Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Przenosiny - Arthur Geisert

Na pewno słyszeliście, że nasionko mniszka lekarskiego z naszego ogródka niesione wiatrem może powędrować w świat, daleko daleko – za góry, rzeki, morza i góry. Może spaść na ziemię w takiej oto Szwecji albo Norwegii, może zapuścić korzenie. Dzieje się tak za sprawą puchu kielichowego, który moje dzieci potocznie nazywają „helikopterem”.  I z takiej oto malutkiej (uwaga uwaga – sprawdziłam) niełupki wyrasta całkiem nowa roślina, która swój początek miała na naszej grządce, pobliskiej polnej dróżce czy łące. 

Właśnie o tym – między innymi jest kolejna książka z serii: Historia bez słów. To opowieść o nasionku, które pewnego dnia ląduje na pewnej wyspie. Jej mieszkańcy (nie ludzie – małe świnki?) pielęgnują go: sadzą, podlewają, doglądają okiem troskliwego ogrodnika. Nie na darmo – bo przyszłość pewnego dnia zaskoczy owych mieszkańców, a roślina odwdzięczy im się za okazaną troskę. Dorodny mlecz uratuje mieszkańców przed wulkanem, który ni stąd ni zowąd wybucha i stanowi ogromne zagrożenie dla wszelkich istot zamieszkujących wyspę. Dojrzałe nasionka mniszka przypominające olbrzymie parasole pomogą świnkom przy ewakuacji z wyspy. Za ich pomocą mieszkańcy wraz z dobytkiem docierają do bezpiecznego miejsca, gdzie zaczną nowe życie.

To historia dla wszystkich – nie tylko tych, którzy jeszcze nie potrafią czytać. Fascynująca, trzymająca w napięciu walka o przetrwanie. Niczym thriller – tyle że bez słów, opowiedziany obrazami. To właśnie ilustracje motywują, by mówić o tym, co się widzi, by opowiedzieć tę historię po swojemu. Poruszają wszystkie nitki wyobraźni, rozwiązują język. Tę książkę można czytać na różne sposoby – głównym bohaterem mogą być świnki, może być roślina, może być sama wyspa. Jakże ciekawym doświadczeniem będzie odczytanie tej historii z różnych perspektyw.

Poszukałam w necie – jak się okazuje – Przenosiny to nie jedyna książka o losach mieszkańców wyspy. Puszczamy zatem oko do Wydawnictwa o jeszcze. Może kiedyś…

Wydawnictwo Zakamarki

poniedziałek, 27 lutego 2017, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: