Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Medycyna tradycyjna w Polsce - Barbara Ogrodowska

Trudno uwierzyć, że medycyna konwencjonalna jest dyscypliną stosunkowo młodą. Z jej rozwojem związane są takie nazwiska jak Roentgen, Maria Skłodowska – Curie, Koch, Pasteur. A przecież one z kolei kojarzą nam się z czasami nie tak znów odległymi. A więc co było wcześniej? Bo przecież ludzie chorowali zawsze. Tym czymś była medycyna ludowa, o której autorka w słowie wstępnym pisze tak:

Medycyna dawna, tradycyjna, ludowa, w wielu swych przejawach będąca obecnie przeżytkiem – była zatem rozległą, złożoną dziedziną wiedzy, w której mieszały się, współistniały i splatały empiria i pewne elementy racjonalne oraz magia, praktyki mistyczne, a także niezliczone przesady i zabobonne praktyki mistyczne, a także niezliczone przesądy i zabobonne praktyki.

Brrr. Lektura wciągająca jak najlepszy thriller, bo nie sposób się nie otrząsnąć czytając o zastosowaniu kreciej krwi, rosołu z czarnego koguta, zęba jadowego żmii czy odwaru z myszy. Lektura przeraża i fascynuje zarazem. Znacie to uczucie: zamykacie oczy, ale bardzo chcecie coś zobaczyć. Tu jest podobnie.

Autorka sięga do najdawniejszych czasów – do średniowiecza, idzie śladem ludzi, którzy parali się leczeniem. Czy możecie sobie wyobrazić cóż to byli za ludzie? Doktorzy, cyrulicy, łaziebnicy, kaci(!). Opisuje metody leczenia w poszczególnych epokach, narzędzia stosowane przy zabiegach, instytucje, które miały za zadanie fachowe leczenie obywateli. Zagląda do aptek – klasztornych i miejskich, do dworskich apteczek, których to zasoby odpowiadały wielkości i zamożności domu. Dokonuje przeglądu literatury fachowej, zielników, kompendiów i licznych kalendarzy, które udzielały także porad lekarskich. Zaciekawił mnie zwłaszcza rozdział o babkach, znachorach, guślarzach, od których aż roi się w naszej rodzimej literaturze. Wiele z nich za swoje praktyki przypłaciło życiem. Jak nazywano poszczególne narządy, co mówiono na temat chorób, co to były zarazy i mory, jak Kościół postrzegał medycynę, dlaczego często odprawiano egzorcyzmy nad opętanymi. Dużo miejsca poświęcone jest popularnym ziołom i roślinom leczniczym jak i lekom organicznym pochodzenia zwierzęcego: jak jajka, bocianie sadło z gorczycą i gorzałką, psi tłuszcz, sierść wściekłego psa, zęby konia.

Autorka nie pomija tak zwanych tematów tabu: choroby weneryczne, aborcja, dzieci niechciane.

Wiele rzeczy zaskakuje – taki cyrulik chirurg był uważany za lekarza niższego stopnia, adepci medycyny leczyli ludzi, a na oczy nie widzieli ludzkich organów (na ich wykorzystanie do celów naukowych była potrzebna zgoda papieża), nie dbano o higienę, To tylko kilka przykładów tego, o czym można tutaj przeczytać. Książka ukazała się w znanej i ambitnej serii Ocalić od zapomnienia. W środku mnóstwo ilustracji, zdjęć, ciekawostek. To kawał naszej historii , ciekawy obraz życia społeczeństwa na przestrzeni wieków.

Wydawnictwo Muza



piątek, 04 stycznia 2013, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/05 11:38:14
Książka zapowiada się bardzo dobrze i ląduje na mojej liście "do przeczytania", tym bardziej, że właśnie podczytuję inną książkę z tej serii ("Biżuteria ludowa w Polsce") i jestem zachwycona :) Pozdrawiam!
-
2013/01/05 13:42:35
Mam na swojej półce też kilka innych tytułów z tej serii. To są prawdziwe perełki:)
-
2013/01/06 01:15:39
Seria świetna, gwarant wysokiego poziomu. Pani Ogrodowska już kilka książek wydała w tej serii.