Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Złodziejka - Sarah Waters

Ktoś we mnie może zachwycić, ale Złodziejka…to ho,ho. Czapki z głów proszę Państwa. Mamy oto powieść doskonałą. Aż boję się sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: by się nie rozczarować. Bo nie wyobrażam sobie, że może być jeszcze jakaś lepsza książka od tej tutaj.

Złodziejka ma w sobie to coś, co urzeka, przyciąga i nie pozwala odłożyć książki na bok. Ma klimat. Przenosi nas do wiktoriańskiej Anglii. Najpierw do Londynu – niebezpiecznego, ponurego. Nie w miejsca, gdzie bawi się arystokracja. Ale do meliny, gdzie zarobić tylko guza – to jest dopiero szczęście, bo za krzywe spojrzenie można powąchać kwiatki od dołu. Złodzieje, szumowiny, mordercy, oszuści, dziwacy, chorzy psychicznie – właśnie ich spotkacie w tej powieści.

Susan Trinder, sierota, córka morderczyni, wzrasta sobie spokojnie w domu pani Sucksby. Jest jej oczkiem w głowie, dobrze traktowana, rozpieszczana wręcz. Pewnego dnia poznaje czarującego mężczyznę, którego wszyscy nazywają Dżentelmenem, a który proponuje jej wzięcie udziału w pewnym spisku – arystokrata zamierza poślubić bogatą Maud Lilly mieszkająca na prowincji ze swoim wujem dziwakiem. Susan ma mu w tym pomóc. Wszystko idzie według planu, aż do strony 152, gdzie autorka zaskoczyła z pewnością główną bohaterkę, ale również i mnie. Wspomnę tylko moje oczy o rozmiarach dorodnego arbuza.

Wszystko jest tu przemyślane, dopracowane – zachwyca fabuła, charaktery, opisy Londynu i prowincji, styl. Trochę to ryzykowne, już na początku roku pokusić się o typowanie Książki Roku z mojej listy. Ale kto wie, Złodziejka ma na niej mocną pozycję. Bardzo dobry kryminał i historia pewnej miłości...Polecam!

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

piątek, 05 marca 2010, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/03/05 22:54:46
"Ona nie lubi jajek, proszę pana!" - zdanie, które mnie rozłożyło...
Podzielam opinię, zachwycałam się powieścią na swoim blogu jakiś czas temu :)

Pozdrawiam :)
-
2010/03/06 00:24:37
Ale mnie zaintrygowałaś, be.el... "Złodziejka"... dopisuję do listy i basta. Pozdrawiam.
-
2010/03/06 02:36:34
Czuję się zaintrygowana. Wpisuję "Złodziejkę" na wishlistę i idę szukać innych recenzji, coby się upewnić w słuszności takiego postępowania.
Dzięki!
Ysabell
-
2010/03/06 08:29:33
Złodziejka od roku czeka na mojej półce i bardzo bałam się zajrzeć na Twojego bloga żeby przypadkiem ni przczytać krytycznej recenzji,która spowodowałaby,że "Złodziejka" przeleży kolejny rok. Wielkie Uffff :-)
-
2010/03/06 09:00:43
"Złodziejka" naprawdę jest genialna, już nie znajdziesz drugiej, równie znakomitej :-( Czytałam jeszcze "Niebanalną więź" i "Pod osłoną nocy", niestety ta ostatnia mnie rozczarowała... Dlatego też z obawą patrzyłam dotąd na "Ktoś we mnie", ale klimat wiktoriańskiej Anglii zapewne wkrótce mnie skusi...
-
2010/03/06 09:19:42
Właśnie ją sobie kupiłam i czeka teraz na swoją kolejkę do przeczytania. Widziałam wiele dobrych recenzji tej książki, cieszę się, że i Tobie się podobała. Ciekawe, jakie będą moje wrażenia.
-
2010/03/06 18:46:40
Aleeee dobrze to czytać :))) Moja "Złodziejka" pokutuje na regale już bardzo długi czas, zachęciła mnie wiktoriańską Anglią, a potem nieporęczny format ostudził zapał i tak zostało ;) W trakcie czytania powinien przestać mieć znaczenie jeżeli książka zachwyca tak jak piszesz :) Dzięki!
-
2010/03/07 12:35:45
A ja wyłamię się z owego chóru pochlebstw i zachwytów, jeśli można.
Złodziejka mocno mnie rozczarowała, zbyt często nudziła, a zbyt rzadko intrygowała. Nie nazwałabym jej genialną, a raczej znośną. Zdecydowanie mogłam spędzony nad nią czas poświęcić innej, lepszej książce.

pozdr.
-
2010/03/08 14:58:09
Książka mnie zachwyciła i nic na to nie poradzę:) Zawsze tak jest, że to, co podoba się jednej osobie, może nie spodobać się drugiej. Radzę więc poczytać inne recenzje i skonfrontwać. Albo nie kupować od razu, tylko wypożyczyć z biblioteki:) Tak jak ja to zrobiłam:)
-
2010/03/09 17:57:47
racja. w wiktoriańskiej Anglii jest mi przyjemnie dobrze, "Złodziejkę" zapamiętam na długo:)
-
2010/03/10 18:32:40
Mnie trochę zmęczyła to przepracowanie fabuły w "Ktoś we mnie", więc zraziłam się do autorki. Wydała mi się zbyt przekalkulowana.