Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Ta trzcina żyje - Pearl S. Buck

Pearl S. Buck nie pisała książek stricte historycznych. Jednak tak umiejętnie i sprytnie przemycała do swoich utworów elementy historii, informacje z różnych dziedzin życia, że dzięki temu możemy dziś czytać fascynujące powieści obyczajowe, z przebogatym obrazem społeczeństwa, kultury, zwyczajów i tradycji w tle. Często jest to świat,  którego już nie ma. Do tej pory mam za sobą kilka tytułów noblistki z 1938 roku. Zawsze głównym bohaterem jej książek były Chiny. Pearl S. Buck znała je doskonale, od podszewki – spędziła tam 18 lat swojego życia, wraz z rodzicami misjonarzami, którzy wyjechali do Azji, gdy Pearl miała zaledwie 3 miesiące. Dlatego też – Korea w jej powieści to dla mnie novum. Ale nie mogę mówić o jakimkolwiek rozczarowaniu. Książki Buck to literatura wielkiego formatu. Tym razem również. Ta trzcina żyje to powieść o czterech pokoleniach potężnej koreańskiej rodziny Kim. Rzecz zaczyna się w roku 1881, kiedy to istnieje jeszcze królestwo Korei. Nestor rodziny Kim oraz jego syn Il- han są doradcami pary królewskiej, czasy są niespokojne, król i królowa biorą pod rozwagę różne sojusze. W tle pojawiają się wielkie mocarstwa – Chiny, Japonia, również Stany Zjednoczone. Piastując tak ważne urzędy, rodzina Kim zostaje, chcąc nie chcąc, włączona w wir historii. Obok głównego wątku, w książce dzieje się tyle fascynujących rzeczy, o których nie wypada napisać: drugorzędnych. Wszystko to splata się ze sobą i tworzy tę powieść, jako jedną wielką i cenną całość o niebywałym kolorycie i klimacie. Ludzie z tamtej epoki, zwyczaje weselne (kobieta nie mogła uśmiechnąć się podczas uroczystości) i dnia codziennego, hodowla jedwabników, nawet takie drobiazgi jak odnowa domu po zimie (trzeba było zerwać papier z kratownic ścian i położyć nowy oraz wymienić papierowe przykrywki na podłogach ondol). Albo pozycja kobiety w tym kraju – tu kobiety były dumne i nigdy nie klękały przed swoimi mężami jak Japonki ani nie miały ciasno bandażowanych stóp jak Chinki, nie opinały też ciasno talii gorsetami jak kobiety na Zachodzie. Nie, tu mąż i żona byli sobie równi, a dorośli synowie nie zastraszali swoich matek. Gdyby król umarł pozostawiając potomka zbyt młodego, by rzadzi, królowa kierowałaby krajem, aż następca osiągnie dojrzały wiek.

To, co mnie zadziwia w książkach Buck to jej spojrzenie na człowieka i na cały świat. To nie tylko skarbnica wiedzy na temat innych kultur. To ukłon w ich stronę. Wielki szacunek do czegoś, co jest tak bardzo inne, obce, ale jakże ciekawe. Z książek Buck po latach można się tak wiele nauczyć. Na tym między innymi polega wielkość jej książek.

A jak powstała Korea? Mówi o tym legenda:

Ludzie wierzyli, że na szczycie góry na wyspie Kanghwa ich pierwszy król, Tangun, zstąpił z niebios trzy tysiące lat przed początkiem chrześcijańskiego kalendarza. Cztery tysiące lat po tych świętych narodzinach ludzie żyli w pokoju pod panowaniem kolejnych królów, aż w końcu trochę ponad sześćset lat temu okrutne hordy Mongołów przeprawiły się przez rzekę Yalu i zalały ich ziemie. Wtedy król i jego lud wycofali się na wyspę Kanghwa, bo nie potrafili odeprzeć najeźdźców. Król rozkazał budowę muru od strony lądu i ludzie mówili, że Tangun zesłał z nieba swoich trzech synów, by pomogli zbudować mur, znany od tamtych czasów jako Mur Trzech Synów.

Wydawnictwo MUZA

poniedziałek, 01 listopada 2010, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/11/01 11:18:15
Aż wstyd się przyznać, ale nie znałam do tej pory tej autorki. Ale od czego jest internet? Na lubimyczytać.pl poczytałam o tej noblistce i od razu trzy jej tytuły trafiły na listę - chce przeczytać :) Dziękuję za wskazówkę. Pozdrawiam!
-
2010/11/02 12:58:59
Książkę "Ta trzcina żyje" mam na półce - czeka na przeczytanie. To będzie moja pierwsza książka autorki :)
-
2010/11/02 20:38:56
Ja z kolei na tę autorkę natrafiłam kilka lat temu - po arcyciekawym artykule w "Wysokich Obcasach". W bibliotece odkurzyłam trylogię "Łaskawa Ziemia" i pożałowałam, że nie ma nic innego. Nie minęło miesięcy kilka i MUZA zaczęła wznawiać i wydawać nowe tytuły. Przeczytałam do tej pory 6 książek i zawsze czekam z drganiem serca mola książkowego na kolejny. Miłej lektury!
-
2010/11/04 15:45:21
Jeszcze nic (o wstydzie) nie czytałam tej autorki, ale z chęcią zaczełabym od tej właśnie książki ;)