Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Korona śniegu i krwi - Elżbieta Cherezińska

Mieszkam w mieście, któremu Przemysław II w 1278 roku nadał prawa miejskie. Chodziłam do szkoły podstawowej jego imienia. Kiedy jako tako opanowaliśmy technikę pisania, rok w rok, od czwartej do ósmej klasy na polskim albo historii, na krótko przed Dniem Patrona, dyktowano nam życiorys króla. Rodziło to oczywiście nasz bunt i pytania o sensowność tego zajęcia – bo przecież po co ciągle pisać to samo (ksero jeszcze nie było), skoro kolejny rok i tak niczego nowego nie wniósł do życiorysu wielkopolskiego księcia, późniejszego króla Polski. Gdzieś tam utknęły mi w pamięci hasła: Bolesław Pobożny, Jakub Świnka, książęta wielkopolscy, zdrajcy brandenburscy, zamach w Rogoźnie. Tyle notatka, właściwie notata, sprzed lat. Do książki Elżbiety Cherezińskiej podchodziłam jak do jeża. Nic dziwnego, po takich przeżyciach: bolącej ręce, odpytywaniu z dat i wydarzeń, które nic dla nas nie znaczyły. Spróbowałam ze względu na Autorkę, którą znam z cyklu Północna droga. I ze względu na blogowe recenzję, które narobiły mi wielkiego apetytu na historię o Piastach.

Najpierw przeraził mnie bezmiar tej książki - równe 719 stron, nie licząc przypisów na temat występujących w niej rodów. A tych (rodów) jest tak wiele, że na początku dostaje się zawrotu głowy, jak się to wszystko ogarnie. Spokojnie. Ja ogarnęłam – dacie radę i Wy. Cherezińska sprawiła, że ci wszyscy wielcy, mniej lub bardziej, którymi męczyli nas w szkole, nagle ożywają: Piastowie z Mazowsza, Wielkopolski, Śląska, czescy Przemyślidzi brandenburscy Askańczycy. A im bliżej do końca książki, tym większy żal, że się kończy – cha cha cha, że Polacy w końcu odzyskają koronę.

Rzecz dzieje się na przestrzeni 43 lat. Początek to rok 1253 – koniec 1296.

Polska jest rozbita na dzielnice, pomiędzy książętami toczą się waśnie, wojny. Cały czas trwa walka o wzmocnienie swojej pozycji – czy to poprzez wystąpienie zbrojne, czy wartościowy ożenek z jakąś tam księżniczką. Nie liczą się więzy rodzinne. Ten kto dziś jest przyjacielem, jutro knuje porwanie, albo dosypuje trucizny do kielicha. Cel uświęca środki, a cel jest jeden – korona i tron. Cherezińska sięgnęła po temat mało popularny w naszej literaturze – Piastowie do tej pory rzadko byli pierwszoplanowymi bohaterami książek historycznych. A już na pewno Przemysł II. Tymczasem tutaj książę, późniejszy król, ożywa – ze swymi słabościami, jak i marzeniami. Od czasu do czasu przeklina nawet jak zwykły chłop, gdy mu coś lub ktoś na odcisk nadepnie. Ta książka to nie tylko historia i polityka. To też ciekawe tło społeczne. Autorka z ciekawością dziecka zagląda do każdego kąta: do komnaty książęcej i chłopskiej izby, do gara na palenisku i do skrzyni z wianem, do łoża i pod spódnicę księżniczek.

Napisałam wyżej – powieść historyczna. Nie do końca to prawda. Po trosze to thriller polityczny, po trosze powieść historyczna, kryminalna, obyczajowa, fantasy. A czasem to i o elementy komedii nietrudno. Efekt zadziwiający – do zapoznania którego bardzo zachęcam.

Wydawnictwo Zysk i S-ka

niedziela, 04 listopada 2012, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/11/07 12:14:51
Ta książka ciągle przede mną, ale już za chwileczkę, już za momencik.
W poniedziałek miałam ją kupić, ale jakiś paskudny wirus usidlił mnie w domu. Po niedzieli pędzę do księgarni, bo dla mnie, dzięki świetnym nauczycielom historii, postaci historyczne zawsze były żywe i pełnokrwiste. Więc jestem pewna, że i ta książka będzie mi się podobać.
Pozdrowienia :))
-
2012/11/13 18:09:37
W związku z szalejącą po blogach zabawą "Liebster blog" pozwoliłam sobie Cię otagować :) Zapraszam do zabawy, szczegóły u mnie.
-
2012/11/18 19:58:34
Cherezińską znałam i czytałam już wcześniej. Podoba mi się jej seria "Północna droga", podoba mi się "Gra w kości", ale "Korona śniegu i krwi" powaliła mnie na kolana. Świetna książka.
-
2012/12/03 10:05:16
Rozbicie dzielnicowe to ciemne wieki w polskiej historii. Trudny okres, grabież bogactw, za pewne handlowanym, wiedząc, że ceny srebra w skupie. Magnaterią mógł zostać prawie każdy. Mnogość konfliktów i walk o władzę osłabiła chylące się ku upadkowi państwo. Książke chetnie przeczyutam z racji czasów o których opowiada.
-
Gość: NapoleonV, *.ssp.dialog.net.pl
2013/01/16 15:26:29
Ksiązka niestety strasznie słaba. Bardzo chciałem ją mieć wiec kupiłem w okolicach listopada. Choć autorka udowodniła, że potrafi płynnie przeskakiwać z wątku do wątku, że psize ciekawie i bogato a i akcja nawet w miarę to jednak hmmmm jakby to określić nie przechyli szali na jej plus.
Książka jest robiona jako przeróbka GRRR MArtina i jego Gry o Tron. I w sumie skopiowano tu zbyt wiele (np. rozdziały opisujące przeżycia konkretnych bohaterów, chronologia tych rozdziałów, dodatki na koniec z Rodami i ich zausznikami, nazywanie sie po herbach, istnienie nawet podobnych zawodów jak w Westeros tu magister tam maester) Do tego wplątanie Sapkowskiego z tą straszna Starszą Krwią. Tfu tfu tfu
Żenujące fragmenty z siłami nadprzyrodzonymi (ten cały Czarny Pan czy święta księżna krakowa-OMG!!!).
Reasumując-materiał był świetny na taką książkę, temat iście wspaniały. Jakby potraktować to ambitnie nie tylko z czystko materiałowego punktu a także i z fantazji.
Sama autorka wspominałą że to ksiażka na zlecenie.
I tak zakończę- źle wydane pieniądze, mogłem kupić coś ciekawszego.
Polecam ostatni tom Grzędowicza a nie to łajno.
-
2016/12/14 00:05:06
To jest jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. No i oczywiście drugi tom również. Nie mogę się doczekać trzeciego tomu... Historia tak opowiadana jest piękna, świeży przyjemny styl. Cherezińska ma doprawdy wielki talent.