Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Lokatorka Wildfell Hall - Anne Brontë

Zawsze z ciekawością czekam na pojawienie się takich perełek. Oczywiście z westchnieniem ulgi – że nareszcie jest. Przecież jeszcze trochę – i książka będzie miała 200 lat (po raz pierwszy ukazała się w 1848r.) A dlaczego wzbudza takie moje zainteresowanie? Autorką jest nie kto inny, jak Anne Brontë, jedna ze słynnych sióstr Brontë – utalentowanych pisarek, które zmarły w młodym wieku, związane z magiczną plebanią w Haworth. Jakiś czas temu ukazała się Shirly – Charlotte Brontë (autorki ponadczasowej Jane Eyre) – i aż wypada zapytać, co nas czeka w przyszłości:) Mam nadzieję, że kolejna wydawnicza niespodzianka.

Mogę sobie jedynie wyobrazić, jakie poruszenie wywołała ta książka w tzw. wyższych sferach, kiedy tylko się ukazała. I mogę sobie wyobrazić, że na pewno niejednej mężatce dodała sił i odwagi, by coś zmienić w swoim życiu. Bowiem główna bohaterka -  młodziutka Helen, pewnego dnia zjawia się znikąd gdzieś na angielskiej prowincji i razem z jedną służąca i małym synkiem zamieszkuje w opuszczonym dworze. Helen żyje skromnie, nie udziela się towarzysko, stroni od sąsiadów i plotek. Nie trzeba chyba dodawać, że jej dziwne zachowanie to woda na młyn w tutejszym towarzystwie. Ciekawskie sąsiadki zaczynają plotkować, drążyć, oczerniać. W jej obronie staje młody szlachcic, któremu to Helen powierza tajemnicę swego nieszczęśliwego życia.  A to faktycznie nie było usłane różami. Kobieta wiele wycierpiała zanim trafiła w to ustronne miejsce.

Jeśli ktoś oczekuje jakichś sensacji, pikantnych opisów, spektakularnych kłótni – może poczuć coś w rodzaju rozczarowania. Anne Brontë była damą – i pisała jak dama. Jej bohaterkami też były damami. Jeśli się kłóciły – robiły to z klasą, jeśli opuszczały mężów – również. Jeśli kogoś kochały – to górę brała miłość – doznania duchowe – nad tymi cielesnymi. Helen znajduje odwagę, by walczyć o spokojne i godne życie, ale kieruje się przy tym również ważnymi zasadami, które wpojone zostały jej od dziecka: Bóg i honor. Jeśli składa przysięgę – to nie są to słowa rzucone na wiatr. Bo mimo, że książka z pewnością wywołała skandal – to bije z niej jakiś …spokój. Dziś odejście od partnera, męża nie szokuje. Wtedy – tak. Zrobiła to w dodatku kobieta z arystokracji, która kilka lat wcześniej wyszła za mąż z prawdziwej miłości. Akcja rozwija się powoli, autorka zwraca uwagę na leniwy prowincjonalny krajobraz, opisuje dokładnie swoich bohaterów, nie zaniedbując postaci drugoplanowych, panującej mody, potraw, które pojawiły się na stole.

Lubię takie klimaty, niespieszną literaturę, rozmowy, z których wiele wynika. Czytając tę książkę, nie opuszczała mnie pewna myśl, że jej autorka od samego początku wyznaczyła jej pewną misję – i wszystko jej podporządkowała. Na owe czasy był to wyczyn nie lada, na który niewielu potrafiło się zdobyć. Zwłaszcza kobieta. I tu mój ukłon w stronę Autorki.

 

Portret Autorki znalazłam na stronie Wikipedii

Wydawnictwo MG

 

 

 

wtorek, 01 maja 2012, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/05/01 10:22:56
Nie mogę się doczekać tej książki! W bibliotece wciąż nie ma! :-(. Dziękuję za Twoją recenzję! Teraz wiem, że warto czekać. Bardzo mnie zainteresowałaś :-).
-
2012/05/01 21:06:54
Oj, bardzo chcialabym przeczytać:) Bardzo:)
-
2012/05/03 08:18:02
Warto! Myślę, że gdyby ktoś napisał dzisiaj podobną historię, wszystko wyglądałoby inaczej. Piękna Helen miałaby zdecydowanie większy temperament. Znak czasów - już z tego powodu trzeba ją przeczytać, by zobaczyć, jak wszystko się zmienia - otoczka, konwenanse. Tylko człowiek i jego potrzeby, natura pozostają bez zmian.
-
2012/05/04 08:24:45
Jak dobrze, że polskie wydawnictwa postanowiły wydać dzieła sióstr Bronte. Jeszcze kilka lat temu jedyne, co można było znaleźć na księgarnianych półkach to "Wichrowe wzgórza" i "Jane Eyre".
-
2012/05/05 23:38:47
Cały czas czekam na "Shirley", kiedy mi wpadnie w ręce! Teraz kolejna książka sióstr Bronte wskakuje na moją listę. Już się nie mogę jej doczekać, szkoda, że te pozcyje są takie drogie:(
-
2012/05/08 10:40:33
A mnie udało się dowiedzieć u źródła, że w planach "Profesor" Charlotte Bronte i Agnes Grey Anne Bronte. I to już niebawem. Już się cieszę:)
-
2012/05/08 23:21:19
Po lekturze biografii rodziny Bronte każda książka ich autorstwa budzi ciekawość.
-
2012/05/15 07:52:15
Ja też uwielbiam takie niespieszne klimaty, bardzo mi się powieść podobała :) Chociaż przegrywa w porównaniu z "Wichrowymi Wzgórzami" - ale w końcu to inna autorka, to nie ma co porównywać :)
-
2012/05/16 21:56:33
Każdy ma swoja ulubioną książkę kogoś z klanu Bronte:)
-
2012/06/25 10:17:52
Jestem właśnie w trakcie czytania "Lokatorki..." Książkę czyta się z zapartym tchem. To zupełnie inna pozycja niż powieści Emily czy Charlotte. Więcej w niej wulgarności (no może poza "Wichrowymi...") i mroku... W swoim czasie "Lokatorka..." musiała wzbudzić spore kontrowersje. Czekam na kolejne książki. Jak na razie kolekcjonuję i czytam wszystko co ukaże się na polskim rynku. To naprawę świetna literatura. Kobieca, wyzwolona i światła. Polecam :)