Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Pan Kardan i przygoda z vetustasem - Justyna Bednarek/ il. Adam Pękalski

Powieść Justyny Bednarek o dziwacznym wynalazcy dobrze się czyta. Budowane przez nią zdania mają w sobie TO COŚ. Pisze nie tylko ciekawie, ale i pięknie, ze smakiem buduje frazy. „Pan Kardan” to książka, która naprawdę z wielu względów zasługuje na uwagę – nie tylko tych językowych.

To przede wszystkim świetna przygodówka, która uzmysławia szaremu człowiekowi (takiemu jak ja), że w dniu codziennym może spotkać nas coś niespodziewanego, niezwykłego. Za rogiem czają się emocje, tajemnica. A sąsiad, który do tej pory miał być tylko marudą i starym zrzędą, okazał się tak naprawdę cudownym i wartościowym człowiekiem, od którego można się wiele nauczyć. Proszę Państwa: zwykłe krzaki w ogródku, sterta złomu, podwórko, ławeczka (może nawet i z duchem, a któż to wie?) mogą kryć w sobie potencjał – do zabaw, pomysłów, wynalazków, pozytywnych wariactw, które sprawią, że nasze życie będzie …inne niż do tej pory.

Kolejny powód, by chwycić za książkę: to właśnie radość z bycia z drugim człowiekiem. Tak się składa, że moje okno kuchenne „wychodzi” akurat na ulicę z wygodnym chodnikiem, po którym chodzą, spacerują ludzie w różnym wieku. Czasem sami, często w  towarzystwie – i co smutne – w większości wszyscy pochyleni i zapatrzeni w migające ekraniki smartfonów, tabletów. Oj, mamy i tatusiowie pchający swoje pociechy w wózkach. Jedną ręką, bo w drugiej króluje oczywiście cudo techniki. Opowieść Justyny Bednarek niesie optymistyczne przesłanie, daje wiarę w człowieka, że mimo wszystko lubimy innych, lubimy z nimi przebywać, po ludzku …gadać. A nie tylko na portalu społecznościowym – nieeee, właśnie w realu. Tak jak ma to miejsce  w tej książce. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka. I co jeszcze cenniejsze – młodzi potrafią znaleźć nić porozumienia ze starszą generacją. Piękna i wartościowa jest przyjaźń zwariowanego wynalazcy, pana Kardana z małym Michałkiem. Marzenia, by znaleźć się kiedyś w Księdze Rekordów Guinnessa, są początkiem – najpierw znajomości, a później – już relacji przyjacielsko – rodzinnych. Tak, tak, bowiem pan Kardan nazywa Michałka swoim wnukiem i każe do siebie mówić „dziadku”. W każdym razie wiek nie jest przeszkodą do szukania wspólnych tematów do rozmów, zainteresowań. A co ciekawe – jedni od drugich możemy wiele się nauczyć.

Fantazja. Króluje w tej książce – przez duże „eF”. Wielkie brawa za vetustas – maszynę potrafiącą przywołać obrazy z przeszłości. Nie będę Wam teraz wykładała wszelkich technicznych możliwości wynalazku pana Kardana. W każdym razie maszyna rozbujała wyobraźnię młodego czytelnika, który raz po raz  zaczynał bujać w obłokach i w myślach poczynał obmyślać swoje wynalazki. Kto wie, może vetustas będzie początkiem wszystkiego w życiu któregoś z czytelników? W każdym razie przygody z vetustasem świetnie bawią i jednocześnie pobudzają wyobraźnię. Kto wie, kto wie jaki będzie ciąg dalszy. Ale to już prywatne, osobiste opowieści, o których na razie cicho-sza.  

W końcu humor. Co rusz pojawiający się choćby w scenach z kurami: Sherlock i Watson. Trzeba przyznać, że obydwa zwierzaki wniosły dużo kolorytu do fabuły. Jestem w każdym razie pewna, że po tej lekturze żadna kura (niekoniecznie rasy sussex) nie będzie już tylko zwykłą kurą. Jest i czarny humor, którego doszukać można się w scenach z Błażejem Bałamutem – czarnym charakterem, który z kolei sprawił, że emocje podczas lektury niekiedy sięgały zenitu.

Jest i refleksyjny motyw dwójki rodziców Michałka – niegdyś szalonych młodych ludzi, którzy potrafili udać się na motorze tam, gdzie ich oczy poniosą. Teraz zasiedzeni w swoim domku, ustatkowani, zbyt racjonalni i praktyczni, by móc nadal marzyć i bujać w obłokach. Gdzieś zagubili w sobie „swoje dziecko”, które na szczęście pomoże im odnaleźć skok kota przez serce tatusia. Nieee, oczywiście nie wyjawiam, co mam na myśli.

Myślę, że tymi krótkimi refleksjami zachęcę Was do sięgnięcia po lekturę.

Wiek 6+

Wydawnictwo Bajka

wtorek, 02 stycznia 2018, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: