Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Mitologia. Przygody słowiańskich bogów - Melania Kapelusz/ il. Ewa Poklewska-Koziełło

Chciałoby się powiedzieć – nareszcie. Bo taka książka była potrzebna od dawna. W biblioteczkach domowych na pewno mnóstwo jest tytułów, które przybliżają mitologię starożytnych Greków i Rzymian. Przeciętny polski uczeń zna mit o Zeusie urzędującym na Olimpie i ciskającym piorunami, o pięknej Afrodycie zrodzonej z morskiej piany, Prometeuszu przykutym do skały. Natomiast niewiele wie o naszych korzeniach – mitologii słowiańskiej. Mało tego – mnóstwo wyrażeń z obcych mitologii weszło do naszego codziennego języka: Syzyfowa praca, pięta Achillesa, puszka Pandory. A co z naszą mitologią? Przewrotnie powiem: może „Do pioruna!”. Które bardziej poprawnie powinno brzmieć „Do Peruna!”.  Oj, w tej kwestii i my dorośli jesteśmy „zieloni”. Z przyjemnością przerabiałam z synami – kolejno najpierw ze starszym, potem z młodszym – tematy z historii w 4 klasie o wierzeniach naszych przodków. To wtedy właśnie po raz pierwszy pojawił się Perun. Za moich szkolnych czasów ten temat na lekcjach też był traktowany po macoszemu. Jest nadzieja, że ta książka coś zmieni. Pięć opowieści – przygód słowiańskich bogów. Zwłaszcza o tych najważniejszych, ciągle ze sobą rywalizujących, walczących o palmę pierwszeństwa. Typowi chłopacy – każdy chce być pierwszy, by jego było na wierzchu. Władają światem, jednocześnie są jakby przewodnikami po tej mitologicznej krainie. Bo dla nas tu wszystko nowe. Tyle tu nieznanych obszarów: święte drzewa, obyczaje, tradycje. Perun i Weles pokazują młodemu czytelnikowi jak stworzyli nowe lądy, kierunki na świecie, człowieka. Oprócz nich pojawia się Bannik – ci, którzy kojarzą wschodnią banię czyli łaźnię – idą w dobrym kierunku. Bannik bowiem doglądał łaźni, a poza tym był przygarbionym duszkiem. Dalej są tu również Świętowit: bóg wojny i urodzaju, Swaróg – bóg słońce i jego syn Swarożyc – bóg kowalstwa i ognia ziemskiego. Dalej Strzybóg – bóg skrzypienia, świstu, huczącego wiatru. Brzmi trochę egzotycznie, prawda? Ale zapewniam, że książka daje możliwość poznania naszej historii, dziedzictwa. A gdy do tego jeszcze dodam: ach te ilustracje Ewy Poklewskiej-Koziełło!!! Pięknie został pokazany dawny świat kiedy to Weles zanurkował w odmęty głębokiej wody po garść piasku z dna, albo gdy Perun oczyszczał swoje ciało w bani. Piękne jest wycięte święte drzewo na początku książki. Może się skusicie do podróży w dawne czasy kiedy słońce było bogiem? Warto.

Tutaj możecie zajrzeć do środka:)

Wiek 6+

Wydawnictwo Egmont  

piątek, 13 lipca 2018, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/07/17 23:57:20
Jestem byłym nauczycielem historii, pracowałem przez 5 lat na pograniczu świętokrzysko - małopolskim, i niestety wiem, że młodzież i dzieci poza południcami niewiele wie o naszej mitologii. Czas to zmienić.