Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Flirt - Kathleen Tessaro

No i proszę. Jeszcze nie tak dawno pisałam, że zapomnieliśmy już o tym, cóż to takiego flirt, gdy tymczasem, książka o takowym tytule, wprowadza nas w arkana sztuki uwodzenia. Frywolna okładka, na której nawet literki tańcują w rytmy gorącej muzyki, a meksykańska czerwień rozpala zmysły i budzi od razu takie a nie inne skojarzenia, mogą jednak przypadkowego czytelnika wprowadzić w błąd. Bowiem – flirt to w końcu flirt, jeśli ktoś oczekuje czegoś więcej – (ars amandi) -niech na to tutaj nie liczy. To również nie jest poradnik – co zrobić gdy… hm hm, ale z pazurkiem napisana współczesna powieść obyczajowa o młodych londyńczykach, na kanwie której można by nakręcić interesującą romantyczną komedię, gatunek ukochany przez wielu z nas, za sprawą choćby niejakiego Hugh Grant’a, do którego jak nic pasowałaby rola profesjonalnego masażysty kobiecej jaźni. Wiek może już nie ten, bo nasz książkowy bohater liczy sobie lat dwadzieścia parę, ale HG to w końcu wieczny chłopiec, nieprawdaż? Podczas czytania miałam ciągle właśnie jego przed oczyma. Hughie Armstrong Venables –Smythe (cóż za nazwisko!)- aktor bez angażu, ma długi, dużo uroku, piękną twarz, kochankę i …chyba nic poza tym. Kiedy pewnego dnia jego oczy natrafiają na ogłoszenie, że niejaki Valentine Charles poszukuje osoby o dobrych manierach i elastyczną moralnie, szybko podejmuje decyzję, która ma zmienić jego dotychczasowe życie. Ma flirtować z kobietami, by przywrócić im chęć do życia, ma je zauważać, schlebiać im, zajmować się delikatną materią romantycznych tęsknot, które wciąż, mimo upływu czasu, rozwoju nauki i technologii, niezmiennie tlą się w kobiecych sercach. Zaczyna w tej dziedzinie odnosić niemałe sukcesy, jednak gdy zechce swoje doświadczenia przenieść na prywatny grunt, metoda zawiedzie.

Obok tej postaci autorka wprowadza wiele innych, których losy często krzyżują się. Poznajmy ich: Leticia – prowadzi butik z bielizną- kochanka Hughie, sparaliżowana strachem przed wielką miłością, zaangażowaniem w związek. Rose, przez dziwny zbieg okoliczności uznana za objawienie sztuki współczesnej; Oliwia – tkwiąca w chorym związku z dużo starszym od siebie mężczyzną. Tessaro w każdym rozdziale poświęca uwagę komuś innemu, przenosi nas z miejsca na miejsce, czuje się jak ryba w wodzie w tym londyńskim piekiełku, czasem naśmiewa się, szydzi z panujących zwyczajów, ludzkiej głupoty, chęcią zaistnienia w wielkim świecie. Jednocześnie uzmysławia nam, jak wszyscy bez wyjątku marzą o szczęściu, spełnieniu marzeń – najczęściej według własnej receptury, ale jednak. Nie ominie nas oczywiście pytanie – co tak naprawdę jest ważne w życiu. Ocenę moralną bohaterów zostawiam Wam. Ja się z moimi refleksjami nie podzielę. Jeśli szukacie lekkiej lektury na zbliżający się urlop – Flirt Kathleen Tessaro świetnie się nadaje na listę książek latem pożądanych.

Wydawnictwo Muza

czwartek, 27 maja 2010, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: