Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Niebezpieczna fortuna - Ken Follett

U mnie ostatnio Follett na topie. Zresztą na półce czeka kolejna powieść. Po Niebezpieczną fortunę sięgnęłam dlatego, że dałam się zwieść. Otóż po Filarach ziemi i Świecie bez końca ktoś mi podszepnął, że jest też …. trzecia część, a ja naiwna uwierzyłam, wcześniej nie sprawdzając. Jednak nie żałuję, bowiem też z przyjemnością przeczytałam.
Powieść zaczyna się w 1866 roku, kiedy to  grupka chłopców  z brytyjskiej szkoły z internatem wybiera się w tajemnicy popływać do porzuconych kamieniołomów. Wydarzy się tam tragedia, która zaważy na losie uczestników tej wyprawy i przypadkowych obserwatorów. Akcja powieści rozciąga się na kolejne 30 lat. Z chłopców robią się mężczyźni, teraz powiązani i tajemnicą i zmową milczenia. W tle bogate tło społeczno - obyczajowe, wielkie pieniądze, krachy na giełdach, banki pełne pieniędzy i upadłe, rodzinne tragedie, sięganie dna, podnoszenie się i osiąganie sukcesu. Ciekawy magiel, który powinien wciągnąć. Mam kilka zastrzeżeń: Hugh Pilaster nieskazitelny do bólu. Aż nie che się wierzyć, że ktoś taki po ziemi chodzi. On sam, niczym kultowy szeryf Will Kane, tutaj oczywiście w kręgu światowej finansjery bankowej, jest co najmniej podejrzany (zwłaszcza dziś, gdy banki powoli przestają być synonimem uczciwości). Mimo wszystko bohater budzi sympatię, choć co najmniej od połowy książki wie się na pewno, że do końca książki nasz Hugh pozostanie jedynym sprawiedliwym na ziemi i rąk niczym sobie zbrukać nie da. I jeszcze przypadkowy świadek wcześniej wspominanej tragedii, którego potem Autor wysłał w świat i chyba nie miał na niego pomysłu. Powoli usunął go w cień i kazał mu owce paść na jakiejś argentyńskiej pampie. Natomiast świetnie została skonstruowana postać Augusty, taka Alexis Colby tej powieści. Oj, napsuła mi wiele krwi podczas lektury.  Książkę połknęłam, choć po takich dwóch gigantach (dylogia o budowniczych katedry) – lektura na pewno nie powala na kolana.

 

Wydawnictwo Albatros



sobota, 21 lipca 2012, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/23 01:32:08
mam ją wydaną jeszcze przez Amber. Też slyszałam, ze ktoś sugerował, i to w prasie, że to trzeci tom. To jest okropne, że tak się książkę probuje sprzedać, a to tylko wznowienie i nie ma nic wspólnego. Ja się chyba zabiorę niedługo za Upadek Gigantów, nowa seria Folleta
-
2012/07/27 23:53:56
Wypożyczyłam "Upadek gigantów", ale pani z biblioteki (miejskiej - w wiejskiej jest duża dowolność w wyborze terminu oddania książki do biblioteki) zapowiedziała, że mam dwa tygodnie na przeczytanie bez możliwości przedłużenia terminu (!!!) > niestety wpadałam w taki okres, że nie zdążyłam - miałam dużo pracy. Z żalem oddalam, ale rozglądam się po znajomych i podpowiedziałam pani z wiejskiej biblioteki, która czasem coś zamawia właśnie z takich "przypadkowych" podpowiedzi;) Z jednej strony rozumiem, że bibliotekarze walczą z przetrzymywaniem książek, ale trochę żal, jak przychodzi solidna firma i musi się wypraszać o przedłużenie terminu. A Upadek to jest pustak nie książka:))))