Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Maniusia Marynia Maria - Maria Stępkowska - Szwed

Nie jest to dla mnie książka nowa. Przed laty przeczytałam, poleciłam koleżance, która z kolei poleciła swojej mamie. Ta zafascynowana tą historią zaproponowała za nią całkiem spore pieniądze. A ja ją jej podarowałam. Tę historię opisałam kiedyś na moim blogu książkowym dla dzieci. Wydawnictwo wykorzystało ją i umieściło na skrzydełkach okładki. Książka po latach wróciła w nowej szacie, by znów …zniknąć na kilka miesięcy. Najpierw mama, potem ciocie. I wreszcie znów trafiła w moje ręce. Ciekawa jestem tylko na jak długo. Sagi rodzinne zawsze cieszyły się powodzeniem. Tyle że często takie książki opowiadały o wielkich rodach, ludziach znanych i sławnych. Może tutaj właśnie tkwi tajemnica tej książki: oczywiście niczego nie ujmując ziemiańskiej rodzinie Stępkowskich – ich losy wydają się być nam bardzo bliskie. Rodzina ma podobne problemy do naszych, spotykają ją szczęśliwe chwile, z tragediami i chorobami w tle. Dzień wypełnia praca, która nie jest dopustem bożym, ale sprawia przyjemność. Autorka dotyka różnych aspektów życia codziennego – dzięki temu możemy śledzić jak wyglądało domostwo, jak świętowano, jak leczono choroby, jakie zabawy preferowały przedwojenne dzieci, jak wyglądało kształcenie panien z dobrego domu. Dzięki Autorce zaczęłam interesować się Sebastianem Kneippem i jego metodami leczniczymi. Dwa lata temu będąc w Bawarii odwiedziłam również Bad Wörishofen. Poznałam dyrektora Muzeum Kneippa, starszego miłego pana Wernera Büchele, który o Kneippie wiedział wszystko. Gdyby nie książka o Maniusi, to spotkanie pewnie wyglądałoby inaczej. Autorka książki, mama znanego piosenkarza country Tomasza Szweda (pojawia się również w tych rodzinnych opowieściach) ma dar do opowiadania. To swego rodzaju rodzinne gawędy. Zupełnie jakby ktoś w zaciszu domowym, przy stole, w miłej atmosferze opowiadał o życiu, które już bezpowrotnie przeminęło. Kolejna tajemnica popularności tej książki? Może to właśnie tęsknota starszych osób za takimi miłymi czasami z dzieciństwa, które gdzieś tkwią w ich podświadomości. Czas, który teraz wypełniają (niestety) telewizor i komputer był kiedyś poświęcony ludziom – rodzinie i sąsiadom. Ludzie chorowali – a jakże – a autorka, zwolenniczka wodolecznictwa, dawała z siebie wszystko, by im pomóc. Ale nikt nie cierpiał na depresje, nikt się nie nudził. Ludzie z głową podniesioną szli przez życie, zaprawieni zahartowani, honorowi, pełni godności.

 

Wydawnictwo Bis



poniedziałek, 21 maja 2012, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: