Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Do zobaczenia następnym razem - Rose Lagercrantz/ il. Eva Eriksson

Dunia i jej piękna przyjaźń z Fridą - po raz piąty. Przypomnijmy krótko: mama Duni nie żyje i dziewczynka wychowywana jest przez ojca. Dawniej Dunia miała w klasie przyjaciółkę od serca: Fridę, jednak tak się życie ułożyło, że dziewczynki z powodu przeprowadzki musiały się rozdzielić. Rozłąka na szczęście nie oznacza końca przyjaźni. Dziewczynki co rusz się spotykają i pielęgnują szczególną więź, która je łączy. Jak będzie tym razem?

Klasa Duni wybiera się na wycieczkę do skansenu. Pełno tu starych budowli, które zostały przeniesione do muzeum na wolnym powietrzu, by turyści mogli sami się przekonać, jak dawniej wyglądało życie codzienne. Jest szkoła ze starymi ławkami, jest uliczka z zabytkowymi domami. W skansenie są również zwierzęta. Przy małpach Dunia słyszy niemiłe słowa od dwóch klasowych koleżanek, które sprawiają jej ogromną przykrość. Dziewczynka gubi klasę, ale i spotyka … Fridę. Przyjaciółki na własną rękę, już we dwie, zwiedzają skansen.

Książka o Duni – jak zwykle porusza kilka ważnych tematów, które niekiedy niepokoją małych ludzi. To na pewno przyjaźń, ale i trudne relacje w klasie. Tym razem pojawia się temat nowej przyjaciółki taty – Wery. Dunia nie chce jej zaakceptować, wszystko co Wera robi, nie podoba się dziewczynce. Także przyjaźń na odległość to trudny temat. Ciężko żyć bez bliskiej przyjaciółki.

Również ta część o Duni niesie ze sobą wesołe ale i smutne momenty. Rose Lagercrantz jak zwykle szuka rozwiązania. Pojawia się ono w scenach klasowych i rodzinnych, w rozmowach bohaterów. Nie brak tu emocji: radości, smutku, złości, miłości. Ot, zwykła codzienność małej szwedzkiej dziewczynki, w której pewnie nie raz odnajdzie się i nasza polska czytelniczka. A jeśli nie - to jest to nadal lektura o pięknej i szczerej przyjaźni, którą po prostu warto naśladować.

Proste zdania, szeroka interlinia oraz duże litery na pewno ułatwią rozczytywanie się początkującym czytelnikom. Ja lubię bardzo ilustracje Evy Eriksson: czarno-białe, są jak fotografie dokumentujące codzienność Duni. Świetnie oddają rzeczywistość, są duże i wyraźne, jest ich tu całe mnóstwo – prawie na każdej rozkładówce. Dodają oczywiście stron – a przeczytać aż 144 strony – to wyczyn nie lada. Ciekawa tematyka, strony do czytelniczego „pożarcia” – sukces gwarantowany. I motywacja do kolejnych książkowych odkryć.

Wiek 6+

Wydawnictwo Zakamarki

wtorek, 28 czerwca 2016, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: