Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Feralne urodziny ze Skarpetką - Benjamin Chaud

Nie, nie - Skarpetka to nie część garderoby, ale imię przyjaciela - królika. Otóż Benjamin wybiera się na urodziny do Julii. Chłopiec chciałby zwrócić na siebie uwagę dziewczynki – w której od jakiegoś czasu jest zakochany. Wpada na pomysł, by zamienić się ze Skarpetką rolami – on przebierze się za Skarpetkę, a Skarpetka za niego. Zapowiada się świetna zabawa. Na miejscu okazuje się jednak, że obecni są również inni goście, w dodatku ubrani „normalnie”. Trudno czuć się komfortowo w dość kuriozalnej sytuacji. Jak rozkochać w sobie Julię, gdy nic nie wychodzi, gdy ciągle pod górkę? Włosy jubilatki przyklejają się do taśmy klejącej z prezentu, nogi plączą się wśród kabli elektrycznej girlandy i potykają o lampę.  

Książka w mądry sposób porusza kilka ważnych problemów dotyczących dzieci i nastolatków:

Pierwsza miłość – ważne uczucie – nie wolno go bagatelizować. I co zrobić, by obiekt westchnień zechciał zwrócić na danego zakochanego Romea lub Julię uwagę?

Wyróżnić się. Niby łatwo a jednak trudno jest się wyróżnić. Bo tylko „wyjście” poza utarte ramy i schematy pozwoli na to, by zaistnieć. Inaczej giniesz w szarości i normalności gromady. Jesteś nijaki – i jeśli nie jesteś głośny – to nikt cię nie zauważy. Jednak celowe działanie mające na celu zwrócenie czyjejś uwagi – zwłaszcza dorastającego chłopca – to jest wyczyn nie lada. Odwaga – nie ma co.

Wycofanie się – czasem słyszymy w języku młodzieżowym: „spadaj na drzewo”. Do grzecznych nie należy, ale ma w sobie swego rodzaju mądrość. To przysłowiowe „drzewo” staje się symbolem braku akceptacji, ale i miejscem, gdzie można przemyśleć swoje postępowanie, szukać innej drogi, pomyśleć co dalej. Na takie dosłowne drzewo ucieka zresztą bohater tej opowieści. To jego azyl, gdzie nikt nie ocenia go krytycznie – jego zachowania i tańca.

Zawsze po nocy przychodzi nowy dzień. Chłopiec na drzewie ma z początku tylko czarne myśli. Czuje się samotny, czuje, że się wygłupił. W pewnym momencie – zwłaszcza dorosły czytelnik – może zacząć nawet bać się o niego. Chciałoby się go przytulić, uspokoić i zapewnić, że to głupie błahostki. Nic nie znaczą. Nic złego się nie stało. Ale czy chłopiec by to zrozumiał? W jego przeświadczeniu stała się tragedia. Przeżył porażkę, odczuł brak akceptacji znajomych. Dla niego świat legł właśnie w gruzach. Tyle że za chwilę następuje nagły zwrot akcji. Julia, która przynosi na drzewo kawałek tortu, pomaga chłopcu pokonać złe emocje. To, co wydawało się przed chwilą niewyobrażalnie smutne, w chwili obecnej nabiera barw. Benjamin znów jest szczęśliwy – nie ma to jak przyjaźń.

Książka wielowątkowa, którą można czytać na wiele sposobów – o przyjaźni, miłości, braku akceptacji, złości na siebie i innych, zażenowaniu. Od czytelnika zależy, jak ją odczyta, co z niej dla siebie wyciągnie.

Wiek 4+

Wydawnictwo Zakamarki

poniedziałek, 08 stycznia 2018, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: