Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Diabeł Urubu - Marlon James

Powieść ta ponoć została odrzucona 78 razy przez różnych wydawców. Taaak – bo nie jest to książka łatwa. Po lekturze „Księgi nocnych kobiet” chciałam poznać kolejny tytuł jamajskiego autora, znanego na całym świecie  dzięki „Krótkiej historii siedmiu zabójstw”, za którą otrzymał w 2015 roku Nagrodę Bookera.

Rzecz rozgrywa się pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku na jamajskiej prowincji. Gdzieś na końcu świata życie płynie sobie leniwie – ludzie przyjmują, co im przynosi kolejny dzień. To miejsce, o którym zwykło się mówić, że Bóg o nim zapomniał. Wśród lokalnej społeczności żyje pastor Hector Blight. Kiedyś człowiek porządny i prawy, jakiś czas temu zaczął pić coraz więcej, i więcej – aż stoczył się na samo dno. Co rusz ktoś spotyka go pijanego w innym miejscu – to leży w rowie, to znów na ulicy. Tak jest do czasu, bowiem pewnego dnia zaczynają się dziać w wiosce i okolicy dziwne rzeczy. Nagle pojawia się skądś obcy przybysz – nikomu nieznany mężczyzna. Otacza go swego rodzaju aura osobliwości i tajemniczości. Ludzie dopatrują się znaków – czyżby sępy krążące nieopodal wróżyły jakieś grożące niebezpieczeństwo? Tymczasem tajemniczy gość każe na siebie wołać Apostoł. Zmierzy się w walce o rząd dusz ze wspomnianym pastorem – alkoholikiem. Ten ostatni nie budzi już respektu, raczej litość. Jego wygląd i rozsiewany odór bardziej odstraszają niż zjednują ludzi. Wioska staje się swego rodzaju polem walki o każdego mieszkańca. Pytanie tylko – kto będzie zwycięzcą? I kto jest tym dobrym, który powinien zwyciężyć. Anioł czy pastor? I tak kartka po kartce jesteśmy świadkami dziwnej rywalizacji – w napięciu czekamy na końcowy rezultat. Choć, co ciekawe, słowo „koniec” pojawia się na samym początku książki.

Książka wywiera ogromny wpływ na czytelnika. Tyle tu nagromadzonych emocji, manipulacji, gierek, instynktów. Nie chcę oceniać żadnego z bohaterów, by nie narzucać swojego zdania, czegoś nieopatrznie sugerować. Jednak stając po stronie tych, których chcemy wspierać, którym sekundujemy, nie jest łatwo pozbyć się złości na stronę przeciwną. No właśnie – kto zwycięży? Koniec jest niesamowity i zaskakujący.  Jednak nie oczekujcie tu czegoś podobnego do „Księgi nocnych kobiet”. Zupełnie inna literatura, bardziej dosadna, wulgarna, krwawa. Na pewno też nie dla każdego.

Wydawnictwo Literackie

poniedziałek, 18 lutego 2019, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: