Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Opowiadaczka filmów - Hernan Rivera Letelier

Wiadomo było u nas w domu, że pieniądze piechotą nie chodzą, ale my owszem, chodziliśmy. Kiedy do naszego miasteczka Oficina docierał jakiś film, który mojemu ojcu wydawał się dobry, choćby ze względu na nazwisko głównego aktora czy aktorki, składało się grosz do grosza, żeby kupić bilet i wysłać mnie do kina.

Po powrocie musiałam opowiedzieć film całej rodzinie, która czekała już w salonie.

Przeczytałam kiedyś takie oto zdanie, że złe powieści stają się coraz grubsze. Tutaj na zaledwie 144 stronach (gdzieniegdzie z pustymi kartkami) mamy historię życia opowiadaczki filmów. Książka małego formatu – o wymiarach 130x250 mm przykuwa uwagę od samego początku. Nie sposób się oderwać. Czyta się szybko – w jeden wieczór, a ma się takie jakieś dziwne uczucie, że poznało się tak dobrze główną bohaterkę, jej czwórkę braci, nieszczęśliwego i sparaliżowanego od pasa w dół ojca. Chilijski pisarz Herman Rivera Letelier pisze tak, że czuć spiekotę Ameryki Południowej, piasek pustyni Atakama gryzie w oczy, a bieda mieszkańców okolicy, szczególnie rodziny Marii Margarity, wywołuje współczucie i chwyta za serce. Maria ma liczne rodzeństwo, ojciec nie może pogodzić się, że opuściła go piękna żona, każdy z nich ma swoje smutki i radości, a to co ich łączy – to wielka miłość do filmu. Mimo że w domu się nie przelewa , musi starczyć na kino. Tyle że nie dla wszystkich. Zostaje ogłoszony konkurs na najlepszego rodzinnego opowiadacza. Maria Margarita bardzo się stara, by oddać klimat każdego obejrzanego filmu. Spełniają się jej marzenia, pojawiają się plany na przyszłość i pieniądze. Jednak to dostatnie życie kończy się, gdy w miasteczku pojawia się … pierwszy telewizor. A potem następny i jeszcze następny. Bardzo wyrazista książka o ludzkich losach, marzeniach i szarości życia codziennego. O tym, że fortuna kołem się toczy, a wszystko ma swój kres.

Wydawnictwo MUZA

niedziela, 01 lipca 2012, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: