Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Świat bez końca - Ken Follett

Świat bez końca przeczytałam kilka tygodni temu. Jak zobaczyłam jej Grubą Wysokość Książkę (ponad 900 stron), trochę się przeraziłam. Zabrałam ją w delegację. Sięgnęłam podczas podróży powrotnej (jak już nerwy się uspokoiły – wiadomo, zawsze jakiś stres jest). Gdy ją zobaczył mój Szef – stwierdził, że to faktycznie …świat bez końca. Znaczy się … książka bez końca. A potem przepadałam – miałam dużo czasu, bo ponad 1000 km w autobusie. Innym pasażerom czas się dłużył niemiłosiernie, a ja znalazłam się w zupełnie innym wymiarze. Za książkę jestem wdzięczna mojej pani z biblioteki. Gdy po Filarach ziemi bezowocnie szukałam dalszej części na bibliotecznych półkach, pani X spisała tytuł, a po dwóch tygodniach książka już czekała. I Dom sióstr Charlotte Link również. Jeśli czytaliście Filary ziemi – sięgnijcie koniecznie po ten tytuł. Niech gabaryty nie przerażają. Człowiek dobija do portu i oblizuje się na jeszcze. To lektura dla tych, którzy lubią historię w tle. Bardzo barwne postacie, charaktery, oczywiście czarne również. Można dowiedzieć się mnóstwo ciekawych rzeczy na temat obyczajów, potraw, strojów. Nawet się nie obejrzałam, jak minęły te prawie 1000 stron. Polecam!

 

O Filarach pisałam tutaj

 

Tutaj opis Wydawcy:

Akcja „Świata bez końca” - kontynuacji najsłynniejszej książki Kena Folleta „Filary Ziemi” - zaczyna się 200 lat później, w roku 1327. Spotykamy tu potomków Jacka i Toma, bohaterów tamtej sagi. Na tle barwnej panoramy średniowiecza w okresie wielkich przemian i dziesiątkującej społeczeństwo zarazy toczy się epicka opowieść o walce o władzę, pieniądze i wpływy, o tajemnicach i zbrodniach, o nauce burzącej fundamenty wiary, w której ludzkie emocje – miłość, nienawiść, pragnienie zemsty – odgrywają wiodącą rolę. „Świat bez końca” to niewątpliwie najbardziej wyczekiwana kontynuacja wcześniejszej powieści, jaka ukazała się w okresie ostatnich lat.

 Wydawnictwo Albatros



sobota, 07 lipca 2012, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/07/07 10:40:27
Twój post spadł mi z nieba jak na zawołanie!
Właśnie wczoraj opublikowałam notkę o filmie "Filary ziemi", który zawładnął mną całkowicie. Nawet, gapa ze mnie, nie wiedziałam, że Follet dopisał dalszy ciąg, choć w sumie mogłam się domyślić, że po takim sukcesie autor pokusi się na kontynuację...
W każdym razie "Świat bez końca" na pewno kupię - już nie mogę się doczekać lektury!
Pozdrawiam.
-
2012/07/07 14:13:15
Fakt, że czyta się świetnie. Książka ma wiele zalet, głównie tych, o których już wspomniałaś, a przede wszystkim nie można się przy niej nudzić. Mam jednak jedno zastrzeżenie. Pomimo długiej przerwy między Filarami ziemi a Światem bez końca (bo obie czytałam zaraz po tym, jak zostały wydane) miałam wrażenie, że w konstrukcji fabuły Świata bez końca Follett powiela ten sam schemat. I pewnie dlatego Filary ziemi podobały mi się dużo bardziej.
-
2012/07/07 14:26:06
O proszę!! Ja "Filarami ziemi" byłam dwa lata temu zachwycona, ale słyszałam, że "Świat bez końca" jest bez sensu... a tutaj taka opinia. Widać znak, ze swoją muszę zmodyfikować.
-
2012/07/08 20:11:14
Świetna powieść. Czyta się ją doskonale, choć - przyznam szczerze - genialnym "Filarom ziemi" jednak nie dorównuje.
Mimo to - godna przeczytania, zakupu i powracania do niej.
Pozdrawiam.
-
2012/07/15 11:23:50
Aż sprawdziłem z ciekawości, że to ten sam człowiek, którego powieści sensacyjne czytywałem 20 lat temu:-)