i dziś skończyłam i podpisuje się pod Twoja recenzja obiema rękami. Pozdrawiam serdecznie
-
2009/09/30 11:40:37
Grabosia - Cieszę się, że podzielasz moje zdanie. Choć zasada jest taka - że różni ludzie różnie odbierają daną książkę. Wczoraj Wyzwania wróciły od mojej młodszej siostry i już nie podziela naszego entuzjazmu:(