<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>brulion be.el.</title>
    <link>http://brulionbeel.blox.pl/html</link>
    <description>Świat jest stworzony po to, aby stać się kiedyś piękną książką</description>
    <lastBuildDate>Sat, 19 May 2012 23:12:27 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Mama bohatera - Robert Malo i Fco. Javier Mateos/ il. Marjorie Pourchet</title>
      <link>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Mama-bohatera-Robert-Malo-i-Fco-Javier-Mateos-il.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;img src="http://brulionbeel.blox.pl/resource/mama_okladka_200px_dpi.jpg" alt="" width="200" height="256" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dopiero teraz zauważyłam, że się zagapiłam. Ale to przez te wszystkie emocje, wrzaski moich mniejszych i większych kibiców przed telewizorem na meczu o zwycięstwo w Lidze Mistrzów (chyba:) Wpis przeznaczony dla blogu o książkach dziecięcych zaplątał się tutaj. Zostawiam na pamiątkę - a wszystkich zainteresowanych literaturą dla dzieci - zapraszam - &lt;a href="http://poleczkazksiazkamibeel2.blox.pl/html"&gt; tutaj&lt;/a&gt;:)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Takiej książki nam było trzeba. By odbrązowić tych wielkich bohaterów, by choć na chwilę zrzucić ich z piedestału, i by postawić na nim&amp;#8230;.. mamę bohatera. Bo czy ktoś gdzieś czytał o matce Zawiszy Czarnego, albo Robin Hooda? Na pierwszym planie zawsze &amp;#8211; sam bohater mężnie wypina pierś, a przecież komuś to zawdzięcza, że jest, że może spokojnie wykonywać swój rycerski fach, gdy tymczasem gdzieś w tle, na drugim planie, jest jego MAMA. Autorzy książki zajrzeli za kurtynę i opisali, co tam się dzieje. A tam mama prasuje płaszcz bohatera żelazkiem na duszę,  dba o dobre imię syna, poprawia mu strój, karmi, dzielnie kroczy za chłopakiem z podkręconym wąsem, a gdy trzeba - broni przed niebezpieczeństwem i daje po głowie torbą podróżną komu trzeba. A syn ma trudną misję do spełnienia. Młodziutki król po swoim ojcu odziedziczył olbrzymi dług, a Czarny Kawaler żąda natychmiastowej jego spłaty. Pomóc może dzielny Dick van Dyke - właśnie ów synalek mamusi. Uchylę rąbka tajemnicy i wyjawię, że misja się powiedzie, ale tak między nami &amp;#8211; bez mamy &amp;#8211; nie byłoby happyendu. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Od kilku dni to hit w naszym domu &amp;#8211; książka śmieszna &amp;#8211; zabawne ilustracje, które przypominają dawne sceny rodzajowe. Wciśnięte między to wszystko rusztowanie w zamku Czarnego Kawalera i sztuczna szczęka ogra wywołują salwy śmiechu. Do tego śmieszne gderanie mamy, jej torebkowy atak i skruszona mina Czarnego Kawalera.  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Ta książka to ukłon w stronę wszystkich mam, które dla swoich dzieci gotowe są zrobić wszystko. Brawo za pomysł, brawo za humor i za przesłanie &amp;#8211; bo tak między nami &amp;#8211; po raz drugi &amp;#8211; przecież kiedyś nadchodzi ten moment, kiedy trzeba dzieci puścić wreszcie w świat. Książka dla całej rodziny &amp;#8211; na Dzień Matki i nie tylko.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Wiek 4+ &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Wydawnictwo &lt;a href="http://tako.biz.pl/dla%20dzieci.htm"&gt; Tako&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;img src="http://brulionbeel.blox.pl/resource/mama_10_500px.jpg" alt="" width="500" height="307" /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>be.el@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Mama-bohatera-Robert-Malo-i-Fco-Javier-Mateos-il.html</guid>
      <pubDate>Sat, 19 May 2012 23:12:27 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Maria Curie i córki. Listy</title>
      <link>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Maria-Curie-i-corki-Listy.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;img src="http://brulionbeel.blox.pl/resource/352x500_300x300.jpg" alt="" width="193" height="300" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Gdy czytam czyjeś listy (zebrane w formie książki), zawsze mam takie uczucie, że jednak wchodzę butami w czyjeś życie. Może dlatego, że sama lubię chronić swoją prywatność, nie rozumieniem tego całego afiszowania się z tym co kto robi i o której. I kolejne pytanie &amp;#8211; czy osoba sławna za życia, liczy się z tym, że w przyszłości być może ktoś będzie odkrywał kawałek po kawałku jego inną naturę, tę, którą tak skrzętnie ukrywa przed ciekawością innych. I czy w pewien sposób weryfikuje to czy tamto, usuwając celowo nieudane, porażki, wstydliwe. Niektórzy wręcz zastrzegają sobie w testamentach publikację takich prywatnych dokumentów na wiele lat po śmierci. Raczej pani Marii (1867 &amp;#8211; 1934) nie podejrzewałabym o tego rodzaju praktyki, a już broń Panie Boże o chęć bycia celebrytą. Nie ukrywam, ciekawi mnie od dawna prywatne życie pani Marii, do której czuję wielką sympatię. Tak normalnie, po babsku. Z wielu powodów. Bo być na piedestale nauki, dojść do tego strasznie wyboistą drogą, z licznymi guzami nabitymi tu i ówdzie, walcząc z wielką nieprzychylnością tamtych czasów, dać z siebie wszystko, udowodnić, że kobiety nie gęsi&amp;#8230;. Mogłabym tak długo. Maria Skłodowska &amp;#8211; Curie była kobietą, która musiała na początku XX wieku zacząć dzielić życie między ukochaną pracę i ukochany dom, gdzie czekały na nią dwie córki: Irena i Ewa. Myślę, że znając tło kulturowe tamtej epoki, był to wyczyn nie lada. Mąż Piotr Curie ginie w wypadku w 1906 roku. Pierwszy wpis w tej książce to nie &amp;#8211; list. To kartka, którą mé naukowiec wysłała do Irenki. Jeszcze żyje Piotr Curie. Właśnie bawią w Sztokholmie, gdzie odbywa się konferencja noblowska. Po wypadku męża nigdy nic już nie będzie takie jak było &amp;#8211; jednak trzeba było żyć dalej. Z listów Maria Curie daje się poznać jako osoba bardzo zapracowana ale z pasją wykonująca swoje obowiązki. Pisze o spotkaniach ze znanymi ludźmi, licznych wykładach, pracy ze studentami. Bije z nich troska o córki &amp;#8211; ich zdrowie, odżywianie, zajęcia w wolnej chwili, pogodę, bliższą i dalszą rodzinę. Wzruszyła mnie wymiana zadań matematycznych z córką Ireną, która w przyszłości pójdzie w ślady matki. Wzruszają błędy ortograficzne, które małe Curie robiły pisząc do matki, a które tłumacz uwzględnił w przekładzie. Mé  gdera czasem, że dziewczyny &amp;#8211; zwłaszcza &amp;#8211; Ewa (artystyczna dusza), nie pisze dat. Listy często krótkie, za to wysyłane co rusz do matki, która była daleko. Pewnie w dzisiejszych czasach panie mailowałyby ze sobą albo gadały na skypie. I mimo, że można tutaj pokusić się o stwierdzenie, że to przecież inna epoka, innej możliwości kontaktu raczej nie było, to jednak taka rozbuchana korespondencja między dziećmi a rodzicami naukowcami pewnie do częstych nie należała. W ogóle to piękny przykład &amp;#8211; takich zażyłych i ciepłych stosunków między matką a dziećmi. Wielka dbałość o kontakty. Nie każdy to potrafi.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Dla osób lubiących takie klimaty &amp;#8211; będzie to pasjonująca lektura. Dowiedzieć się kiedy Marię Curie bolała głowa, jak postrzegała wybory swoich córek, co robiła podczas długich podróży pociągiem. Na końcu w Aneksie znajdziecie dodatkowe informacje na temat trzech pan Curie oraz wykaz osób, jakie przewijają się w tych prawie 200 listach. Ostatni list - nosi datę 31 marca 1934 roku. Wyboru listów dokonała córka Ireny i wnuczka Marii. Nie ma tu sensacyjnych odkryć, które towarzyszą współczesnym celebrytom. &lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Wydawnictwo &lt;a href="http://www.najlepszyprezent.pl/sklep/"&gt; Publicat  &lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;   &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>be.el@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Maria-Curie-i-corki-Listy.html</guid>
      <pubDate>Sat, 19 May 2012 22:06:42 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Polacy z całego świata zrobili coś niesamowitego:)</title>
      <link>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Polacy-z-calego-swiata-zrobili-cos-niesamowitego.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://polonia.wp.pl/gid,14452209,gpage,10,img,14452452,kat,86474,title,Polacy-z-calego-swiata-zrobili-cos-niesamowitego,galeria.html"&gt; A co zrobili - można zobaczyć tutaj:) &lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Pozdrawiam Basię i Marysię - zdjęcie nr 10&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; "Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej" &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;br /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>be.el@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Polacy-z-calego-swiata-zrobili-cos-niesamowitego.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Polacy-z-calego-swiata-zrobili-cos-niesamowitego.html</guid>
      <pubDate>Wed, 2 May 2012 07:08:09 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Lokatorka Wildfell Hall - Anne Brontë</title>
      <link>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Lokatorka-Wildfell-Hall-Anne-Bront.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;img src="http://brulionbeel.blox.pl/resource/LokatorkaWildfellHall_AnneBronteimages_product99788377790687.jpg" alt="" width="199" height="280" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Zawsze z ciekawością czekam na pojawienie się takich perełek. Oczywiście z westchnieniem ulgi &amp;#8211; że nareszcie jest. Przecież jeszcze trochę &amp;#8211; i książka będzie miała 200 lat (po raz pierwszy ukazała się w 1848r.) A dlaczego wzbudza takie moje zainteresowanie? Autorką jest nie kto inny, jak Anne Brontë, jedna ze słynnych sióstr Brontë &amp;#8211; utalentowanych pisarek, które zmarły w młodym wieku, związane z magiczną plebanią w Haworth. Jakiś czas temu ukazała się Shirly  &amp;#8211; Charlotte Brontë (autorki ponadczasowej Jane Eyre ) &amp;#8211; i aż wypada zapytać, co nas czeka w przyszłości:) Mam nadzieję, że kolejna wydawnicza niespodzianka.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Mogę sobie jedynie wyobrazić, jakie poruszenie wywołała ta książka w tzw. wyższych sferach, kiedy tylko się ukazała. I mogę sobie wyobrazić, że na pewno niejednej mężatce dodała sił i odwagi, by coś zmienić w swoim życiu. Bowiem główna bohaterka -  młodziutka Helen, pewnego dnia zjawia się znikąd gdzieś na angielskiej prowincji i razem z jedną służąca i małym synkiem zamieszkuje w opuszczonym dworze. Helen żyje skromnie, nie udziela się towarzysko, stroni od sąsiadów i plotek. Nie trzeba chyba dodawać, że jej dziwne zachowanie to woda na młyn w tutejszym towarzystwie. Ciekawskie sąsiadki zaczynają plotkować, drążyć, oczerniać. W jej obronie staje młody szlachcic, któremu to Helen powierza tajemnicę swego nieszczęśliwego życia.  A to faktycznie nie było usłane różami. Kobieta wiele wycierpiała zanim trafiła w to ustronne miejsce.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jeśli ktoś oczekuje jakichś sensacji, pikantnych opisów, spektakularnych kłótni &amp;#8211; może poczuć coś w rodzaju rozczarowania. Anne Brontë była damą &amp;#8211; i pisała jak dama. Jej bohaterkami też były damami. Jeśli się kłóciły &amp;#8211; robiły to z klasą, jeśli opuszczały mężów &amp;#8211; również. Jeśli kogoś kochały &amp;#8211; to górę brała miłość &amp;#8211; doznania duchowe &amp;#8211; nad tymi cielesnymi. Helen znajduje odwagę, by walczyć o spokojne i godne życie, ale kieruje się przy tym również ważnymi zasadami, które wpojone zostały jej od dziecka: Bóg i honor. Jeśli składa przysięgę &amp;#8211; to nie są to słowa rzucone na wiatr. Bo mimo, że książka z pewnością wywołała skandal &amp;#8211; to bije z niej jakiś &amp;#8230;spokój. Dziś odejście od partnera, męża nie szokuje. Wtedy &amp;#8211; tak. Zrobiła to w dodatku kobieta z arystokracji, która kilka lat wcześniej wyszła za mąż z prawdziwej miłości. Akcja rozwija się powoli, autorka zwraca uwagę na leniwy prowincjonalny krajobraz, opisuje dokładnie swoich bohaterów, nie zaniedbując postaci drugoplanowych, panującej mody, potraw, które pojawiły się na stole.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Lubię takie klimaty, niespieszną literaturę, rozmowy, z których wiele wynika. Czytając tę książkę, nie opuszczała mnie pewna myśl, że jej autorka od samego początku wyznaczyła jej pewną misję &amp;#8211; i wszystko jej podporządkowała. Na owe czasy był to wyczyn nie lada, na który niewielu potrafiło się zdobyć. Zwłaszcza kobieta. I tu mój ukłon w stronę Autorki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;img src="http://brulionbeel.blox.pl/resource/Anne_Bronte.jpg" alt="" width="185" height="254" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Portret Autorki znalazłam na stronie Wikipedii&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Wydawnictwo MG &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>be.el@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Lokatorka-Wildfell-Hall-Anne-Bront.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://brulionbeel.blox.pl/2012/05/Lokatorka-Wildfell-Hall-Anne-Bront.html</guid>
      <pubDate>Tue, 1 May 2012 08:22:11 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


