Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

1001 bitew, które zmieniły historię świata - praca zbiorowa

Ciekawa pozycja dla tych, którzy mają skrzywienie historyczne. Wiedza w pigułce. Kiedy czytałam książkę, co rusz padało pytanie ze strony mojego męża historyka, czy została ujęta taka i taka bitwa, bo jego skromnym zdaniem tak być powinno, skoro jest to 1001 najważniejszych bitew, które miały wpływ na losy świata. Niektóre nieświadomie zostały uwzględnione przez autorów (jest ich 16), co tym samym wywoływało pomruk zadowolenia. A jeśli nie – dezaprobaty. Autorami nie są Polacy i pewnie każdy w danym kraju odczyta tę książkę inaczej, starając ją jednak mimo wszystko zawęzić do swojego podwórka (plus za polską okładkę, która przedstawia Śmierć księcia Józefa Poniatowskiego podczas bitwy między Francuzami a Austriakami na moście Edelsberg koło Wiednia). Mimo wszystko ciekawa byłaby taka pozycja napisana przez polskich historyków – bo punkt odniesienia w kwestii oceny historii, doświadczeń, może być faktycznie różny. Mimo wszystko, tzn. mimo dyskusji małżeńskich, sama książka to cenny zbiór najważniejszych informacji na temat historii wybranych bitew, od zarania dziejów po czasy współczesne (obejmuje prawie 5000 lat konfliktów). Zwłaszcza te ostatnie są ciekawe. Jesteśmy bowiem często świadkami tworzenia historii, słyszymy co rusz coś nowego w programach informacyjnych, i nawet nie zdajemy sobie sprawy, że za lat kilka coś nowego może zostać ujęte w podobnym kompendium. Czy to powód do zadowolenia? Z jednej strony – ciekawy temat, jak się okazuje ciągle aktualny. Ponoć bitwa Hannibala pod Kannami (uwaga 2000 tysiące lat temu) pomogła zaplanować operację Pustynna Burza w 1991 r. Z drugiej strony – sam temat przeraża. Ponad 1000 bitew ujętych w jednym tomie. To też dowód na to, do czego człowiek dążył i dąży. W każdych wiekach bitwy były toczone. Zmieniały się tylko, użyję tego określenia – a co, gadżety. Tutaj punktem wyjścia jest czas starożytny. Cofamy się do roku ok. 2450 p.n.e. Potem wędrujemy chronologicznie – przez poszczególne epoki i miejsca. Upadają imperia, rodzą się nowe. Państwa będące kiedyś potęgą, z biegiem lat stają się kolosami na glinianych nogach. Książka na pewno nie wyczerpuje tematu. Znawcy tematu mogą poczuć niedosyt, w razie zainteresowania, można dalej wiercić dziurę na forach czy szukając innej lektury. To minus takich książek 1000 i coś tam. Temat rozległy, miejsce ograniczone, a stron i tak dużo (tutaj dokładnie 960). Każda bitwa zilustrowana zdjęciem bądź malowidłem. Tekst zawiera najważniejsze informacje i podsumowanie. Brakowało mi map, by pokazać, w jakim kącie świata bitwa się odbyła. Plus za ładne wydanie i całkiem poręczy format. Choć do torebki książki nie włożycie – naprawdę sporo waży. Książka się podobała.

 

Wydawnictwo MUZA



piątek, 31 maja 2013, be.el
Tagi: historia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: