Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

U nas wszystko dobrze - Arno Geiger

Znacie to uczucie, kiedy macie coś wyrzucić? Przyznam szczerze, że mi jest zawsze ciężko na sercu. Nieważne, czy chodzi o zardzewiałą lampę po babci, łyżwy, które moja mama skórzanymi paskami przypinała do butów, czy o zwykłą kartkę papieru z informacjami, które a nuż jutro będę na gwałt potrzebowała. Zbieractwo mam we krwi. Dlatego w moim domu mam wiele rzeczy zbędnych, zagracających kąty i kątki. Co zrobiłabym na miejscu Philippa, który odziedziczył po babci stary, zamożny, mieszczański dom w Wiedniu? Na pewno nie wyrzuciłabym tego, co on skazał na zniszczenie, zapomnienie w wielkim blaszanym kontenerze.  Książki, sprzęty. Każdy drobiazg ma swoją historię, a willa w samym sercu austriackiej stolicy, kryje wiele rodzinnych tajemnic. Tylko, że te Philippa te nie interesują. W myśl zasady – pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć. Bo i po co? Właz na strych tak często się tutaj pojawiający, nabiera wymiaru symbolicznego – sam strych zanieczyszczony na każdym centymetrze powierzchni przez gołębie odchody, śmierdzi, dusi, aż tchu brak. Trzeba to uprzątnąć. Charakterystyczny głuchy dźwięk zatrzaskiwanej klapy, co rusz przerywa ciszę w starym pustym domu. Przeszłości też lepiej nie odkurzać, nie przywoływać.  Śmierdzi. Dusi. Trzask.  Klapa zapadła.

Trzy pokolenia. Trzy różne historie. Dziadkowie w latach młodości, kiedy sami byli rodzicami – gdzieś w okolicach roku 1938. Ich dzieci, które w burzliwych latach 60-tych pozakładały swoje rodziny. W końcu dzieci dzieci – na początku kolejnego stulecia już samodzielne, niezależne. Dziadkowie – Richard, austriacki minister i Alma, która zrezygnowała ze swej pracy, zajęła się hodowlą pszczół w ogrodzie przydomowym (data urodzenia ok.1910r.) Ich dzieci: Ingrid i Otto, który traci życie na wojnie. Ingrid i jej mąż Peter, poślubiony wbrew woli rodziców. Wnuki – Sissi znika gdzieś w wielkim New Yorku i  w końcu Philipp, lat 36, pisarz. Trudno powiedzieć, czy odniósł sukces, czy nie. W powieści o tym mowy nie ma. W każdym razie zaskakuje jego brak zainteresowania rodzinną historią, która tak często jest inspiracją, natchnieniem, daje gotowe tematy. Korzenie, których nikt nie ma tu ochoty odkrywać.

Historia rodziny na przestrzeni lat 1938 – 2001 daje możliwość wciągnięcia różnych wątków z historii Austrii, zmian zachodzących w obyczajowości, społeczeństwie, mentalności. Autor co rusz przenosi nas w inne czasy, ukazuje życie danej pary, ich uczucia, problemy. Przypadkowe banalne informacje przeplatają się ze wspomnieniami z czasów Anschlussu, wojny, współczesności. Konflikty, kariera zawodowa, problemy zdrowotne, ból po starcie dzieci, romanse. Saga rodzinna, opowiedziana zdawkowo, bez sentymentów, z dystansem, bez emocji, oszczędnym językiem. Bez wątków pobocznych, tyle ile musi być, w sam raz. Ale o tym decyduje już sam autor. My możemy sobie pewne rzeczy jedynie dopowiedzieć.

Powieść austriackiego pisarza uspokoiła trochę moje sumienie. Tak rzadko sięgam ostatnio po literaturę z obszaru niemieckojęzycznego. Es geht uns gut dostało w 2005 r. nagrodę Deutscher Buchpreis. Sama książka spowodowała lawinę skrajnych ocen od zachwytów po totalną krytykę. Trudno tę powieść porównywać z Buddenbrokami Tomasza Manna, choć pewne skojarzenia same się nasuwają. Dla mnie to niezwykle ciekawy obraz społeczeństwa, zmian w nim zachodzących, wartości. I próba zrozumienia pewnych zachowań. Kula armatnia wkomponowana w poręcz schodów bardziej intryguje głównego bohatera aniżeli jego korzenie, pamiątki rodzinne. Cuchnące gołębie nieczystości ze strychu sprzątają w końcu dwaj robotnicy ze Wschodu. Ale z przeszłością Philipp musi zmierzyć się już sam. Nikt za niego tego nie zrobi. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego. To po prostu niemożliwe.

Książkę polecam wszystkim, którzy lubią zaskoczenie i nietuzinkowość w literaturze.

Wydawnictwo Muza

poniedziałek, 01 lutego 2010, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: