Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Kosogłos - Suzanne Collins

Hello, hello:)
widzialam, że wyszła 3 czesc igrzysk smierci??!! czytalas juz??!!

Takie krótkie zapytanie przysłała moja siostra z dalekiej Danii na skrzynkę mailową jakiś czas temu. I nic więcej. Krótko, zwięźle. KONKRETNIE.Te podwójne znaki zapytania, te wykrzykniki. No i ta internetowa ortografia, a właściwie jej brak. Ci, którzy przeczytali dwie pierwsze części całej trylogii zrozumieją emocje. Bo one zdecydowanie biorą górę przy tej lekturze.  Po Igrzyskach śmierci i W pierścieniu ognia wszystko się jeszcze bardziej zagmatwało, a zamiast odpowiedzi na pytania pojawiło się jeszcze więcej niedomówień. Katniss ma być Kosogłosem – głosem uciśnionego ludu. Znalazła się  Trzynastym Dystrykcie, wśród rebeliantów. Stoją za nią murem, chcą podjąć walkę z Kapitolem o uwolnienie od morderczych igrzysk śmierci, niesprawiedliwości, wyzysku. Długo się zastanawia, targają nią wątpliwości. Nie wie, co z Peetą. Objęta ochroną czuje się jak w klatce, a ona chce wolności – krótkie wypady na polowanie do lasu, to tylko licha namiastka tego, co sprawiłoby jej tak olbrzymią radość.

Kosogłos podobał mi się najbardziej ze wszystkich trzech części. Ktoś może przyczepić się do tego, że w pierwszej części książki niewiele się dzieje. Ale właśnie to zrobiło na mnie wrażenie. Collins doskonale oddała ducha dziewczyny, która ma wykonać tak odpowiedzialne zadanie. Wie, że będzie zabijać, że zginie wielu ludzi. Nawet jeśli ktoś hołduje zasadzie, że przecież cel uświęca środki, musi przyznać, że to, co spadło na barki tej prostej dziewczyny z lasu, było ciężkie do udźwignięcia. Narracja toczy się leniwie – może to zniecierpliwić młode pokolenie wychowane na książkach akcji. Mimo, że w tle widać nowoczesne media, sprzęt, telewizyjne migawki, całe to efekciarstwo kultury masowej, Collins zwolniła. Wiele dzieje się w głowie głównej bohaterki. Śledzimy jej myśli, opinię na temat tego, co widzi i słyszy. A bractwo z Dystryktu Trzynastego, nawet jeśli walczy w imię słusznej sprawy, ma wiele na sumieniu. Dzieją się rzeczy straszne. Dzięki temu jest miejsce na refleksje, oddech. Czuć klimat przygotowań, niepokoju, strachu. A romantyczny wątek – nic nie napiszę, bo siostra podczytuje i mnie zabije jak zdradzę. Ale ja byłam … ok. ok. Słowo to słowo.

Przy książce W pierścieniu ognia stwierdziłam, że nie trzeba koniecznie czytać pierwszej części, by zorientować się, o co w tym wszystkim chodzi. Przy ostatniej - nie zachęcam do takiego kroku. Od wydania dwóch poprzednich części minęło trochę czasu i musiałam trochę pogimnastykować umysł, zanim wszystko trafiło na odpowiednie tory. Ktoś, kto wcześniej nie słyszał o Kapitolu, w Kosogłosie może nieźle się zaplątać i pogubić.

Jako ciekawostkę i jednocześnie zachętę  do sięgnięcia po trylogię, jako autorka drugiego blogu o książkach dla dzieci i młodzieży, donoszę, że Igrzyska śmierci otrzymały w Niemczech w minionym roku prestiżową nagrodę literacką Deutscher Jugendliteraturpreis, którą przyznało mu Jury Młodzieżowe.

Zawsze mam problem z recenzją kolejnej książki jakiegoś cyklu. Zatem, żeby za dużo nie zdradzać, że mordercą był ogrodnik, no ten z pierwszej części, który potem w drugiej części itp. itd. zamykam przysłowiową gębę na kłódkę i podsumowuję – warto sięgnąć. I żal, że to już koniec;(((

Wydawnictwo Media Rodzina

sobota, 08 stycznia 2011, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/01/09 10:23:55
Jakiś wirus chyba zapanował z tą babską literaturą ;) Kosogłosa nie czytałam .... ale chyba na razie odpuszczę :)
-
2011/01/09 23:32:59
Fajnie wiedzieć, że ja nie jestem tą jedyną zainfekowaną:)