Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Syberyjskie przygody Chmurki - Dorota Combrzyńska - Nogala/ il. Maciej Szymanowicz

Czekałam na Chmurkę z dużą ciekawością. Seria jest nam znana: Wojny dorosłych – historie dzieci. Bardzo wartościowy projekt, który pozwala poznać wojnę z perspektywy dziecka. Tylko że do tej pory była to wojna niemiecko – polska. A przecież była też druga strona medalu – ta związana z 17 września 1939 roku. Syberyjskie przygody Chmurki to pierwszy tytuł z tego obszaru. Mając doświadczenia z poprzednimi, raczej nie spodziewałam się wielkiego huku dział, Wojny przez duże W, która wywoła u dzieci koszmary w nocy. Podeszłam do tej lektury z dużym zaufaniem. Nie tak jak z tytułem: Czy wojna jest dla dziewczyn?, który musiałam i chciałam najpierw sama przeczytać, by się upewnić, że MOGĘ  czytać dzieciom na głos.  Bo tamta książka -  to był pierwszy raz. Wojna Chmurki nie jest pozbawiona oczywiście okropności, które powodują, że głos drży. Ale są one tak wplecione w narrację dziewczynki, że życie płynie swoim tempem, dziewczynka snuje swoje opowieści, a głód, zimno, brak zabawek są oczywistością tak oczywistą, bo przecież dziewczynka nie zna innego życia. Razem z mamą, babcią i ciotkami została wywieziona, gdy była całkiem malutka. Dla niej domem, który kocha, jest Syberia. Kiedy słyszy wspomnienia dorosłych sprzed wywózki - nie może tego wszystkiego pojąć. Sam kapelusz, tak uwielbiany kiedyś przez matkę i babcię, szczyt elegancji, to pojęcie tak abstrakcyjne, że trzeba długich tłumaczeń, by mała główka mogła je pojąć.  Gdzieś między wierszami dzieci dowiadują się o historii rodziny dziewczynki, hucie szkła dziadków, o samym momencie wyprowadzenia z domu. Bohaterami tej książki są Chmurka i jej rosyjscy znajomi. Ich zabawy na świeżym powietrzu - nad rzeką, na sankach z krowiego łajna, połów ryb w gacie na kiju, zrywanie malin. Ale nie ma tu mowy o jakiejkolwiek beztrosce - jest w końcu drugie dno tej całej historii, które znają dorośli. To wyniszczająca i ciężka praca, jaką musieli wykonywać członkowie rodziny Chmurki. Cały dzień nad rzeką bez opieki był przecież koniecznością. To takie dzieciństwo odpowiedzialne, w którym na swój sposób trzeba było szybko dorosnąć. Autorka pewnie świadomie unika takich tematów - owszem lekko je nakreśla licząc pewnie na naszą rodzicielską współpracę. Pojawiają się hasła: Stalingrad, głód, wróg ludu, zimno, elementarz z nieodpowiednimi treściami - ale nie rozwija ich. Myślę, że tutaj możemy wkroczyć my, rodzice - znający doskonale wrażliwość swoich dzieci. Wiemy, czy można kontynuować temat już poza lekturą, czy poprzestać na opowieściach Chmurki. 

Książka bardzo się spodobała - i to zarówno w treści jak i ilustracji. Maciej Szymanowicz zresztą kojarzy się z serią wojenną. Stworzył tutaj bajkowo - realistyczne ilustracje. Wzrusza ta, która przedstawia mamę płaczącą nad swoim odbiciem w wiadrze pełnym wody, albo scena podarowania kolorowego jajka Krzywej Natce. I nastrojowa scena przy lampie naftowej, kiedy Chmurka obserwuje jak ciocia Kazia w swoim notatniku opisuje życie PRZED albo magicznego kota, który wiedział o świecie więcej, niżby nam się wydawało. W realistycznych obrazach nie brak humoru: zadowolona rodzina Iliuszy ubrana w różową flanelę, połów ryb w rzece, kąpiel w łaźni czy scena w oborze z krowami. Jest też smutek: zabawa dzieci w śmierć, pociąg z czerwoną gwiazdą, pożegnanie na dworcu.

Wiek 7+

Wydawnictwo Literatura

sobota, 18 października 2014, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: