Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką
Zakładki:
Książki 2013
Książki 2012
Książki 2011
A tutaj piszę o książkach
(c) copyright Prawa autorskie zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie lub inne wykorzystywanie treści mojego blogu jest zabronione bez uprzedniej zgody autora
Dekoratorskie
Książki - 2010
Książki- 2008
Książki- 2009
Napisz do mnie
Piszą o książkach
Strony o książkach
Szablon mojego bloga
Wydawnictwa
Wyzwania czytelnicze
Zaglądam również TU
Tagi
Półeczka z książkami

Wypromuj również swoją stronę Lubię czytać
wtorek, 13 grudnia 2016

 

Adwentowa opowieść o trójce dzieci, które pewnego dnia wysiadają z pociągu na dworcu w Sztokholmie: Mago, Issa, Stella. Właśnie uciekli z domu dziecka w poszukiwaniu lepszego życia. Mago pisze listy do swego ojca w Afryce i głęboko wierzy, że ten pewnego dnia powróci, by zaopiekować się nią oraz dwójką nowych przyjaciół. Na dworcu spotykają sympatycznego staruszka: bezdomnego Niklassona, który stracił pamięć. Spotykają również tajemniczą dziewczynkę w kaszkiecie, która opowiada im o dzieciach z dachu. Kim one są? Czy Niklasson odzyska pamięć?

Klimatyczna opowieść do czytania zimą, najlepiej w okresie przedświątecznym. Tematyką, nastrojem przygotowuje do świąt Bożego Narodzenia. 24 rozdziały są jak okienka w kalendarzu adwentowym – przybliżają do świąt, pozwalają przeżyć czas oczekiwania, budują swego rodzaju napięcie. Historia wciąga – jak się skończy opowieść o Nikalssonie, jaki los spotka trójkę dzieci? Czy wrócą do domu dziecka gdzieś na szwedzkiej prowincji, czy może zdarzy się coś, co odmieni ich życie?

Czytelnik pewnie bez trudu odnajdzie motywy bożonarodzeniowe. Zależnie od wieku znajdzie ich mniej lub więcej. Akcja całej opowieści zaczyna się o magicznej godzinie: o północy. Jedna z bohaterek ma na imię Stella – co oznacza „gwiazdę”. Miriam, która ofiarowała dzieciom tak wiele ciepła w te zimne i samotne dni, nawiązuje do żydowskiego imienia. Jasper to Kacper – od razu kojarzy się z trzema Królami. Podobnie jak Melchior, który w tym przypadku akurat przybywa z dalekiej Afryki. Może znajdziecie z dziećmi jeszcze więcej takich motywów?

Książka jest pięknie zilustrowana – w pastelowej tonacji. Nastrojowa sztokholmska starówka, opustoszałe ulice przykryte śniegiem. Rozświetlone blaskiem księżyca i ulicznych latarni.

Wiek 6+

Wydawnictwo Zakamarki

poniedziałek, 12 grudnia 2016

 Ciepła i bardzo rodzinna książka o perypetiach 8 dzieciaków (wszystkie mają imiona na literę –eM) mieszkających w domku w lesie razem z rodzicami, babcią i psem Rurkiem. Poznaliście ich perypetie w dwóch wcześniej wydanych tytułach: „8+2 i ciężarówka” i „8+2 i domek w lesie.” Teraz rodzina ma spędzić swoje pierwsze święta w nowym miejscu – w domku w lesie. Popularna norweska autorka porusza w swoich opowieściach ważne problemy: lęk przed ciemnością, odpowiedzialność za innych, wspólne przygotowania do świąt, ich radosne przeżywanie. W leśnym domku jest ciasno, biednie – ale szczęśliwie. Współczesny czytelnik może wiele nauczyć się z tej lektury. Nie są tu ważne bogactwo i mieć. Rodzina stawia na bycie ze sobą , razem. Na dobre i złe. A trudnych momentów nie brakuje. W obliczu trudnych sytuacji każdy pomaga jak może. Rodzice uczą dzieci, że nie bogactwo jest najważniejsze, ale właśnie bycie razem. Uczą je jak radzić sobie z problemami, które przecież zawsze da się rozwiązać. Każdy jest tu jednakowo ważny, każdy się liczy.

Książkę zilustrowała Marianna Oklejak. Jej czarno-białe ilustracje są jak dokumentalne zdjęcia, które uwieczniają rodzinę w życiu codziennym: podczas posiłku, prac domowych, na podwórku.

„8+2 i pierwsze święta” to trzeci z dziewięciu tomów całej serii o tej sympatycznej rodzince. Czy będą kolejne?

Wiek 5+

Wydawnictwo Dwie Siostry

niedziela, 11 grudnia 2016

Piłkarska seria Egmontu wciąga nie tylko dzieci. Nad „Golami wszech czasów” pochyliły się w naszym domu trzy pokolenia. A jakie przy tym odżyły fajne wspomnienia, opowieści, emocje. Męska część spierała się jak to było „naprawdę”. I z jakim zacięciem każdy bronił swoich racji. Bo najnowsza część futbolowa nie koncentruje się tym razem tylko i wyłącznie na jednym zawodniku (do tej pory ukazały się książki m.in. o: Lewandowskim, Ronaldo, Neymarze, Ibrahimowicu), ale skupia się na wielu piłkarskich aspektach.

Jest historycznie: autor szuka odpowiedzi na pytanie: kto po raz pierwszy strzelił gola. I tutaj wędruje aż do czasów mitycznego Odyseusza. W każdym razie wcale nie tak łatwo znaleźć klucz do tych zawiłości.

Jest mistycznie – bo czy możliwym jest, aby na stadionie wypełnionym tysiącami ludzi zapanowała nagle WIELKA CISZA? Taaa, jest to możliwe.

Jest gadżetowo. Gadżety opanowały świat sportu. A pewne cudowne buty odgrywają w historii futbolu rolę szczególną. Pojawia się tu o nich opowieść – jak zmieniły bieg pewnego meczu i kolejnych piłkarskich spotkań. Ich wynalazca Adi Dassler do dzisiaj istnieje w powszechnej świadomości. Pomijam już fakt, że w Polsce każde buty sportowe to …. adidasy.

Jest celebrycko: znajdziecie tu historie o osobowościach z wielkimi nazwiskami, o gwiazdach futbolu, którzy sprawiali, że zamierało serce, że krew w żyłach szybciej krążyła: Garrincha, Hurst, Pelé, Panenka, Vilfort, Ronaldo, Lewandowski, Maradona i Messi.

A to wszystko po to, by opowiedzieć o pewnych golach , które na zawsze zapisały się w historii piłki nożnej. To swego rodzaju gawędy. Autor przedstawia nie tylko fakty ze stadionów, ale szuka ciekawostek w kontekście społecznym, politycznym, historycznym. Potrafi zbudować napięcie, jakie czuje kibic przed strzeleniem karnego. Prowadzi piłkę po murawie, by za chwilę przejść do ataku.

Kolejna ciekawa historia, która z pewnością przypadnie do gustu nie tylko męskim miłośnikom futbolu.

Wiek 9+

Wydawnictwo Egmont

sobota, 10 grudnia 2016

Alain Greé – francuski rysownik, rocznik 1936. Jest autorem klimatycznych ilustracji – trochę trącących już myszką w swojej poetyce, ale według mnie to tylko ich zasługa. Bo świat zmienił się od czasu, gdy po raz pierwszy zostały wydane. Mimo wszystko, a być może i właśnie dlatego, sympatię wywołuje chłopiec w białej koszuli, pod krawatem, na traktorze starego typu, oprowadzający wraz ze swoją siostrą maluchy po rożnych kątkach i zakątkach.

Poniekąd świat na tych ilustracjach to pewnie świat, jaki chcielibyśmy mieć dla swoich dzieci: szczęśliwi ludzie, którzy znaleźli swoje miejsce na ziemi. Czyste środowisko, zdrowa żywność – a wszystko bez chemii i trucizn. I dużo słońca, piękna zieleń.


Jacek i Julia pokazują jak wygląda życie codzienne na farmie u cioci i wujka – praca na roli, wypiek chleba, uprawa warzyw i owoców, hodowla zwierząt, produkcja mleka i mięsa. 


Tomik „Nad morzem” podpowiada dzieciom, co ze sobą zabrać na morskie wakacje, jak wygląda podróż pociągiem, miejscowość letniskowa, morskie zwierzęta, piknik na plaży, port, połów, wyposażenie nurka, świat podwodnych zwierząt i roślin, podwodny wrak i latarnia morska. Książka zwraca uwagę na ważny aspekt: bezpieczeństwa nad wodą. Miłym dodatkiem są dwa obrazki, na  których należy wskazać 8 różnic.


W części o przyrodzie Julia i Jacek znów odwiedzają farmę. Opowiadają dzieciom, co dzieje się plonami po zbiorach, jak wyglądają prace w sadzie i ogrodzie. Dzieci poznają rośliny i owoce: kasztanowiec z kasztanami, sosna z szyszka, dąb z żołędziami. Dalej: co daje nam las, jakie zwierzęta żyją w lesie, po co potrzebne są pszczoły i co potrzebują rośliny do życia.

Krótkie teksty, szeroka interlinia, duże litery zachęcają do samodzielnego czytania.

Każda książka z serii ma sztywną obwolutę, którą na odwrocie można wykorzystać jako tematyczny plakat. Oprócz tego na wyklejce jest miły element dla czytelnika: Mały znaczek z tekstem: „Ta książka należy do… ”.

Wiek 3+

Wydawnictwo Olesiejuk

piątek, 09 grudnia 2016

To propozycja dla najmłodszych: grube kartonowe kartki, które można przewracać tam i z powrotem. Dzieci poznają słownictwo związane z wakacjami. Na każdej rozkładówce wakacyjna scenka, a obok pojedyncze wybrane wyrazy nawiązujące do ilustracji. Dziecko buduje zamek z piasku, puszcza latawca, karmi kaczki, wędruje w górach, kąpie się w basenie, zbiera jagody w lesie, biega z kurami po podwórzu,, zjeżdża na sankach z górki na pazurki.

Maluch może poznawać otaczający go świat. Zarówno poszczególne scenki jak i wybrane elementy mogą być bodźcem do rozwijania mowy. Można czytać opowiadając. Dziecko opowiada, co widzi. Powtarza, co podpowiadają mu rodzice.

Książka w poręcznym formacie, kolorowa z klasycznymi obrazkami.

Wydawnictwo Zuzu Toys

wtorek, 06 grudnia 2016

Właśnie taką książkę chciałabym znaleźć pod choinką. By nacieszyć oko i ducha. Pewnie ta moja radość czytelnicza wynika z tego, że lubię książki o przyrodzie, roślinach. A ta na pewno ucieszy botaników maści wszelakiej: zawodowych, pasjonatów, w końcu i laików. Książkę napisała Kathy Willis, która na co dzień związana jest z Królewskimi Ogrodami Botanicznymi w Kew w Wielkiej Brytanii.

Autorka podzieliła książkę na … sale. Wszak jest to Muzeum Roślin. Przechodzimy więc z jednego pomieszczenia do drugiego. Podziwiamy pierwsze rośliny : glony, mszaki, grzyby, porosty, widłaki, skrzypy, psy loty, paprocie środowisko naturalne: las karboński. W kolejnej sali: drzewa, w dalszej części palmy i sagowce, rośliny zielne, trawy i rośliny trawopodobne, storczyki i bromelie. Sala ostatnia to przystosowania.

Niektóre z powyższych gatunków dobrze znane: choćby z własnego ogródka albo miejskiego parku. Niektóre znajdują wykorzystanie w codziennej kuchni. Wiele z nich to egzotyczne okazy znane właśnie z kart książki albo ekranu telewizyjnego.

Botanicum to swego rodzaju podróż w czasie. Począwszy od pierwszych roślin – glonów, które pojawiły się 3, 8 miliarda lat temu po młodsze okazy. Znajdujemy tu mnóstwo ciekawostek jak choćby takie, że szafran to najdroższa przyprawa na ziemi a storczyki są roślinami powietrznymi.

Autorka zwraca uwagę na kwestie społeczne, ochrony przyrody, wykorzystanie roślin w gospodarce. Jednym z ciekawszych rozdziałów jest ten traktujący o przystosowaniach. Pokazuje jak rośliny w sprytny i czasem niesamowity sposób radzą sobie w różnych środowiskach. Poznajemy tajniki sukulentów, roślin wodnych, wiktorii królewskiej, roślin pasożytniczych, mięsożernych, lasów namorzynowych.

Atutem tej książki są olbrzymie ilustracje nawiązujące do XVIII i XIX wiecznych ilustratorów, którzy brali udział w wyprawach mających na celu poznanie nowych lądów. Dziś każdy korzysta z aparatów fotograficznych. Kilkaset lat temu do takich zadań specjalnych zatrudniany był właśnie ilustrator. Wielu z nich takich wypraw po prostu nie wracało. W każdym razie ilustracje Katie Scott robią wrażenie, jej przekroje, cebule, kwiaty i bulwy.

Każda kolejna rozkładówka to krótkie informacje ogólne na temat danych gatunków. Pod spodem nawiązanie do ilustracji. Każda z ponumerowanych roślin jest krótko i treściwie opisana.

Nie ma żadnego sztywnego schematu, który wykorzystuje autorka przy opisie rośliny. Koncentruje się ona na różnych aspektach: jak wygląd zewnętrzny, sposób rozmnażania, wielkość, kolor, liście , występowanie.

Książka do oglądania, cieszenia oka i do poznawania świata – w każdym wieku. Pokazuje jakże różnorodny i przebogaty jest świat roślin nas otaczający. Pięknie wydana.

Wiek 7+

Wydawnictwo Dwie Siostry

czwartek, 01 grudnia 2016

Może faktycznie kobiety tak mają, że jak już zobaczą jakieś fatałaszki, zaraz muszą na dłużej przystanąć. Przy popołudniowej kawie przeanalizowałam trendy, jakie panowały w modzie w różnych epokach. Pomyślałby ktoś, że się szybko znudzę, bo moda to nie najważniejszy element w moim życiu. Tymczasem – ta książka to nie tylko kompendium wiedzy dla dzieci i nastolatków o samej modzie, ale również, a może i przede wszystkim, ciekawa analiza dawnych czasów. Bo sama moda to nie tylko ciuchy, dodatki, buty. To również ciekawe spektrum historyczne i społeczne. To nakazy i zakazy, konwenanse. To odwaga i szaleństwo. To w końcu i kupa pieniędzy (choć nie zawsze) i wielka wyobraźnia. Modowy misz-masz, którego nie da się określić jednym słowem. Od – uwaga – prehistorii po współczesność. Od czasów, w których nie było niczego prócz skór zwierzęcych po czasy, w których od trendów aż głowa boli.

Starożytny Egipt, Grecja, Rzym, Barbarzyńcy, dawne Chiny i Japonia, Indie, średniowiecze, renesans, barok, rokoko, empire, romantyzm, epoka wiktoriańska, secesja, poszczególne lata – każde z nich zasługujące na dopisek „szalone”, wreszcie współczesność.

Na końcu powtórka z historii – czyli strojowe skróty, dalej ikony mody: Lady Gaga, Victoria Beckham, księżna Kate. Historia kostiumu kąpielowego, nakrycia głowy, fryzury, suknie ślubne, torebki, buty, w końcu znani projektanci i ich kreacje. Każda następna strona podzielona jest na mniejsze elementy, które traktują o czymś ciekawym: modzie, wynalazkach, stolicach mody, sytuacji kobiety w danym czasie, ciekawostkach. Przytaczane są stare teksty, np. reklamy kosmetyków, ubrań i butów. Są i porady: jak zrobić karbowane włosy, jak się ubrać w stylu grunge, jak umalować się na gwiazdę niemego kina, co powinni zrobić panowie, by wyglądali w teatrze jak prawdziwi dżentelmeni.

Dla mniejszych i większych, dziewczynek i chłopców, ich mam i babć  – jako ciekawy element historii ludzkości. Bo moda – jak się okazuje – w każdej epoce odgrywała ważną rolę. I ciekawą zarazem – o czym można się przekonać zaglądając do tej kolorowej, bogatej w ilustracje, książki.

Wiek 8+

Wydawnictwo Bajka

środa, 30 listopada 2016

Lektura dla miłośników kotów i dla tych, którzy nie boją się eksperymentowania ze sztuką. Bo może nie każdy pogodzi się z tym, że jego ukochana z obrazu wielkiego Leonarda – mam na myśli – Mona Lizę – ma twarzyczkę pięknej kotki. Albo Vivien Leigh – słynna Scarlett O’Hara z „Przeminęło z wiatrem”, tańczy z kocim wdziękiem i  … kocim pyszczkiem skrytym pod wdowim welonem. Podróż przez różne epoki i style. Od starożytności po współczesność. Słynne dzieła, przerobione na kocią nutę. Niektóre portrety, inne tłumne sceny, na których roi się od kotów różnej maści. Potraktowanie sztuki z przymrużeniem oka. Bo wiele z tych dzieł wywołuje drżenie serca i gęsią skórkę u mecenasów,  wielbicieli dzieł malarskich. Tu tymczasem potraktowanie tych perełek, cennych, drogocennych wręcz, trochę z jajem, dla zabawy. Podobnie sceny z kultowych filmów. Celebryci, gwiazdy ekranu z kocimi pyszczkami, wąsami i uszkami. Oczywiście uwzględniono historię kina – czarno-białe takie pozostało: na przykład Flip i Flap i Charlie Chaplin.

Proszę Państwa, koty na tych obrazach mają wdzięk, wiele uroku. Miłośnicy kotów będą zachwyceni. Ich pupile w roli głównej. I to jakiej.

Wiek dla każdego

Wydawnictwo Media Rodzina

wtorek, 29 listopada 2016

Książka w świątecznym klimacie. W Basinym domu pachnie już pierniczkami. Tata pod nosem podśpiewuje kolędy, a sama Basia ma nadzieję, że jej Misiek Zdzisiek w noc wigilijną w końcu przemówi i opowie, co mu się przyśniło. Ogólnie rzecz ujmując- panuje przedświąteczny rwetes, pachnie grzybami, suszonymi, burakami – aż w głowie się kręci. Tylko mama nie ma już siły. Trzeba zrozumieć – w końcu tyle ma na głowie. Bałagan wyrasta jak spod ziemi, jest głośno, dzieciaki same nie wiedzą już czego chcą. Mama na szczęście znajduje rozwiązanie: na choinkę potrzebne są ozdoby. Dzieciaki: Basia, Janek i mały Franek zaczynają wycinać zwierzaki. Oczywiście jak to z dziećmi bywa zdarzają się niespodzianki – jak choćby dziura w tubce z klejem. A czym to grozi? – wiadomo.

Podoba mi się ten rozgardiasz w domu Basi. Jakże inna atmosfera niż ta jaką pokazują wychuchane wnętrzarskie pisma. Wszędzie stoją powycinane zwierzęta, figurki ulepione z solnej masy, w zlewie się piętrzy stos brudnych naczyń. Padnięta z wycieńczenia mama śpi na kanapie. Taaak – kochani. Taka jest rzeczywistość z trójką małych dzieci. Cudnie oddała ją Zofia Stanecka. Bo niekiedy zdarzają się święta nieidealne. Ale po latach okazuje się, że to właśnie one są najpiękniejszymi i najcieplejszymi wspomnieniami.

Ta książka pomoże przeżyć te święta. Dosłownie. Niech mamy gotują barszczyk, zupę grzybową, lepią pierogi. A dzieci w tym czasie niech wycinają, kleją, rysują. Oczywiście mama pomaga, podpowiada, zagląda przez ramię. Znajdziecie w specjalnej tekturowej części mnóstwo zwierzaków do wycięcia: są tu dinozaur, żółw, foka, słoń, owieczka, świnka, ślimak. Do tego paśnik, zagroda, drzewa. I jeszcze mnóstwo drobiazgów do przyozdobienia: gwiazdki, półksiężyce, serduszka, kółeczka. I nawet jeśli to nie będą idealne święta, to na pewno będą to bardzo udane święta Bożego Narodzenia. A o to przecież chodzi;)

Wiek 3+

Wydawnictwo Egmont

poniedziałek, 28 listopada 2016

Książkowa wyprawa na daleką Północ. Spotkanie oko w oko ze zwierzętami zamieszkującymi  krąg polarny Ameryki Północnej, Europy i Azji. Egzotyczne okazy jak niedźwiedź kodiacki, głuptak niebieskooki, pręgowiec, edredon turkan, widłoróg amerykański, piżmowół arktyczny, kaszalot spermacetowy. Gatunki, których nazwy brzmią znajomo: lis polarny, zając bielak, zając szarak, głuszec zwyczajny, panda wielka, niedźwiedź polarny czy wilk szary. Razem 80 różnych zwierząt, ich krótkie opisy i ilustracje. Autorzy słusznie zwracają uwagę na problematykę zanieczyszczenia środowiska i globalnego ocieplenia, które mają wpływ na życie wielu rozmaitych gatunków. Co trzecie zwierzę opisane w książce zagrożone jest wyginięciem.

Znajdziecie tu mnóstwo ciekawostek, choćby takich jak: lwu górskiemu bliżej do kota domowego niż lwa, orle gniazdo bielika amerykańskiego może ważyć nawet kilka ton, orki porozumiewają się swoim dialektem, szop pracz ma zwinne paluszki a skunks potrafi spryskać śmierdzącą wydzieliną na odległość 3 metrów. Teksty są krótkie. Przy niektórych gatunkach (naprawdę nielicznych) brak informacji – tylko nazwa gatunku.  W książce dominują ilustracje – są jak obrazy. Tytuł książki zobowiązuje – wszak to galeria. Ilustracje są imponujące – niekiedy poskładane jakby z figur geometrycznych, linii, plamek, cętek. Książka ma niespodziankę – sztywna obwoluta po rozwinięciu okazuje się być plakatem pokaźnych rozmiarów, którym można przyozdobić swój pokój. A jeśli ktoś poczuje wilczy głód na kolejną dawkę informacji może sięgnąć po galerię zwierząt Południa.


 

Wydawnictwo Egmont

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 89