Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Film "The Killing"

Napiszę krótko – fantastyczny film, o którym kiedyś przeczytałam na blogu „Chichiro o świecie”. Z tą różnicą, że Chichiro oglądała wersję duńską („Forbrydelsen”), od której się to wszystko zaczęło. Tymczasem Amerykanie, jak to Amerykanie – nakręcili swoją (kilka odcinków nakręciła też Agnieszka Holland). W ich filmie para detektywów ściga mordercę Rosie Larsen po deszczowym Seattle.  Dzięki temu film ma niesamowity klimat: prawie cały w odcieniach szaroburych. Świetna para aktorów: ona Sarah Linden, on Stephen Holder. Nie są ani przebojowi, ani super przystojni (zwłaszcza on – ale ten głos - rety, rety. I ten wąsik), ani na koniec nie lądują w łóżku – jak to często w podobnych bajkach filmowych bywa.  Film, który do ostatnich minut był wielką niewiadomą. Kiedy w połowie ostatniego odcinka sprawa została w końcu wyjaśniona, zastanawiałam się o czym będzie kolejne 30 minut. A tymczasem….

W filmie rozwijanych jest kilka wątków: oczywiście najistotniejszym jest wyjaśnienie morderstwa młodziutkiej nastolatki. Dalej to losy rodziny Larsen – reżyser świetnie pokazał, jak to wydarzenie podziałało na relacje na linii małżonkowie, rodzice – dzieci. I kolejny wątek – to walka o fotel burmistrza. Tutaj jest tyle zwrotów akcji, że człowiek łapie się za głowę – i faktycznie do końca nie wie, kto wygra. A kandydaci łapią po różne środki, by zwyciężyć. Także sprawa morderstwa jest ściśle związana z kampanią. Podsumowując – każdy ma jakieś tajemnice – a jest ich całe mnóstwo.



środa, 24 kwietnia 2013, be.el
Tagi: film kryminał

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: