Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Zakładki:
Książki 2013
Książki 2012
Książki 2011
A tutaj piszę o książkach
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Dekoratorskie
Książki - 2010
Książki- 2008
Książki- 2009
Napisz do mnie
Piszą o książkach
Strony o książkach
Szablon mojego bloga
Wydawnictwa
Wyzwania czytelnicze
Zaglądam również TU
Tagi
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
czwartek, 27 października 2011

To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, którą czytelnicy wychwalają pod niebiosa w Internecie.  Rozglądam się teraz za kolejnymi książkami P. Greogry, bowiem Dwie królowe było wyśmienitą podróżą w czasie i żywię nadzieję, że podobnie będzie z innymi tytułami. Henryk VIII właśnie pochował swoją trzecią żonę Jane Seymour. Wybór pada na niemiecką księżniczkę – Annę Kliwijską. Wiadomo, to małżeństwo czysto polityczne. Król szuka sprzymierzeńców do przeciwstawienia się katolickiej Hiszpanii i Francji. Znajduje go w osobie brata Anny – okrutnego, zadufanego w sobie tyrana. Anna jest zachwycona Anglią – tym, że jest daleko od znienawidzonego domu rodzinnego. Tymczasem na dworze pojawia się zaledwie 14-letnia Katarzyna Howard. Gąska, zaledwie podlotek, która szybko owija sobie króla wokół paluszka.

Philippa Gregory, historyk z zawodu,  ma dar czynienia rzeczy skomplikowanych bardziej zrozumiałymi. Bo nagle ta historia – tak zawiła, trudna, staje się wręcz pasjonującą. Ukazane zostają nie tylko sylwetki osób, ale mechanizmy działania, sztuczki, intrygi, o których najczęściej milczą raczej nudnawe podręczniki. Przedstawia swoją wizję małżeństwa monarchy z dwiema królowymi, o których tak naprawdę niewiele wiadomo. O Annie Kliwijskiej zwykło się powtarzać słowa Henryka VIII, który szukał uzasadnienia do unieważnienia małżeństwa: że gruba, z obwisłymi piersiami, że nie mogła podobać się mężczyznom. Tymczasem Phillippa Gregory przedstawia ją jako osobę z daleka, nową, ale otwartą na nowinki angielskiej kultury. Po rozwodzie z królem jej uroda rozkwita, jest kobietą niezależną, wolną (przynajmniej od śmierci Henryka VIII). Od samego początku budzi moją sympatię. Nie znając za bardzo historii sześciu żon króla, zaczęłam powoli obgryzać paznokcie z nerwów o jej dalszy żywot. To co mi spodobało się przede wszystkim to przedstawienie postaci Katarzyny Howard, która często bardziej zachowywała się jak ladacznica a nie monarchini. Autorka nie potępia jej. Usprawiedliwia jej rozwiązły tryb życia – niedostatecznym wychowaniem, ignorancją jej opiekunów oraz młodym wiekiem. Nie pozostawia suchej nitki na Henryku VIII. Nie budzi sympatii – śmierdzi, puszcza bąki, beka, wszędzie szuka szpiegów i spiskowców, Anglia jak długa i szeroka śmierdzi dymem ze stosów. Szaleniec, który sam nazywa się bogiem, tworzy nową religię, by zagarnąć ziemie Kościołowi, tyran, potwór wręcz, który wywołuje strach i przerażenie nawet u czytelnika. Nie zdradzam nic więcej. Zachęcam do sięgnięcia po książkę.



Anna Kliwijska

Katarzyna Howard

Wydawnictwo: Grupa Publicat

środa, 12 października 2011

Jakiś czas temu zostałam zaproszona przez Padmę - autorkę jednego z najpopularniejszych blogów literackich do ... złożenia jej wizyty. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o moich fascynacjach literackich, ulubionych książkach - zapraszam na stronę Miasta Książek.

czwartek, 06 października 2011

Nie myślcie, że mnie nie ma. Jestem, jestem i mam się dobrze. Więcej mnie na drugim blogu o książkach dla dzieci:) Mam straszne zaległości tutaj, ale nadrobię:)