Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Szukając przystani - Anna Karpińska

Książka Anny Karpińskiej pokazuje, że życie niesie ze sobą wiele niespodzianek – i to, niestety, nie zawsze sympatycznych i przyjemnych. Wchodząc w dorosłe życie mamy plany, marzenia i wyobrażenia o naszym życiu z inną osobą, o dzieciach, które przyjdą na świat. Tak właśnie jest z Wandą. Dojrzała kobieta, odchowała swoje dzieci, od wielu lat pracuje w szkole jako nauczycielka. Za chwilę czeka ją emerytura. Kolejny ważny etap. Kiedy spojrzy za siebie, nie wszystko ją zdawała, inaczej pokierowałby swoim życiem, dokonała być może innych wyborów. Niby zadowolona z trójki dzieci. Dobrze wykształcone, radzą sobie w dorosłym świecie. Choć najmłodsza Kasia ciągle sprawia problemy. Najpierw nieplanowana ciąża, potem decyzja o wyjeździe do Niemiec, do tego jeszcze śmierć ojca i męża Wandy. Oj, wiele zwaliło się w ostatnim czasie na barki Wandy. Pozostaje w samotności popłakać sobie, użalić się nad sobą. Bo przecież trzeba zająć się wnuczką, doczekać tej emerytury i jeszcze poprowadzić biznes rodzinny. Dużo tego i czy Wanda da radę?

Książka wcale niełatwa, pełna smutków, żalów, emocji.  Przychodzi taki moment w życiu człowieka, że ten staje na rozstaju i pyta się co dalej. Gdy nadchodzi czas rozliczenia z tego, co było. I czas strachu przed tym, co będzie. W przypadku Wandy w kąt poszły wszystkie plany, marzenia. Ile trzeba poświęcić siebie dla innych? Ile można dawać  – w nieskończoność? I wiedząc, że tak nie powinno być, mimo wszystko brnąć w to dalej. Jak powinny zachować się dzieci w tej sytuacji? Dzieci, które tak są właśnie nauczone, że wiele im się od rodziców, zwłaszcza matki, należy? Gdy tymczasem ta żyje ciągle życiem innych, a nie swoim. Książka – przestroga dla tych, którzy nie potrafią być czasem egoistyczni względem najbliższych. Do refleksji. Do powściekania się – bo niekiedy sytuacja kobiety zwyczajnie złości i denerwuje. Do wyciągnięcia wniosków i zastanowienia się nad swoim życiem. W końcu – lektura aktualna, bo przecież tylu starszych rodziców przejmuje na siebie rolę rodziców dla opuszczonych dzieci,  których prawdziwi rodzice wyjechali za chlebem w daleki świat. Wrażliwcy niech przygotują chusteczki. A dla tych, którym książka się spodobała – dobra wiadomość – będzie ciąg dalszy.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

sobota, 09 lutego 2019, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2019/01/08 11:28:24
Tego że książka jest ciekawa nie odmówię. Ale czasami przytłacza ten natłok smutku. Gdyby było to bardziej zbalansowane pewnie byłaby przystępniejsza dla casualowego czytacza.
-
2019/01/10 09:23:29
Mam ochotę właśnie na taką książkę, ciężką , skłaniającą do refleksji, chyba ją sprawdzę w najbliższym czasie, bo jeszcze nie zawiodłem się na Twoich rekomendacjach, czekam na kolejne wpisy, pozdrawiam.
_____________
strefa-wiedzy.pl/
-
2019/01/10 09:58:30
Super książka taka życiowa na prawdę spodobało mi się te streszczenie i myślę że zdecyduje się na kupno tej pozycji i przeczytanie jej. Super sprawa. Pozdrawiam.
-
2019/01/10 12:14:36
Wciągająca na pewno ta książka, szukam czegoś dla siebie. Widziałam że masz bardzo dużo ciekawych propozycji książkowych na pewno coś dla siebie znajdę.
-
2019/01/16 11:53:17
Książka zapowiada się naprawdę ciekawie, ja ostatnio mam trochę problem ze znalezieniem czegoś ciekawego, a Ty jeszcze nigdy mnie nie zawiodłaś jeśli chodzi o rekomendacje, także na pewno sprawdzę.
-
Gość: Kasia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2019/01/18 08:37:16
Zapowiada się super książka, dlatego myślę że zakupię ją w najbliższym czasie ;) Ostatnio Twoje rekomendacje trafiają do mnie w 100 procentach, czekam na kolejne.
_____________
chec-poznania-swiata.pl
-
2019/01/21 11:56:11
Nie mogę się doczekać kontynuacji, książka jest bardzo przyjemna w odbiorze, czyta się praktycznie sama. Ciekawa jestem czy druga część dorówna pierwszej ;)
-
2019/01/21 14:27:44
Zastanawia mnie co tylu czytelników w niej urzekło, jak dla mnie nie jest w żadnym stopniu porywająca, co więcej, nawet szkoda mi trochę czasu który na nią poświęciłam. Masakra.