Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Archiwum
Zakładki:
Książki 2013
Książki 2012
Książki 2011
A tutaj piszę o książkach
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Dekoratorskie
Książki - 2010
Książki- 2008
Książki- 2009
Napisz do mnie
Piszą o książkach
Strony o książkach
Szablon mojego bloga
Wydawnictwa
Wyzwania czytelnicze
Zaglądam również TU
Tagi
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
czwartek, 22 lutego 2018

Orzesznica i mrówkojad są jak ogień i woda. Dwa przeciwieństwa, które się przyciągają, świata poza sobą nie widzą. Mrówkojad przecież  tak bardzo lubi przebywać  w domku swojej małej przyjaciółki, gdzie czyściutko i schludnie, i u której zawsze znajdzie się coś smacznego na ząbek.  Ich przyjaźń ciągle wystawiana jest na próby. Niekiedy naprawdę nie jest łatwo – bo przecież różnią się od siebie i każdy z nich ma swoją receptę na życie. Ot, jak choćby w kwestii zaproszenia od jeżozwierza na maskaradę. Mrówkojad już już myśli o swoim stroju do przebrania, gdy tymczasem orzesznica mówi stanowcze „nie” i odmawia towarzyszenia przyjacielowi – bo nie lubi i już. Jednocześnie, by nie zranić gospodarza imprezy planuje kłamstwo – białe kłamstewko, niegroźne, takie nikomu nie przynoszące szkody. Bo przecież głupio byłoby odmówić wprost – wystarczy tylko powiedzieć, że orzesznica jest „chora”. Ale czy są kłamstwa ważne i mniej ważne? I taki właśnie moralny problem został poruszony w najnowszej opowieści Lotty Olsson – do przedyskutowania z dziećmi: jak one to widzą. Oczywiście nie zdradzam do końca jak się skończy ta historia i czy orzesznica będzie uparcie trzymała się swojej decyzji. Za to ciekawa jestem efektów rozmowy o kłamstwie. I ciekawe, co na to dorośli, którzy, nie ukrywajmy, też mają swoje grzeszki.

Wiek 3+

Wydawnictwo Zakamarki

środa, 21 lutego 2018

W tej książce spotkacie same bajkowe postacie. Są tu Paź Krotochwil, Babcia Babula, Mniamopotam, Leśne Licho, Wielkolud, Hrabia de von Sal,  Kramarz, Dobroduszek. Wśród nich znajomo brzmiące: Czerwony Kapturek, Śniąca (nie Śpiąca) Królewna, Krasnoludki czy Lampa Balladyna (a nie Alladyna).  Wszystkie zostały dokładnie przedstawione na początku książki: co jest charakterystyczne dla nich, czym się zajmują. A potem? Potem jest już tylko bajkowy świat – i to przez calutki rok – od stycznia do grudnia. Zmienia się tło – raz ten świat pokryty jest bielutkim śniegiem, raz bujnym kwieciem, innym razem  z kolei rude liście ścielą się pod nogami. A na pierwszym planie bohaterowie tej książki. Można odkrywać te wszystkie historie i opowieści w całości. Można wybrać swojego ulubieńca i karta po karcie, miesiąc po miesiącu śledzić losy swoich bohaterów. I tak oto – baaaardzo sympatyczny Mniamopotam – to różowy bąbel, który kocha jeść. W styczniu ślinka cieknie mu nawet na widok śniegu; w lutym zajada się marchewką, a marcu Babcia Babula karmi różowego stworka przysmakami w  barze o sympatycznej nazwie Czaruś; w kwietniu natomiast Mniamopotam sam bierze się za złowienie czegoś do schrupania. I tak do grudnia – długo można by wymieniać jadłospis bąbla. Na wielkich kartach dzieci mogą obserwować zmiany zachodzące w przyrodzie, postacie, a nawet rekwizyty, które też mają swoją historię – tak jak tajemnicze jajo znalezione przez Krasnoludki. Na pewno spodoba się zaglądanie do różnych domków, które też tworzą klimat tej bajkowej opowieści: norek, dziupli, chatynek, zamku. Co ciekawe, w tym bajkowym świecie jego mieszkańcy zajmują się nie tylko bajkowymi czynnościami jak czarowanie, albo tymi, które sprawiają wyłącznie przyjemność: jak chlupanie w wodzie czy kołysanie się ku niebu na huśtawce. Na kartkach widać, że wykonują one też całkiem przyziemne czynności : sprzątają, grabią liście, robią zakupy. Można pobudzić wyobraźnię, dopowiadać i wymyślać swoje historie, rozwiązać języki. Dzieci na pewno staną na wysokości zadania. To za sprawą pięknych ilustracji, które bardzo działają na myśli czytelników, rozbudzają kreatywność językową i nie pozwalają się od siebie oderwać. Tę książkę czytałabym z dzieckiem od pierwszych miesięcy jego życia.

Na końcu zagadka: labirynt alchemiczny – trzeba dojść do tego, którą z trzech alchemicznych receptur zrealizuje Hrabia.

Wiek 1+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

niedziela, 18 lutego 2018

Skrócona wersja słynnej powieści szwedzkiej pisarki, laureatki Nagrody Nobla z 1909 r. Tutaj zdecydowanie krótszy tekst, uproszczony – oryginał potrafi zaskoczyć archaicznym słownictwem, wyszukanymi konstrukcjami składniowymi i dłużyznami opisów. Ale jak ktoś lubi … może poszukać i delektować się wersją w całości. Dodam, że warto – zwłaszcza jak się czyta dziecku na głos. Znam takiego osobnika, który po tej książce – w dwóch tomach – na poważnie zainteresował się przyrodą, co mu zostało po dziś dzień.

Na okładce Nils Holgersson – chłopiec, któremu tylko psoty i figle w głowie. I gdy pewnej niedzieli odmawia pójścia do kościoła, musi poświęcić dzień na czytanie Biblii. A Nils na to zupełnie nie ma ani siły ani ochoty. Chłopiec ma generalnie trudny charakter. Nie raz dawał się we znaki i ludziom i zwierzętom. I właśnie za to między innymi spotyka go sroga kara. Dochodzi do tego jeszcze uwięzienie krasnoludka . Nils za swoje niecne czyny zostaje przemieniony w skrzata. Na nic płacz i rozpacz. Czar nie mija – a chłopiec musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Oprócz małego wzrostu otrzymuje jedną ważną umiejętność: rozumienia mowy zwierząt. Ooooo –możecie sobie wyobrazić, co się dzieje na podwórku. Nils może wreszcie usłyszeć, co o nim myśli i mówi domowa menażeria. I kiedy nad domem pojawia się klucz wędrownych ptaków razem z domowym gąsiorem Marcinem udaje się w długą kilkumiesięczną podroż, która zmieni całe jego życie i … jego wnętrze. Ta cudowna podroż to swego rodzaju przemiana chłopca z bezczelnego i krnąbrnego we wrażliwego na krzywdy innych, odpowiedzialnego  młodzieńca. Cudowność tej podróży polega też na odkrywaniu pięknych miejsc, przyrody i zjawisk w niej zachodzących. Imponują mądrość i odwaga dzikich gęsi, zwłaszcza ich charyzmatycznej przywódczyni Akki z Kebnekajse. Powieść ma wiele plusów: przygody, przyroda, ale też i wartościowa nauka, która wpisuje się w starą ludową mądrość, że …podróże kształcą.

Wiek 8+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

sobota, 17 lutego 2018

 

Cudowną sprawą jest czytanie o lecie w samym środku zimy (nie zimy – haha, bo naszej zimie daleko choćby do takiej prawdziwej zimy Muminków). Przenieść się do czarodziejskiej krainy z ulubionymi bohaterami. Muminki można „pałaszować” nie zważając na chronologię wydawanych tomików. Chwytasz za książkę i od razu przenosisz się tam, dokąd chcesz.

Część letnia wcale letnia nie jest. Wręcz przeciwnie – jest upalna i gorąca od przygód. Wybuch wulkanu, powódź, rozdzielenie rodziny, tymczasowa utrata domu i całego dobytku – emocji jest mnóstwo. I nerwów, by nikomu nic się nie stało. Ale to tylko po stronie czytelnika – bo ze strony Muminków czekają nas jak zwykle: optymizm, spokój i rozwaga - i spora dawka humoru jak na całkiem spory zestaw nieszczęść. Tatuś Muminka znajduje nawet inspirację do pisania sztuki teatralnej. Oprócz „starych” bohaterów: Malej Mii, Włóczykija, Panny Migotki, Muminka są i nowe postacie jak dozorca parku i szczurzyca teatralna Emma. Wnoszą nową jakość do tekstu – przez co jest ciekawiej.

Interpretacja Krzysztofa Kowalewskiego pasuje do klimatu powieści i charakteru Muminków. Jest spokojnie, harmonijnie – przez blisko 3 godziny można pobyć w czarodziejskiej krainie, z dala od zgiełku i stresów dnia codziennego – dla małych i dużych.

Wiek 4+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

czwartek, 15 lutego 2018

Nowe ucieszki Cieszka – ten tytuł spodobał mi się od razu. Jest taki optymistyczny i niesamowicie wesoły. Nie sposób nie uśmiechnąć się patrząc na okładkę. Gdy tymczasem w środku…

W tej książce zwykła codzienność staje się przygodą. Kto by się spodziewał, że taka zwykła prozaiczna zwykła kapusta, olbrzymia kalarepa, mroźna pogoda, silny wiatr czy jemioła mogą być początkiem czegoś niezwykłego, zabawnych przeżyć, przygód i różnych emocji. Boguszek, na którego i tak wszyscy wołają Cieszek, to  bardzo pogodny chłopiec, syn pary ogrodników.  Jego myśli po przebudzeniu zaraz biegną tylko w jednym kierunku: ciekawe, co mu się dzisiaj przydarzy. Nie szuka na oślep leżącego pod łóżkiem smartfona, jak to ma  w zwyczaju wiele współczesnych dzieciaków, ale przyjmuje dzień jakim jest ze wszystkimi plusami i minusami. Nie szuka sztucznych impulsów, bo znajduje je wokół siebie, w naturze. Zresztą wcale nie musi długo czekać na sygnały od przyjaciółki przyrody. Wśród tych wszystkich sałat, cebul i kapusty z jednej strony toczy się zwykłe ogrodnicze życie. Natomiast z drugiej – to miejsce, w którym pracuje niesamowicie zwykła-niezwykła Cieszkowa wyobraźnia. I niby zwykły kwiat, zwykłe motyle bielinki – ale to przecież doskonały pretekst do zabawy, szalonych pomysłów, spotkań z najlepszą przyjaciółką na świecie – Katarzynką. Cieszek to chłopiec, któremu niestraszne brud, niewygody czy parzące pokrzywy, albo skoki przez kujący żywopłot. Jest doskonałym towarzyszem zabaw. Tej historii smaczku dodaje wprowadzenie szwarccharakteru, jakim jest łobuz Hugo. Ten łapie motyle dla zabawy, zachęca do posolenia lodu ze ślizgawki (a wiadomo czym to się skończy), nie pomaga Cieszkowi i jego ojcu w kłopotach i niebezpieczeństwie.

Pełna czeskiego humoru opowieść pokazująca, że radość życia można znaleźć w prostej zabawie i czynnościach, zilustrowana bardzo energetycznie, trochę zwariowaną kreską. Paleta ciekawie skonstruowanych postaci,  a przede wszystkim dobry tekst, który przyjemnie się czyta.

Zawsze prywatnie się cieszę, gdy na rynku pojawiają się przekłady książek np. z Czech, Estonii Holandii i innych. W dobie zalewu literatury anglojęzycznej często są to prawdziwe perełki literackie. A przecież w tych krajach też są przykłady znakomitych tytułów. Są one wtedy oryginalne, niepowtarzalne, a podczas czytania takich książek nie odnosi się takiego wrażenia, że gdzieś już to czytałam.  I opowieść o Cieszku właśnie taka jest - jedyna w swoim rodzaju. Jak „czeski film” – ale to jest tutaj tylko i wyłącznie komplement. Układam na mojej półce z książkami poszczególne tomiki tematycznie: według literatury z danego kraju. Naprawdę z przyjemnością stawiam na niej Cieszkowe przygody wśród literatury czeskiej. Nie ma tego zbyt wiele, ale każdy nowy tytuł na pewno cieszy. 

Wiek 5+

Wydawnictwo Dwie Siostry  

środa, 14 lutego 2018

 

Ósma odsłona kultowej serii „Poczytaj mi mamo”. I muszę przyznać, że za każdym razem otwarciu nowej książki towarzyszą spore emocje.  Bo przecież na tych książkach się wychowaliśmy – ja i moje rodzeństwo. Zilustrowane przez wybitnych polskich artystów: Wandę Orlińską, Jerzego Flisaka, Halinę Zakrzewską, Olgę Siemaszko, Mateusza Gawrysia, Annę Stylo-Ginter, Krystynę Michałowską (to właśnie ona zaprojektowała charakterystyczne znaczki serii „Poczytaj mi mamo). I oczywiście teksty, które nie tylko bawią, ale mądrze uczą w wielu aspektach codziennego życia.

Ze wszystkich tytułów zebranych w tym tomie najbliższy mi jest „Księżyc nad Warszawą” Hanny Łochockiej (ilustracje: Anna Stylo-Ginter). Czytana wielokrotnie przed laty pozwalała poznać stolicę od innej strony – nie podręcznikowej – w czasach gdy nie było Internetu to było COŚ. Potem po latach – już trochę starsza, szukałam z wypiekami na twarzy pomnika Jana Kilińskiego, kolumny Zygmunta, Zamku Królewskiego, Syrenki nad Wisłą.

(noc) „Zabrała księżyc pod pachę,

aby obdzielić stolicę,

wysrebrzyć nim dach za dachem,

okna malować księżycem”.

Chyba nie trzeba przedstawiać „Kaczki dziwaczki” (ilustracje: Olga Siemaszko) i „Kaczek” (ilustracje: Krystyna Michałowska)  Jana Brzechwy („Po podwórku chodzą kaczki…”). Teksty znane, śpiewane i recytowane z pamięci.

„Co liczy się naprawdę” – Zdzisława Nowaka (ilustracje: Wanda Orlińska). Spracowany śmiertelnie, ledwo żywy Salim wraca na swoim osiołku do domu. Po drodze trafia do bogacza Abbasa, który z okazji urodzin zaprasza gości na różne smakołyki. Głodny jak wilk stepowy Salim chce oczywiście skorzystać z okazji, ale napotyka na liczne przeszkody. Bo przecież kto wpuści takiego biedaka do domu? Ciekawe, co  z tej historii wyniknie.

 

Pewnie z przyjemnością przypomnicie sobie legendę „Pan Twardowski”  Artura Oppmana (ilustracje: Jerzy Flisak) – o polskim szlachcicu, który „pragnął posiąść wszystkie czarnoksięskie sztuki”. Będzie diabeł, karczma Rzym (słynne powiedzenie „ta karczma Rzymem się nazywa” – niekiedy kołatało mi w głowie – ale mole książkowe już tak mają), będzie porwanie Twardowskiego na księżyc – jakżeby inaczej.

„Bieg z przeszkodami” – to mniej znane opowiadanie Czesława Janczarskiego (ilustracje: Halina Zakrzewska), autora kultowego „Misia Uszatka”.  Temat na czasie, bo olimpiada w Pjongczangu trwa w najlepsze. A tu możecie poczytać o biegu z przeszkodami hucznie nazwanym „Olimpiadą w Zajączkowie”.

„Biuro paszportowe” Jerzego Kiersta (ilustracje: Olga Siemaszko) niesamowicie działało na wyobraźnię dziecka PRL-u. Po pierwsze cudnie wyjaśniała, co dzieje się z ptakami wędrownymi, które wyruszały późnym latem i wczesną jesienią w egzotyczne zamorskie podróże. Po drugie przywoływały obcobrzmiące pojęcia: paszport, wiza, formalności. Oj, były pytania do rodziców. I była tęsknota za światem, który był jednak baaardzo daleko.

„Placek zgody i pogody” – Joanna Papuzińska/ ilustracje: Mateusz Gawryś

Rodzice dziewczynki właśnie się pokłócili, są obrażeni na czym świat stoi, zadzierają nosy do góry i nie dostrzegają tego, że ich córka cierpi. I właśnie wtedy do akcji wkracza Głowogonek, który podpowiada siedmiolatce, jak pomóc rodzicom pokonać ich złość. Kluczem jest tytuł, ale niech i tu rozwiązanie będzie niespodzianką.

„Domek zapomnienia” Lucyna Krzemieniecka/ ilustracje: Jerzy Flisak

Polny skrzat ma wielu przyjaciół, korzy – jak to zwykle bywa – mają swoje troski i kłopoty. Skrzat zmęczonym tymi bolączkami postanawia zbudować domek zapomnienia: „Ja zapomnę tam o wszystkich, wszyscy niech zapomną o mnie”. Ale czy naprawdę skrzat zrobi się nieczuly na kłopoty innych?

„Kurczak” Małgorzata Musierowicz/ ilustracje: Wanda Orlińska

 Tytułowy Kurczak to chłopiec z zerówki, przezywany tak ze względu na swoją delikatna posturę ciała. Krótkie opowiadanie dotyka ważnej tematyki dokuczania innym. Płynie  z tej książki ważna nauka, że „Nikt nie jest lepszy od nikogo”.

Książki skierowane są do różnych grup wiekowych – dla każdego coś dobrego. Wiersze Brzechwy można czytać już najmłodszym maluchom. Książka może „rosnąć” z dzieckiem.

Wiek 3+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

 

wtorek, 06 lutego 2018

Aksamitny królik był prezentem bożonarodzeniowym dla małego chłopca. Z początku budził spore zainteresowanie dziecka, jednak gdy pojawiły się inne prezenty, został odstawiony w kąt. Chłopiec na pewien czas zapomniał o przytulance. Zapomniany wdaje się w ciekawe rozmowy z innymi zabawkami z dziecięcego pokoju. Intryguje go szczególnie jedno zagadnienie: co to znaczy być PRAWDZIWYM? Odpowiedź jest mądra i … poniekąd niesłychanie prosta. Słyszy takie słowa: „Staniesz się PRAWDZIWY, jeśli dziecko pokocha cię tak bardzo, że nie tylko będzie się tobą bawić, ale też naprawdę cię kochać”.

Królik doświadcza takiej właśnie miłości ze strony chłopca. Odkryty na nowo, pewnego dnia ląduje w ramionach chłopca na dobre i zły. Tę idyllę przerywa niebezpieczna choroba dziecka. Niestety w dawnych czasach szkarlatyna zbierała żniwo śmierci – stąd decyzja lekarza, choć bardzo bolesna, wydaje się być uzasadnioną. Wszystkie zabawki, książki z pokoju dziecięcego mają zostać spalone, jako że mogą być potencjalnym siedliskiem zarazków. Oj jak w tym miejscu cierpi dusza czytelnika. Nie, nie bójcie się. Ta książka ma happyend – za sprawą pewnej wróżki. Nie zdradzę Wam wszystkiego, ale zapewniam, że na końcu znajdziecie odpowiedź, czy Królik stał się prawdziwym zwierzątkiem.

Wzruszająca opowieść, która – uwaga – za lat 5 będzie obchodziła swoje 100-letnie urodziny. Ciągle aktualna – podobne przywiązanie do przytulanek łatwo zauważą ci, którzy mają na co dzień kontakt z małymi dziećmi. Miśki, słoniki, żabki – staruszki, powycierane, umorusane, a takie kochane. Królik też stracił na swej zewnętrznej atrakcyjności – wyleniał, satyna poszarzała, łatki wyblakły, nawet kształt był już nie ten. Czasem aż trudno było rozpoznać w zabawce dawnego Królika. Jednak miłość potrafi czynić cuda, o czym przekonacie się czytając tę lekturę.

Wiek 5+

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

poniedziałek, 05 lutego 2018

Na pewno trudno wejść w nowe środowisko. Zwłaszcza, gdy jest się wilkiem. A zwłaszcza wtedy, gdy za takim osobnikiem ciągnie się zła sława - ot choćby przez bajki o Czerwonym Kapturku czy siedmiu koźlątkach. Przekonał się o tym, sam na własnej skórze, niejaki wilk Baltazar – podróżnik i antropolog zwierząt. Po latach tułaczki po świecie postanawia osiąść we właśnie zakupionym domku – w zagrodzie Borsuka (spokojnie: domek został zakupiony legalnie, Borsukowi naprawdę nic się nie stało). Wraz z pojawieniem się NOWEGO ożywają strrrrraszne historie - zasłyszane bądź to przeżyte osobiście. W każdym razie słowo „wilk” wywołuje strach i obawy. I nic nie pomagają tłumaczenia, że Baltazar to osobnik spokojny, kulturalny, istny dżentelmen. Tym bardziej, że „prawdziwe” historie na jego temat opowiadają złośliwa Lisica i rozpuszczone jak dziadowskie bicze dzieciaki państwa Kóz: Stasinek i Tadziulek. Kiedy rozeźlone zwierzaki z okolicy ruszają do domu wilka, by dać mu nauczkę, małego czytelnika może oblecieć strach. Ogarnia go złość na kłamców, trzyma kciuki za Baltazara, który swoją postawą zaskarbił sobie już duże pokłady sympatii. Na szczęście w tej historii wygrywają zdrowy rozsądek i sprawiedliwość.

Ta opowieść pokazuje, jak trudno zaakceptować obcych i jak nowym jest trudno zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Myślę, że to bajka baaardzo na czasie. Niby bajka a jednak nie-bajka. Niestety, informacje z różnych mediów pokazują, że nasza rzeczywistość bywa okrutna. W tle porusza ważne zagadnienia tolerancji, empatii i ksenofobii. Opowiedziana z humorem, z paletą ciekawych postaci , od których można się wiele nauczyć. Świetnie zilustrowana, opowiedziana ładnie – naprawdę z przyjemnością się czyta.

Wiek 4+

Wydawnictwo Literatura

sobota, 13 stycznia 2018

Jasiek ma siedem lat i na co dzień mieszka w Londynie. Niedawno razem z mamą odwiedził Kraków, który do tej pory znał tylko z opowieści. Za sprawą jakichś czarów przenosi się do przeszłości. Staje się wolnym ptakiem i z góry śledzi to, co dzieje się w mieście Kraka. Gołąb w kolorze kawy z mlekiem jest świadkiem ważnych historycznych wydarzeń. Właśnie w najlepsze trwają prace przy  kościele karmelitów. Miejsce to odwiedza młodziutka królowa Jadwiga. Skromna kobieta spaceruje po mieście w towarzystwie dam dworu, rozmawia z ludźmi. Stawia stopę na kamieniu – zostawiając ślad (miejsce dziś znane jako stopka królowej Jadwigi). Ofiarowuje drogocenny klejnot ze swojego bucika na medyka dla chorej córki kamieniarza Jana nadzorującego prace.  

Znana legenda w ciekawej oprawie ilustracyjnej – z oryginalną okładką z pustym okienkiem. Książka starannie wydana, kolorowa. Ciekawym pomysłem była podróż w czasie małego Jasia, który na końcu oczywiście bezpiecznie wrócił do mamy. Może lektura zachęci do wyprawy do dawnej stolicy Polski.

Wiek 4+

Wydawnictwo Literatura

piątek, 12 stycznia 2018

Gdy tylko słyszę hasło „sztuka dla dzieci” mam przed oczami pewną scenę sprzed lat z warszawskiej Zachęty – a ściślej mówiąc: z kolejki po bilety. Malec ciągnie mamę za poły płaszcza  i szepcze podekscytowany: „Mamo, a czy potem pójdziemy jeszcze na wystawę sztuki nowoczesnej?” . Taaak – sztuka to temat wdzięczny już dla małych dzieci. Kojarzy się z pracami plastycznymi, tworzeniem czegoś, kolorami, wyobraźnią, kreatywnością. Nic – tylko działać w tej dziedzinie. A ta książka pewnie pozwoli rozwinąć zainteresowanie sztuką – właśnie dzieci – choć pewnie trochę starsze niż wspomniany wcześniej malec z Zachęty.

Nie ma tutaj suchych informacji na temat sztuki, twórców – jakichś definicji i regułek. Są za to sceny z życia wzięte, opowiedziane przez Michaela Birda – historyka sztuki, prawdziwego pasjonata tematu. Swoich bohaterów – znane postacie ze świata sztuki umieścił w różnych sytuacjach dnia codziennego. Oczywiście najczęściej związanych ze sztuką: podczas tworzenia, w relacjach z innymi ludźmi, uczniami, kolegami po fachu, podczas rozmów o sztuce – ale dzięki temu dzieci nabierają przeświadczenia, że ci wielcy ludzie, o których tak często mówimy z pietyzmem: byli też zwykłymi ludźmi, z problemami, radościami i troskami. To taka trochę podróż w czasie: bo niekiedy poczuć się można jak niemy świadek jakiejś sceny: rozmowy, spotkania. Niekiedy też można podsłuchać co akurat Mistrz mruczy do siebie pod nosem. Te opowiadania są wytworem wyobraźni autora – ale wiele elementów: postaci, miejsc, dzieł sztuki, rekwizytów codzienności jest prawdziwych.

Książka jest pokaźnych rozmiarów, ma w sobie wiele treści. Bardzo rozciągnęła się w czasie: punktem wyjścia tych opowieści jest prehistoryczna figurka człowieka z głową lwa odkryta w jaskini na terenie dzisiejszych Niemiec. Lekturę kończy  opowieść o chińskim artyście Ai Weiwei, który w dłoniach trzyma ziarna słonecznika. Potem okaże się, że to ręcznie robione i pomalowane ziarenka – w liczbie ponad stu milionów a wykonane zostały z porcelany. Co symbolizują, dlaczego stały się elementem instalacji artysty? Ten ostatni przykład pokazuje, jak często sztuka była zaangażowana w życie społeczności, jakie emocje i nastroje wyrażała. Nie była tylko sztuką dla sztuki – sama w sobie miała też inne, poważniejsze zadania – niż tylko cieszyć oko, zadowalać gusta bogaczy, którzy kupowali lub kupują dzieła, by pokazać, że ich na nie stać.  Każde opowiadanie dotyczy innej postaci. A jest co czytać. Przez karty książki przewijają się mniej i bardziej znane postacie. Autor zapoznaje z przykładami dzieł z różnych kręgów kulturowych: ze sztuką afrykańską, japońską, aztecką, egipską, chińską, mongolską, europejską, mongolską. To też różne epoki i style w sztuce: dawne cywilizacje, średniowiecze, renesans, czasy nowożytne – czyli XV i XVII wiek, czasy wojen napoleońskich, fotografii, impresjonizmu, obydwu wojen światowych i współczesności – sztuka po 1945 r.

Książka jest ciekawie zilustrowana przez Kate Evans, która przedstawiła różne sceny z życia artystów. Na samym końcu znajdziecie jeszcze mapę świata, na której można zlokalizować miejsca, które pojawiły się w opowieściach Birda.  Jest i chronologia uwzględniająca ważne wydarzenia z historii świata i sztuki, słowniczek pojęć ze świata sztuki, spis dzieł oraz źródła reprodukcji.

Wiek 10+

Wydawnictwo Nasza Księgarnia