Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Obserwator - Charlotte Link

Z Link miałam pewien problem. Zaczynałam czytać, potem odkładałam i już nie wracałam. Czułam też swego rodzaju dyskomfort, bo to właśnie na moją prośbę biblioteka zamówiła jej dwie książki, mało tego – od jakiegoś czasu co rusz pojawiają się kolejne nowości.  Przy Obserwatorze się zawzięłam. Efekt tego jest taki, że właśnie kończę Ostatni ślad, ale o tym wkrótce.

Obserwator to połączenie powieści psychologicznej z kryminałem. W dziwnych okolicznościach giną trzy kobiety. Na pierwszy rzut oka nic nie łączy tych morderstw. Zwróćcie uwagę na pierwszy rozdział. Ja go zbagatelizowałam, ale w całej powieści ma on ogromne znaczenie. Pod koniec książki, przeczytałam go raz jeszcze.  Link umiejscowiła akcję powieści w Anglii. Dużo dzieje się późną porą, w miejscach odosobnionych, opuszczonych, rzadko odwiedzanych przez ludzi. Buduje to specyficzny klimat tajemniczości, grozy i niebezpieczeństwa. Czytałam głównie wieczorami i nocami, kiedy wszyscy spali. Nie muszę dodawać, że czasem włos mi się jeżył na głowie.  Generalnie przyznaję – mam słabe doświadczenia z kryminałami – ale Obserwator Link spodobał mi się bardzo. Zaczynam rozumieć powoli fascynację jej książkami. I chyba w końcu skorzystam z pokaźnych już zasobów bibliotecznych. Jakie mam zastrzeżenia – nie wiedzieć czemu autorka upodobała sobie Anglię. W Ostatnim śladzie jest więcej specyficznych dla tego kraju zachowań, nawet szczegółów dnia codziennego – jak ogrzewanie pomieszczenia piecykiem na żetony czy pieniądze. Akurat to co wydarzyło się Obserwatorze, mogłoby się zdarzyć wszędzie. Nie czuć tutaj klimatu Anglii. Link pochodzi z Niemiec. Tymczasem ciągle wraca na Wyspy. Zakończenie też jest ciekawe – żaden tani happyend jak z filmu klasy B. Pozostaje mnóstwo znaków zapytania co do przyszłości głównych bohaterów. Może jeszcze zdarzyć się wiele, ale nie musi. Autorka buduje krótkie rozdziały, co rusz zmienia perspektywę narracji. Nie będziecie się nudzić przy tej książce.

Wydawnictwo Sonia Draga



wtorek, 12 marca 2013, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/12 09:47:59
Do niemieckich pisarzy podchodzę z pewnym dystansem, nie wiem dlaczego tak się dzieje. Mam na swojej półce "do przeczytania" jedną z książek tej autorki i trochę wahałam się przed sięgnięciem tej lektury. Zachęcona jednak Twoim opisem przeczytam ją z pewnością prędzej niż planowałam.
-
2013/03/12 21:37:16
Ja chciałabym więcej eksperymentować czytelniczo - również z autorami niemieckimi. Może mi się kiedyś uda:))) Miłej lektury - to jeśli chodzi o Link:)
-
2013/09/05 15:42:05
To moja pierwsza książka tej niemieckiej pisarki.Podobnie jak ty ciężko mi się było przemóc i zacząć ją czytać.Jednak po przeczytaniu prologu powieść dosłownie mnie porwała.Znakomita...na pewno przeczytam inne powieści Link

swiatksiazkii.blogspot.com/