Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Pokochać noc - Dennis Lehane

Rachel od samego początku budzi współczucie. Wychowywana przez zaborczą matkę, nieznany ojciec, nieudane związki z mężczyznami, w ogóle trudne relacje ze wszystkimi dokoła – łącznie z samą sobą. Jakże ciężko niekiedy wstać z łóżka i spojrzeć w lustro, sobie w twarz. I kiedy wydawać by się mogło, że coś zaczyna się układać, nagle okazuje się, że odpowiedzi na pewne pytania wcale nie są łatwe, a nieprzemyślane działania niosą ze sobą brzemienne konsekwencje. Powieść łączy w sobie wiele gatunków: na pewno powieść psychologiczną – ta dominuje w pierwszej części książki. Autor skupia się na przemyśleniach Rachel, jej doświadczeniach w różnym wieku – towarzyszymy jej od dzieciństwa do dojrzałości. Możemy zrozumieć powody pewnych działań i wydarzeń w życiu znanej już potem dziennikarki, która w  pewnym momencie stacza się na dno. Druga część to sensacja, thriller – w prawdziwym tego słowa znaczeniu: mroczne postacie, tajemnice, strzelanina, znikanie trupów (topielców), mroczna sceneria, szemrane towarzystwo, pościgi i …. zaskakujące zakończenie. I choć powieść wciąga, mam z nią pewien problem. W wielu miejscach odnosiłam wrażenie, że Autor sam zapędzał się w  jakiś zaułek, z którego nie potrafił wyjść. Mnóstwo postaci, wątków – troszkę nieprzekonywująco ze sobą powiązanych. A może i zbyt przerysowane postacie. Czyżby pojawił się moment pisarskiego kryzysu u Lehane’a? Przecież pamiętam go z „Modlitwy o deszcz” i „Rzeki tajemnic”. Bez porównań się niestety nie obejdzie. Wiem, wiem – dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Niemniej troszkę mnie zawiodła ta książka. Autor potrafi budować napięcie, wymusić na czytelniku, by wczuć się w rolę bohatera, któremu właśnie w tej chwili zagraża niebezpieczeństwo. Tak pokazuje swoje postacie, że można poczuć niesmak i wręcz odrazę. A jednak brakuje mi tego czegoś. Niemniej – polecam, by przeczytać i porównać. Zresztą, jak już zdążyłam przeczytać w necie – wielu książka się podoba, a moja ocena jest tylko subiektywnym ujęciem lektury.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

piątek, 04 maja 2018, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: