Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Cukiernia pod Amorem. Hryciowie - Małgorzata Gutowska - Adamczyk

Myślę, że ci którzy czytali dwa poprzednie tomy Cukierni pod Amorem z niecierpliwością wyczekiwali trzeciego – ostatniego. Autorka trzymała nas w napięciu przez niemal cały ostatni rok. Pamiętam w listopadzie 2010 byłam z dziećmi nad morzem w sanatorium i tam pochłonęłam Cieślaków. Kilka miesięcy wcześniej Zajezierskich. Teraz – Hryciów. Losy trzech rodzin splecione ze sobą. Trzy grube tomy, każdy blisko 500 stron. Od żadnego nijak się odkleić, tak że lektury starcza zaledwie na 2 - 3 dni.  W ostatnim – miało się w końcu wyjaśnić, co to za mumia spoczywała przez długie lata pod gutowickim rynkiem. I się wyjaśniło. Przy czym, gdy czytałam o tym, przypomniałam sobie, słowa wypowiedziane przez Adama, którzy zauważył podczas rozmowy z młodym dziennikarzem: Niewyjaśnione tajemnice prawie się nie zdarzają. Zresztą czasem zagadka jest ciekawsza od rozwiązania. Bo przecież całe to zamieszanie wokół szczątek odkrytych przez archeologów było początkiem fascynującego cyklu, a sama tajemnica …. też zaskakuje, choć u mnie pozostał niedosyt. Zresztą bohaterowie po tym odkryciu i tak szybko przechodzą do porządku dziennego. Muszę przyznać, że całe to zamieszanie wokół sprawy spowodowało, że oczekiwałam chyba więcej sensacji, więcej nieoczekiwanego i tajemnicy. Ot, Autorce udało się mnie owinąć wokół palca.

Warto, by ci, którzy nie czytali książki, zaczęli jednak od początku. Mam doświadczenie z tytułami (Ostatnio Millennium Larssona), które czytałam od numeru drugiego, albo trzeciego – a te zdradzały informacje z pozostałych części. Potem nie było frajdy z czytaniem pozostałych części. Mimo że Autorka wyjaśnia wiele, przynajmniej na początku wprowadza w klimat, wyjaśnia co i jak, na czym stanęło w ostatnim tomie, to jednak – wierzcie mi – to nie to.

Wszystko zaczyna się w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Tajemniczy pierścień, jaki miała na palcu wyżej wymieniona mumia należał kiedyś do rodziny Hryciów, właścicieli Cukierni pod Amorem. Okazuje się, że ich losy są tak powiązane z innymi, w dodatku poplątane, niesamowicie zamieszane, że wyszła z tego naprawdę pasjonująca historia. W dodatku Autorka pokusiła się tu o zabieg, który lubię – miesza współczesność z przeszłością. Przenosimy się do wieków wcześniejszych, poznajemy historie wszystkich rodzin, ciekawe tło społeczne, kulturowe, jest dużo informacji z historii. I jak to zwykle w takich książkach bywa – Autorka stanęła przed trudnym zadaniem – jak to wszystko pogodzić – by zainteresować, nie zanudzić, mało tego – by po pierwszym tomie zostać wiernym czytelnikiem i popędzić do księgarni, jak tylko pojawi się kolejna część. Jej udało się to znakomicie – o czym świadczą achy i ochy czytelniczek. W moim domu też ogarnęła nas Cukieromania. Najpierw ja, potem mama, teraz siostra w Danii.  Jeśli ktoś lubi takie klimaty – naprawdę polecam.

 

Zajezierscy

Cieślakowie

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

sobota, 07 stycznia 2012, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/01/07 10:25:37
Ja byłam rozczarowana ta ostatnią częścią, tak jakby autorce nie starczyło koncepcji na dokończenie cyklu...
-
2012/01/07 12:59:52
Ja chyba jestem wyjątkiem. Rozczarowała mnie już pierwsza część. Po 50 stronach dałam sobie spokój.
-
2012/01/07 16:28:11
Faktycznie, prawdziwa cukierniomania!. Gdzie nie spojrzeć, wszyscy się zachwycają tymi książkami. Ja jeszcze nie czytałam, ale na pewno nadrobię przy najbliższej okazji (czyt. jak książka będzie dostepna w bibliotece ;-))
Pozdrawiam.
-
Gość: Magdalena Rz, *.jn.lnet.pl
2012/01/07 17:23:59
Pierwszą część "ciastkowej sagi" przeczytałam z zainteresowanie, druga nieco nnie rozczarowała. Ale nie opuszczę trzeciego tomu, jestem ciekawa zakończenia tej historii.
-
2012/01/08 10:48:04
Oj oczekałam sie na ten tom, już dni liczyłam, i masz rację od książki nie da się oderwać przez co starcza jej na krótko...
Oj zazdroszczę każdemu kto ma tą lekturę dopiero przed sobą :)
-
2012/01/08 12:02:00
Również posiadam u siebie wszystkie tomu Cukierni i bardzo żałuję,że nie będzie kolejnej części :)
-
2012/01/09 21:46:33
Pierwszy raz czytam, że komuś "Cukiernia" się nie podobała;) Ja również żałuję, że coś się skończyło......
-
2012/01/24 23:22:34
właśnie zdjęłam ją z pułki gdzie czekała w kolejce i będę czytać ...
pozdrawiam