Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków - Hanna Lis, Paweł Lis

Jestem pod wrażeniem. Pasji autorów jak i ogromnej ich wiedzy. Bo co innego pisać o kuchni współczesnej – wegańskiej, mięsnej, tunezyjskiej – jednym słowem jakiejkolwiek. Ale pójść po śladach do przeszłości, zajrzeć w garnki przodków? Baaaa – „odzyskać” te potrawy, opracować przepisy. Samemu można na ich podstawie poeksperymentować w kuchni i poznać słowiańskie smaki. Analizując przepisy – mogę powiedzieć, że w obliczu dostępnego asortymentu w sklepach – to wręcz kuchnia ekstremalna – dla podniebienia, naszych kubków smakowych i przyzwyczajeń. I jeżeli kiedykolwiek ktoś mówi o podróżach kulinarnych – to to jest właśnie takowa podróż – w dodatku do przeszłości – w poszukiwaniu dawnych potraw i smaków. A jeśli nawet ktoś nie zechce gotować dawnych potraw – może o nich choć poczytać. Bo droga do garnka naszych przodków była długa i wyboista. A wszystko zaczęło się od przypadku  (jak ja lubię takie historie). 2001 rok – wtedy to miało miejsce odkrycie warstwy gliny na grodzisku w Chodliku – gliny, z której można było lepić garnki. Potem było przypadkowe spotkanie kilku osób, pasja, upór, by odtworzyć wczesnośredniowieczne pożywienie. I był pewien garaż, w którym cała ta przygoda kulinarna miała swój początek. Efekty robią wrażenie. Żmijowiska – mała wioska, w której prowadzono wykopaliska. Osada dla 60-70 osób. Mieszkańcy  musieli gotować ze zbóż, soczewicy, wieprzowiny. Hodowali zwierzęta. Jak żyli? Co gotowali dokładnie? To tylko kilka pytań, jakie postawili autorzy tej książki. Jest tu ich całe mnóstwo. Ale gdy są pytania, są też i ciekawe odpowiedzi albo i przypuszczenia. Oprócz sporej dawki wiedzy popularnonaukowej na temat dawnego życia otrzymujemy ciekawe przepisy, które pozwalają poczuć klimat dawnych czasów. To potrawy proste, ale są wśród nich i potrawy bardziej czasochłonne. Jaki to smak – „przaśny”? Jakimi produktami spożywczymi dysponowali Słowianie? Przepisy z tej książki to nie tylko odtworzenie z dawnych receptur potraw, ale i swego rodzaju śledztwo kulinarne dotyczące dawnych smaków. Są napoje: oskoła, napary ziołowe, piwo, wino, napoje mleczne, dzika kawa (?), miód sycony, serwatka z miętą. Dalej: dania mięsne: wśród nich m.in. boczek pieczony w liściach mięty, dzika kaczka pieczona w glinie. Nabiał: bliny ze zsiadłego mleka. Pieczywo: podpłomyki i kołacz. Bryje i kluski: bryjka owsiana na słodko. Kasze: tutaj to istne szaleństwo kulinarne – od koloru do wyboru. Polewki: polewka z lebiody z orkiszem, polewka z szarłatem. Na końcu wykaz roślin i zwierząt, które mogły być wykorzystywane we wczesnośredniowiecznej kuchni Słowian. Wybrałam tylko kilka przykładów dawnych potraw, które dla nas – ludzi XXI wieku – brzmią naprawdę egzotycznie. Ta książka to ciekawa propozycja dla tych, którzy lubią kuchnię prostą, interesują się historią i nie boją się eksperymentować. Swoją drogą, jak zareagowaliby zaproszeni goście, gdyby okazało się, że zamiast tradycyjnej sałatki jarzynowej właśnie ktoś serwuje im coś, na widok czego linka ciekła naszym przodkom?

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

wtorek, 16 października 2018, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: