Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Archiwum
Zakładki:
Książki 2013
Książki 2012
Książki 2011
A tutaj piszę o książkach
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Dekoratorskie
Książki - 2010
Książki- 2008
Książki- 2009
Napisz do mnie
Piszą o książkach
Strony o książkach
Szablon mojego bloga
Wydawnictwa
Wyzwania czytelnicze
Zaglądam również TU
Tagi
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
niedziela, 04 listopada 2012

Mieszkam w mieście, któremu Przemysław II w 1278 roku nadał prawa miejskie. Chodziłam do szkoły podstawowej jego imienia. Kiedy jako tako opanowaliśmy technikę pisania, rok w rok, od czwartej do ósmej klasy na polskim albo historii, na krótko przed Dniem Patrona, dyktowano nam życiorys króla. Rodziło to oczywiście nasz bunt i pytania o sensowność tego zajęcia – bo przecież po co ciągle pisać to samo (ksero jeszcze nie było), skoro kolejny rok i tak niczego nowego nie wniósł do życiorysu wielkopolskiego księcia, późniejszego króla Polski. Gdzieś tam utknęły mi w pamięci hasła: Bolesław Pobożny, Jakub Świnka, książęta wielkopolscy, zdrajcy brandenburscy, zamach w Rogoźnie. Tyle notatka, właściwie notata, sprzed lat. Do książki Elżbiety Cherezińskiej podchodziłam jak do jeża. Nic dziwnego, po takich przeżyciach: bolącej ręce, odpytywaniu z dat i wydarzeń, które nic dla nas nie znaczyły. Spróbowałam ze względu na Autorkę, którą znam z cyklu Północna droga. I ze względu na blogowe recenzję, które narobiły mi wielkiego apetytu na historię o Piastach.

Najpierw przeraził mnie bezmiar tej książki - równe 719 stron, nie licząc przypisów na temat występujących w niej rodów. A tych (rodów) jest tak wiele, że na początku dostaje się zawrotu głowy, jak się to wszystko ogarnie. Spokojnie. Ja ogarnęłam – dacie radę i Wy. Cherezińska sprawiła, że ci wszyscy wielcy, mniej lub bardziej, którymi męczyli nas w szkole, nagle ożywają: Piastowie z Mazowsza, Wielkopolski, Śląska, czescy Przemyślidzi brandenburscy Askańczycy. A im bliżej do końca książki, tym większy żal, że się kończy – cha cha cha, że Polacy w końcu odzyskają koronę.

Rzecz dzieje się na przestrzeni 43 lat. Początek to rok 1253 – koniec 1296.

Polska jest rozbita na dzielnice, pomiędzy książętami toczą się waśnie, wojny. Cały czas trwa walka o wzmocnienie swojej pozycji – czy to poprzez wystąpienie zbrojne, czy wartościowy ożenek z jakąś tam księżniczką. Nie liczą się więzy rodzinne. Ten kto dziś jest przyjacielem, jutro knuje porwanie, albo dosypuje trucizny do kielicha. Cel uświęca środki, a cel jest jeden – korona i tron. Cherezińska sięgnęła po temat mało popularny w naszej literaturze – Piastowie do tej pory rzadko byli pierwszoplanowymi bohaterami książek historycznych. A już na pewno Przemysł II. Tymczasem tutaj książę, późniejszy król, ożywa – ze swymi słabościami, jak i marzeniami. Od czasu do czasu przeklina nawet jak zwykły chłop, gdy mu coś lub ktoś na odcisk nadepnie. Ta książka to nie tylko historia i polityka. To też ciekawe tło społeczne. Autorka z ciekawością dziecka zagląda do każdego kąta: do komnaty książęcej i chłopskiej izby, do gara na palenisku i do skrzyni z wianem, do łoża i pod spódnicę księżniczek.

Napisałam wyżej – powieść historyczna. Nie do końca to prawda. Po trosze to thriller polityczny, po trosze powieść historyczna, kryminalna, obyczajowa, fantasy. A czasem to i o elementy komedii nietrudno. Efekt zadziwiający – do zapoznania którego bardzo zachęcam.

Wydawnictwo Zysk i S-ka

piątek, 02 listopada 2012

Pewnie nigdy nie trafiłabym na ślad Elżbiety Katarzyny Koopman Heweliusz, gdyby nie … książka dla dzieci. Anna Czerwińska – Rydel w bardzo zresztą udanej Trylogii Gdańskiej, przybliżyła najmłodszym obok Schopenhauera i Farenheita, postać Jana Heweliusza, XVII – wiecznego wielkiego astronoma. I gdzieś w tle pojawiła się jego druga żona – Elżbieta. Pomyślałam sobie – jak mało wiemy o tych postaciach, jak mało wiemy o NIEJ. Trochę trwało – aż natrafiłam na książkę Kornelii Stepan. Moja ciekawość sprzed miesięcy została zaspokojona. Mnie cieszy to, że zaczynają się pojawiać biografie ludzi związanych z polską historią i nauką. Bo czyż nie zachwycamy się książkami Gregory o historii Anglii? Tymczasem mogę wyjawić, że obok mojego łóżka wyrósł całkiem pokaźny stosik książek naszych rodzimych autorów, o naszych rodakach. I muszę przyznać – czytam z wypiekami na twarzy, z przyjemnością przenoszę się w inne czasy – podobnie jak miało to miejsce w tej książce.

(źródło - Wikipedia)

Książka zaczyna się roku Pańskiego 1690. Elżbieta liczy sobie 43 lata. Służąca przynosi jej list zalakowany pieczęcią, na widok którego serce kobiety zaczyna szybciej bić. Tak budzą się wspomnienia – o jej dzieciństwie w zasobnym domu kupca z Gdańska Mikołaja Koopmanna wywodzącego się z Koopmannów z Amsterdamu. O niespokojnej młodości, dziwnym wydarzeniu podczas konnej przejażdżki, które nie pozostało bez wpływu na jej dalsze życie. W końcu małżeństwo z dużo starszym od niej cenionym astronomem Janem Heweliuszem. Z książki można dowiedzieć się wiele na temat ich wspólnego pożycia, pracy naukowej, fascynacjach niebem, euforii, jaką wywoływało każde nowe odkrycie, pracach nad książką Zwiastun astronomii. Elżbieta. Sumienna, pracowita i ….uparta. Co podkreślał jest małżonek. Chciał na swojego asystenta mężczyznę, który bez słowa skargi zniesie trudy nocnych obserwacji. Ona miała prowadzić rodzinne interesy, skupić swoją uwagę na browarze, z czego sprytnie się wywinęła. Katarzyna nie miała łatwego życia. Heweliusz związany był ze swoją kochanką Małgorzatą Twenhusen. Traciła swoje kolejne dzieci.  

(źródło - Wikipedia)

Dla mnie ciekawym elementem tej powieści był Gdańsk XVII wieku jak i ciekawe tło społeczno – obyczajowe. Elżbieta musiała zmierzyć się z konwenansami, które jasno określały jaka jest rola w tamtym społeczeństwie. Dopięła swego. Niewiele w Internecie informacji na temat Elżbiety. Nie zachował się jej portret. Jedynie ta rycina, którą przedstawiam we wpisie. Co jest fikcją, co prawdą? Nie wiem…..

Książka jest poniekąd dopełnieniem wcześniej wspomnianego tytułu dla dzieci. Wiele spraw z życia małżeńskiego zostało tam celowo - z wiadomych względów, przemilczane.

 

Wydawnictwo Bukowy Las