Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
Blog > Komentarze do wpisu

Hanka Ordonówna. Miłość jej wszystko wybaczy - Anna Mieszkowska

Pamiętam z dzieciństwa cykl Stare Kino prowadzony przez Stanisława Janickiego. Regularnie przypominano w nim filmy nakręcone przed wojną. A że w TV niewiele było propozycji dla dzieci, to my oczywiście oglądaliśmy właśnie takie filmy, na które dzieciaki teraz pewnie w ogóle nie zwróciłyby uwagi.  To właśnie z tych filmów zapamiętałam Hankę Ordonównę. Grała w takich hitach jak „Szpieg w masce” i „Niewolnica miłości”. Gdzieś w głowie została pewna fraza muzyczna, niezapamiętana w całości: „Miłość ci wszystko wybaczy” (słowa napisał poeta Julian Tuwim). Jej postać pojawiała się też od czasu do czasu wśród różnych informacji, wiadomości, wspomnień. Teraz po lekturze książki Anny Mieszkowskiej zachodzę w głowę, dlaczego tak niewiele o niej do tej pory mówiono. Książka wypełnia tę lukę – choć jak się okazuje, nie na wszystkie pytania znaleziono odpowiedzi. Pytanie, czy jest możliwe ich znalezienie w ogóle?

Anna Mieszkowska potraktowała tutaj Hankę Ordonównę (może to i głupio zabrzmi) jak … człowieka z krwi i kości. Nie, nie gwiazdę z filmów, kabaretu i teatru. Śledzi losy swojej bohaterki od czasów dzieciństwa i młodości, kiedy to była zwykłą skromną dziewczyną, związaną z Warszawą. Ta miłość i tęsknota za tym miastem pozostały w niej na zawsze – w Wilnie, kiedy w latach 1940 – 1941 nosiła się tylko na czarno wyrażając tym samym żałobę po Warszawie, i w Bejrucie, gdzie zmagała się przez wiele lat z niebezpieczną gruźlicą.  Naprawdę nazywała się Marysia Pietruszyńska i nie wiadomo kiedy się urodziła. Nie tylko zresztą z tą datą jest zamieszanie w życiorysie artystki. Autorka starała się również ustalić dokładną datę ślubu Ordonówny z hrabią Michałem Tyszkiewiczem – co łatwe nie było i nie do końca się udało. Marysia w każdym razie od początku była dzieckiem ambitnym i zdolnym. Już jako artystka pokonywała różne życiowe przeszkody, które stały jej na drodze do kariery, była żywiołowa i energiczna, miała doskonałą pamięć. Długi tekst, który otrzymała o osiemnastej, recytowała z pamięci bez pomocy suflera po dwóch godzinach. Anna Mieszkowska często sięga po wypowiedzi kolegów i koleżanek po fachu. Wyszukuje we fragmentach wspomnień wycinkach z gazet, listach, zasłyszanych plotkach i powtarzanych wypowiedziach. Dużo miejsca poświęca Ordonównie właśnie jako artystce – bo prawdą jest, że brylowała na scenach warszawskich. Zdobyła serca warszawiaków, rozkochiwała w sobie mężczyzn, budziła zazdrość koleżanek. Poeci pisali dla niej teksty, gazety codzienne i plotkarskie poświęcały jej swoje szpalty. Warszawa żyła jej życiem, i odwrotnie. Dużo tu opisów występów scenicznych, plotek z zaplecza, anegdot, wspomnień, dużo postaci, które są gdzieś w tle, a które współtworzyły klimat przedwojennej Warszawy. Przewijają się tu pisarze, poeci, śpiewacy, inni aktorzy. Obserwujemy zatem karierę Hanki, jej małżeństwo, które rodzina Tyszkiewiczów określiła jako mezalians, jej „nowe” życie po 1 września w 1939 roku. Bo wtedy pojawiła się zupełnie nowa Hanka. Kapitulacja Warszawy, aresztowanie przez gestapo, pobyt w więzieniu przy Daniłowiczowskiej, uwolnienie dzięki zabiegom męża, wyjazd na neutralną Litwę, starania o wyjazd do Anglii. Czytam w książce: „Jakżeby inaczej potoczyły się losy małżonków, gdyby ten projekt udało się zrealizować”. Bolesna jest druga cześć książki, która opowiada o rozdzieleniu małżonków, pracy w tuczarni świń, pomocy przy organizacji pomocy dla polskich dzieci z ZSRR, życiu na emigracji, zmaganiu się z chorobą. Mieszkowskiej udało się pokazać portret artystki, bohaterki dawnych czasów, człowieka, który musiał całkowicie zmienić swoje życie. Książka wzbogacona jest licznymi fotografiami, wycinkami z gazet.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

środa, 13 marca 2019, be.el

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: